„Byliśmy
ludźmi jak wszyscy inni ludzie na ziemi. Mieliśmy rodziny, przyjaciół, swój
dom” — to tytuł nowej wystawy czasowej Muzeum Auschwitz. Na ekspozycji zobaczyć
można dziesiątki przedmiotów należących do ludzi, w ogromnej większości Żydów,
których niemieccy naziści deportowali do Auschwitz. To m.in. drobne przedmioty
codziennego użytku lub ich fragmenty, guziki, buteleczki po perfumach, monety,
biżuteria, grzebyki, lusterka, klucze, korki od butelek, a także temperówka,
figura szachowa, czy ceramiczne figurki. Łącznie na ekspozycji zobaczyć można prac
konserwatorskich na terenie byłego obozu Auschwitz II-Birkenau.kilkaset
obiektów. Wszystkie prezentowane przedmioty znalezione zostały podczas
Szanowni
Państwo,
działając w imieniu Komisji Rewitalizacji i Polityki Przestrzennej Rady Osiedla
Stare Miasto, w porozumieniu ze Związkiem Gmin Wyznaniowych Żydowskich w
Rzeczypospolitej Polskiej Filią w Poznaniu oraz w nawiązaniu do wcześniejszych
informacji i uzgodnień, uprzejmie zapraszam do udziału w przygotowywanej od
dłuższego czasu debacie na temat dawnej dzielnicy żydowskiej w Poznaniu (to
jest części Starego Miasta w rejonie ulic: Żydowskiej, Dominikańskiej, Kramarskiej,
Małe
Garbary, Stawnej, Szewskiej i Wronieckiej).
Czy
odwiedziłeś już grób słynnego rabina Akivy Egera? Świętowałeś szabat przy
Stawnej 10? A czy wiesz, że żeby zobaczyć Golema wcale nie trzeba jechać do
Pragi? Nie? To co z Ciebie za Poznaniak, tej?!
W sobotę 14
stycznia 2012 r. odbyła się II edycja gry miejskiej „Pojzn, tej! Śladami
poznańskich Żydów”. Impreza była częścią obchodów XV Dnia Judaizmu, a
organizatorem był Hufiec Związku Harcerstwa Polskiego „Siódemka” z
Poznania.
Dnia
19 lutego (w niedzielę) prof. Władysław Bartoszewski - polski polityk, Sprawiedliwy
wśród Narodów Świata (1966) i honorowy obywatel Izraela (1991) - skończył 90 lat.
Ksiązka Nachalnika nie jest jakąs nowością na rynku księgarskim i pewnie tylko w antykwariatach już tylko bedzie dostępna, ale warto poszukac. Tak się zdarzyło że dawno temu wpadła mi w ręce i przeczytałam jednym tchem, albowiem temat jest zgoła nie typowy, nader interesujący.
Zachęcam do zapoznania się z szerokim opisem na temat ksiązki, autorstwa Tomka Krakowskiego, a następnie do samej lektury
"Okazuje się, że w piątek i świątek zjawiają się
ludzie, którzy podobno pomagali Żydom, ale ponieważ nie mogą udowodnić swych kontaktów
z ŻOB-em, "udowadniają" swe kontakty z organizacją
Rewizjonistów" pisał Icchak Cukierman w książce "Nadmiar
pamięci". Relacje dotyczące Żydowskiego Związku Wojskowego wzięli pod lupę
dwaj badacze - Dariusz Libionka i Laurence Weinbaum. Krytycznie podeszli do
dostępnych dokumentów i wspomnień, udało im się również odnaleźć źródła
niewykorzystywane dotąd przez historyków. Efektem tej żmudnej pracy jest książka
"Bohaterowie, hochsztaplerzy, opisywacze" wydana właśnie przez
Centrum Badań nad Zagładą Żydów.
RATYFIKUJMY KONWENCJĘ I PROTOKÓŁ O WALCE Z RASIZMEM W CYBERPRZESTRZENI
Stowarzyszenie ‘NIGDY WIĘCEJ’ wzywa polskie władze do ratyfikowania Konwencji w sprawie zwalczania przestępstw kryminalnych w cyberprzestrzeni wraz z Protokołem dodatkowym o zwalczaniu rasizmu. Polska podpisała Protokół w 2003 r., ale do tej pory nie ratyfikowała dokumentu.
Zvi Rav-Ner, ambasador Izraela w Polsce musiał tłumaczyć się
w MSZ z zniszczenia przez izraelską armię beduińskiej studni, którą
wyremontowała Polska Akcja Humanitarna. O interwencji polskiego MSZ i wezwaniu
izraelskiego dyplomaty poinformował wiceminister spraw zagranicznych Jerzy
Pomianowski. „Podczas rozmowy wyraziłem zaniepokojenie działaniami władz
izraelskich” – oświadczył. Chodzi o ujawnioną wczoraj przez „Gazetę Wyborczą”
akcję izraelskiego wojska w beduińskiej osadzie Rahava w południowym Hebronie na
okupowanym przez Izrael Zachodnim Brzegu Jordanu. W poniedziałek nad ranem
wojskowe buldożery zrównały ją z ziemią. Zburzono także jedną z kilku cystern
zbierających wodę, które wyremontowała Polska Akcja Humanitarna, za pieniądze
MSZ
"Wody z ziemniaków się napić, wykąpać i umrzeć" -
podsumowuje pragnienia więźniów obozu Auschwitz jedna z bohaterek filmu
Małgorzaty Imielskiej "Obrazy z fabryki śmierci". Ten niezwykły
dokument opowiada o więźniach obozu, którzy codzienne wydarzenia rejestrowali
za pomocą rysunków. Było to niebezpieczne zajęcie, a przyłapanie kogoś na
szkicowaniu wiązało się z okrutną karą. Niektórzy jednak rysowali, bo tylko w
ten sposób mogli przekazać prawdę o życiu w obozie. Byli jednak i tacy, którym
tworzenie portretów lub scen rodzajowych zlecali sami Niemcy. Odnaleziono nawet
egzemplarze specyficznych instruktarzy dotyczących tego, jak dobrze przedstawiać
scenki z obozu.
„R. Simlai wykładając powiedział: Sześćset trzydzieści
nakazów przekazanych zostało Mojżeszowi, trzysta sześćsiedziąt negatywnych
(zakazów) co odpowiada liczbie słonecznych dni w roku i dwieście czterdzieści
osiem pozytywnych, co odpowiada liczbie części ciała człowieka.
R Hamnuna powiedział: Który tekst jest prawomocny tutaj? Czy
werset: „Torę, którą przekazał nam Mojżesz, jako dziedzictwo zgromadzenia
Jakóba.” (Dwarim 33:4), gdzie wartość numeryczna słowa „Tora” to sześćset
jedenaście -
ת-400
+ ו-6 + ר-200 + ה-5 = 611
a “Ja jestem” oraz “Nie wolno ci mieć innych bogów oprócz
Mnie”, nie są brane pod uwagę, ponieważ usłyszeliśmy je z ust Wielkiej Boskości
[Gwura].” (Talmud Makot 23b-24a).
W Torze znajduje się wiele micwot. Niektóre z nich mają
bardziej praktyczne znaczenie, inne mniej; jedne mają charakter bardziej
emocjonalny, inne są bardziej oparte na wierze.
Istnieją w Torze także micwot dotyczące spraw, gdzie
poprostu niemożliwością jest, by „nakazać” je człowiekowi – te dotyczące
wiary. Jak można przykazać komuś, by wierzył? Ostatecznie, albo ktoś wierzy,
albo nie – w jaki sposób miałoby mu pomóc takie przykazanie: „uwierz!” Skoro on
nie wierzy, to nie wierzy, i tyle!
A mimo wszystko, Święty, niech będzie błogosławiony nakazuje
nam – „Ja Jestem (Haszem), twój Bóg….” a także „Nie wolno ci mieć innych bogów
oprócz Mnie…” (Szemot 20, 3-4)
Jest to możliwe – mówi Rabin Remu – jeśli micwą jest sam
Bóg, poniewać słowa Haszem same w sobie wywołują wiarę. Wraz z przykazaniem
przychodzi wiara, lub możliwość uwierzenia, bądź też dowód wiary.
Owe słowa, wywołujące wiarę, wyposażające w możliwość
uwierzenia, oddziaływują nie tylko na bezpośrednich słuchaczy, ale także na
wszystkie kolejne pokolenia.
Dlatego też, owe dwa przykazania: „Ja Jestem” i „Nie wolno
Ci” wymagają bezpośredniego przekazu od Świętego, niech będzie błogosławiony, a
nie poprzez posłańca, Mojżesza, jak jest to w przypadku pozostałych przykazań.
To właśnie jest intencją Gemary, mówiącej: „“Ja jestem” oraz
“Nie wolno ci mieć innych bogów oprócz Mnie”, nie są brane pod uwagę, ponieważ
usłyszeliśmy je z ust Wielkiej Boskości”.
Co ma na myśli Gemara mówiąc: „z ust Gwura”?
„Usta” oznaczają tu, to coś, co ujawnia myśli. Dzięki temu
możliwe jest wyrażenie wewnętrznych myśli.
Prorocy, lub wszyscy inny wysłannicy, niosą słowa Haszem dla
człowieka, stąd też służą jako „usta”, przekazujące przesłanie Haszem
człowiekowi.
Owo przesłanie, słowa proroctwa, oddziaływują na ludzi.
Jednak przesłanie to jest na poziomie człowieczym, ponieważ przechodzi ono od
człowieka do człowieka, od proroka do słuchacza. W mocy proroka znajduje się
wywarcie wpływu na człowieka i zapoczątkowanie u niego odpowiedniego działania,
lecz jedynie na poziomie, na którym znajduje się prorok i jego rozumienie owego
przesłania. Nawet jeśli jest to rozumienie na najwyższym poziomie, nadal jest
to rozumienie na poziomie człowieka, i przesłanie to jest w pewnym sensie
ograniczone.
Jeśli mówimy jednak o podniosłym przesłaniu, jakim jest
przesłanie bez praktycznych implikacji, dotyczące jedynie wiary, nie wystarczy,
by za „usta” służył człowiek. Owe „usta” człowiecze nie są w stanie
przekazać dalej przesłania dotyczącego samej wiary. Tutaj potrzebne są „usta”
bezpośrednio połączone z myślą Boga, i to własnie są „usta Gwura”. „Usta” te są
w stanie, za pomocą wypowiedzenia słów, wywołać wiarę w micwę, rozpoznanie
Stwórcy, który przykazuje.
Dlatego też “Ja jestem” oraz “Nie wolno ci mieć innych bogów
oprócz Mnie”, są z ust Wielkiej Boskości [Gwura]. Istotą wysłuchania słów
bezpośrednio z „ust Gwura” połączonych z boską myślą, jest bowiem moc wywołania
w słuchaczu wiary i dostarczenie owej wiary światu i zachowanie jej na następne
pokolenia. Dlatego też „usta Gwura” uprawnione są do nakazania wiary w formie
micwy.
Oto sekret „ust Gwura”.
(Na podstawie ksiegi „Torat Haola”, autorstwa Rabina Remu,
część 3, rozdział 38
Abp Stanisław Gądecki, światły hierarcha i wielki rzecznik
dialogu chrześcijańsko-żydowskiego, podjął decyzję o zdjęciu oszczerczej
tablicy w kościele przy ul. Żydowskiej. Może warto, by teraz tablice o innej
treści zawisły w poznańskich świątyniach, które do dziś są pomnikami
antyjudaizmu?
Wznowienie bez komentarza redakcyjnego przedwojennej książki Mieczysława
Noskowicza nie jest dla mnie zaskoczeniem, gdyż publikacja ta wpisuje się w
zjawisko obecne w Poznaniu od dawna, jednak wstydliwie przemilczane przez
zblatowaną "elitę" naszego miasta. - pisze w Gazecie Tomasz Ratajczak - adiunkt na UAM w Poznaniu
Nie tylko wznowienie książki Mieczysława Noskowicza
"Najświętsze trzy hostie" z 1926 r., lecz przede wszystkim jej
promocja w kościele Bożego Ciała, jest groźną prowokacją. Nawiązuje do
najciemniejszych stron antyjudaizmu, obciążającego dzieje Kościoła
katolickiego.
Książka żeruje przede wszystkim na niewiedzy. Zarzut
profanacji hostii skierowany przeciw Żydom, jest tym bardziej absurdalny, iż
chrześcijański obrzęd eucharystii bezpośrednio nawiązuje do starego religijnego
obrzędu żydowskiego - wieczerzy paschalnej, tak dokładnie opisanego przez
Łukasza Ewangelistę.
- Nie od rzeczy będzie umieszczenie tablicy informującej o
korzeniach legendy trzech hostii w kościele Bożego Ciała oraz na ul. Żydowskiej
- mówi abp Stanisław Gądecki.
Tomasz
Cylka: Czy władze archidiecezji pomyślą o realizacji edukacyjnego projektu,
który we właściwy sposób przedstawi średniowieczną legendę o trzech hostiach? A
jeśli nie projekt, to czy można mieć nadzieję, że w kościołach pw. Bożego Ciała
i Najświętszej Krwi Jezusa zawisną tabliczki informujące o historii
kontrowersyjnych fresków?
Znajdujące się w poznańskich kościołach freski o
antysemickiej wymowie powinny zostać opatrzone tabliczkami odkłamującymi
historię - uważają przedstawiciele gminy żydowskiej. Arcybiskup Stanisław
Gądecki w rozmowie z "Gazetą" deklaruje, że tak się stanie.
Wg różnych źródeł: Farajnikte Partizaner Organizacje,
Fereinitzte Partizaner; Fareinikte Partizane Organizacie, Fareinigte Partizaner
Organizacje, Fereingte Partizaner Ofganization. W wolnym tłumaczeniu:
Zjednoczona Organizacja Partyzancka lub Zjednoczona Organizacja Partyzantów.
Jidysz: פאראייניקטעפארטיזאנערארגאניזאציע . W skrócie -
FPO.
70. rocznica pierwszej deportacji polskich Żydów do
niemieckiego obozu Auschwitz przypadnie 15 lutego. Tego dnia w 1942 roku do
obozu dotarł z Bytomia transport Żydów aresztowanych przez Gestapo. Wszystkich
zgładzono tuż po przywiezieniu. Współcześnie niewiele wiadomo na temat tego
transportu. Nieżyjący historyk Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, Danuta
Czech, pisała w sporządzonym przez siebie "Kalendarium wydarzeń w KL
Auschwitz", że ludzi wysadzono na rampie przy obozowej bocznicy kolejowej,
gdzie polecono im zostawić bagaż
W samochodach pracowników ambasady Izraela w stolicy Indii
Delhi oraz stolicy Gruzji Tbilisi podłożono bomby - podały izraelskie media. W
Delhi ranna została żona jednego z urzędników, która wjeżdżała akurat na
teren placówki i kierowca, a w Tbilisi ładunek udało się w porę zneutralizować.
Izraelskie władze sądzą, że zamachy mają związek z czwartą rocznicą
śmierci Imada Mughniyah - jednego z twórców Hezbollahu.
W Roku Korczaka Fundacja im. prof. Mojżesza
Schorra pragnie przypomnieć i przybliżyć postać Stefanii Wilczyńskiej -
najbliższej współpracownicy Janusza Korczaka, wielkiej przyjaciółki dzieci,
która oddała im całe swoje życie. Stefania Wilczyńska - pedagożka,
wychowawczyni, kierowniczka Domu Sierot przy Krochmalnej 92 w Warszawie. Była
autorką wielu koncepcji pedagogicznych realizowanych w Domu Sierot. Pod
nieobecność Korczaka podczas pierwszej wojny światowej, w trudnych warunkach
przez kilka lat samodzielnie opiekowała się dziećmi.
W maju 1939 roku powróciła z Palestyny by razem z nim i z dziećmi przetrwać
nadchodzące straszne czasy. „Moje dzieci są w Warszawie. Tu są moje dzieci” -
tłumaczyła wówczas przyjaciołom. Nie założyła własnej rodziny, tak jak Janusz
Korczak swoje życie oddała biednym dzieciom. Wspierała go od chwili powstania
Domu Sierot do jego tragicznej likwidacji, wraz z nim i z dziećmi zginęła w
Treblince 6 sierpnia 1942 roku.
O
tęsknocie za Polską i skomplikowanej sytuacji człowieka z podwójną
polsko-żydowską tożsamością opowiadają Mikołajowi Grynbergowi pochodzący z
Polski obywatele Izraela. "Ocaleni z XX wieku" właśnie trafiłi do
księgarń. Książka jest zbiorem rozmów, które Mikołaj Grynberg
przeprowadził w Izraelu w 2010 roku z ocalałymi z Zagłady polskimi Żydami.
Wśród 25 rozmówców Grynberga większość sięga pamięcią do czasów przedwojennych
"Dwa tysiące lat dobiega kresu i przez cały ten czas,
ani na moment, nie zaprzestali żydzi swej niechęci jawnej czy skrytej" -
pisał Mieczysław Noskowicz w książce "Najświętsze trzy Hostie",
wydanej w Poznaniu w 1926 r. Wydawnictwo Wers wznowiło teraz tę publikację.
Promocja odbyła się w kościele Bożego Ciała