KONTAKT

BIURO

Wsparcie finansowe Gminy

Numery kont info

POLUB NAS :)

facebook.jpg

Nasz You Tube

ytube.jpg

The National Library of Israel

library1.jpg

Posen Library

KLIK library.jpg

Kalendarz

  calenda1.jpg

TSKZ

tskz.jpg

Bar Micwa Ryana

Kliknij TUTAJ rayan2.jpg

Blog Leona Jedwabia z Australii

Moja podróz przez Holokaust

jedwab2.jpg 

erec.jpg

Koszerne produkty

kosher4.jpg

 

Chabad

chabad.jpg
wikipardes.jpg

Szalom TV

szalomtv.jpg

KOL POLIN

Dzieje Narodu Żydowskiego
Parszat Wajera
07.01.2009.
Rabin Boaz Pash
12/11/2008

A wtedy Haszem spuścił na Sodomę i Gomorę deszcz siarki i ognia od Haszem <z nieba>. I tak wywrócił miasta oraz całą okolicę wraz ze wszystkimi mieszkańcami miast, a także roślinność. (Bereszit 19:24-25)

Gaon Rabi Joel Sirkes, znany ze swego dzieła Ba”ch (Bait Hadasz; komentarze do Arba Turim), na początku swej kariery rabinicznej służył jako rabin w sztetlu Bełz. Wynagrodzenie było tak niskie, iż nie wystarczało nawet na zakup świec, które oświetliłyby jego dom w nocy; zmuszony był studiować przy świetle księżyca, o ile świecił, jeśli nie – z pamięci.

Ale jego przeciwnicy w mieście znaleźli powód, by żądać usunięcia go z funkcji rabina - nie studiuje on w nocy, faktycznie - światła w jego izbie są wyłączone. (ludzi tych spotkał zły koniec, ale to już inna historia.)

Ostatecznie obrała go rabinem gmina w Brześciu.

Zanim opuścił Bełz, odbyło się przyjęcie pożegnalne, na którym Ba”ch przemówił gorzkim i sarkastycznym tonem:
„W naszej parszy napisane jest, iż Haszem karze mieszkańców Sodomy i Gomory, lecz Tora opisuje to jako „I tak wywrócił miasta”. Dlaczego je wywrócił? Czy nie miał innego sposobu, by ich ukarać?

Odpowiedź brzmi – rzekł Ba”ch – iż Haszem używa swojego rodzaju sprawiedliwości – mida kneged mida (miarka za miarkę); w taki sam sposób, w jaki oni postąpili, B-g im odpłaca. Oni uczynili wszystko odwróconym. W przyzwoitym mieście ludzie troszczą się o fizyczną i materialną kondycję  rabina, a rabin w zamian zajmuje się duchową kondycją ludzi – poprzez uczenie ich Tory, poprzez napominanie, jeśli zachodzi taka potrzeba itp.”

„Ale – kontynuuje Ba”ch zwracając się do przywódcy Bełza – w Sodomie uczynili odwrotnie – pozwolili rabinowi martwić się o zarobek, o utrzymanie rodziny, a sami „troszczyli się” jedynie o to, jak rabin studiuje Torę i jaki jest poziom jego wiedzy. A zatem karą dla miasta było jego „wywrócenie”.” 

Tylko jeden techniczny komentarz. Opowieść jest ładna, ale według inskrypcji na jego macewie, Ba”ch po opuszczeniu Bełza udał się do Szydłowa i dopiero później do Brześcia. Oto inskrypcja stanowiąca przegląd miejsc, w których pełnił posługę:

Zaczął roztaczać swą mądrość w gminie żydowskiej w Próżnej, był silny i odważny w jesziwie gminy w Łukowie, światło jego Tory jaśniało w pełni w Lubomli, bogactwo jego nauczania rozprzestrzeniało się bez granic w gminie w Międzybożu, wylał swe życiodajne wody w znakomitości w Bełzie, wypełnił swe zadanie wobec B-ga z lojalnością Kaleba w Szydłowie, ogłaszał reguły i prawa w Brześciu na Litwie, studnie jego mądrości były rozpostarte niczym u Ben Jeke  [króla Salomona] w gminie żydowskiej w Krakowie. 

Najmilszego Szabatu. 

 
Parszat Lech Lecha
07.01.2009.
Rabin Boaz Pash - Tłumaczyła Shulamit Pasierska
03/11/2008

Lech Lecha - "Wyjdź sobie!"

"I rzekł Haszem do Abrama: Wyjdź z ziemi swojej i od rodziny swojej, i z domu ojca swego do ziemi, którą ci wskażę". (Bereszit 12:1)
Jak wiemy, 10 razy B-g sprawdzał Awrahama, czy będzie Mu posłusznym, jak mówi Miszna w Masechet Awot: „Beasara nisajonot” – „W dziesięciu próbach był Awraham, nasz praojciec, wypróbowany, i stał niewzruszony w każdej z nich, [były one] by pokazać, jak wielka była Jego miłość. (Awot 5:3).
Typowe, że Nisajon (test, eksperyment) związany jest z „Lech Lecha!”, Nisajon, który powtarzał się i powtarzał dla nas tyle razy, kiedy różne narody, w różnych krajach, nakazywały nam: Lech lecha! – idz sobie stąd! nie ma tu dla ciebie miejsca! Smutne.
Rabbi Eliezer Aszkenazy w swojej książce Maasei Haszem dostrzega w tym rozkazie początek nowego życia dla Awrahama, „Lecha” dla ciebie, dla twojego dobra, ku twojemu prawdziwemu życiu. W istocie: Awraham żyje poźniej jeszcze przez 100 lat, ma 75 kiedy opuszcza Charan; umiera w setnym roku życia. Wskazówkę dla obietnicy życia 100 lat więcej Rabi Aszkenazy znajduje w słowach „Lech lecha” – wartość litr hebrajskich wynosi 100 (Lamed 30, Chaf 20, Lamed 30, Chaf 20 = 100).
Maor Waszemesz wyjaśnia Nisajon Awrahama w parszy Lech Lecha na sposób chasydzki, w kontekście Awodas Haszem (pracy na rzecz B-ga ze wszystkich możliwości) wykonywanej przez Cadika.
Co jest lepsze dla Cadika? - pyta rabi Kalonimus – Zostać w domu i czekać, aż ludzie przyjdą do niego prosząc o słowa Haszem, a może wyjść, zająć się tymi, którzy nie są zbyt zainteresowani nauką, uczynić ich Owde Haszem i przynieść im Jego słowo. Abraham zasadniczo wolał tę pierwszą opcję – zostać na miejscu i czekać, aż ludzie przyjdą do niego; jest to najlepszy sposób, by darzyli go szacunkiem i jego słowa będą lepiej przyjęte. Ale rozkazem Haszem było przyjęcie drugiej opcji – „Lech Lecha” – znajdź ludzi i ucz ich o B-gu, jak interpretuje wers Raszi: „Weet hanefesh aszer asu...” - „I zabrał Abram z sobą… oraz duszę, którą nabyli w Charanie…" (Bereszit12:5). Raszi mówi: [Oznacza to] dusze, które przeniósł pod opiekuńcze skrzydła Szechiny. Awraham konwertowałby mężczyzn, a Sara konwertowałaby kobiety, i Pismo mówi o tym, jak gdyby ich „wykonali”.

Najlepszego Szabatu.

 
Parszat Haazinu
07.01.2009.
Rabin Boaz Pash - Tłumaczyła Shulamit Pasierska
07/10/2008

Los pewnego Jud.

W końcu parszy czytamy:

„Poszedł więc Mojżesz z Jozuem, synem Nuna, i wypowiedział wszystkie słowa tej pieśni do uszu ludu”. (Dwarim 32:44)

Był to ostatni dzień Mosze, kiedy przekazał on przywództwo Jehoszui. Jak wyjaśnia Rasz”i: „On i Jehoszua, syn Nuna – był to Szabat, podczas którego było dwóch przywódców [gdyż trwało przekazywanie przywództwa Jehoszui]. Władza została odebrana jednemu i nadana drugiemu. Mosze wyznaczył meturgemana [dosłownie tłumacza, tu: rzecznika] dla Jehoszui [by przekazywał obecnym, co zostało przez niego powiedziane], tak że Jehoszua mógł objaśniać [Torę] za życia Moszego, tak że Izrael nie powiedziałby [do Jehoszui] „Za życia twego nauczyciela nie odważyłeś się podnieść głowy”.

Ale jest w tym wersie coś dziwnego. Tekst nazywa Jehoszuę syna Nuna „Hoszea” – jego dawnym imieniem, które zostało zmienione przez Moszego dawno temu.
Jak pamiętamy, Tora mówi w Bamidbar (13:16): "Vayikra Moshe l'Hosheia bin Nun Yehoshua" /“…Ozeaszowi (Hoszea), synowi Nuna, dał Mojżesz imię Jozue (Jehoshua) “/
Gemara (Sota 34b) mówi, iż zmiana imienia jest aluzją do modlitwy Moszego w intencji Jehoszui "Ya yoshiacha meatzat meraglim" (Niech Haszem ochroni cię przed oskarżeniem szpiegów). By uchronić Jehoszuę, swego pierwszego ucznia, przed spiskiem szpiegów. Dlaczego zatem Tora powraca do poprzedniego Hoszea?

Rasz”i zadaje pytanie: „Dlaczego więc Pismo tutaj nazywa go Hoszea, skoro jego imię dawno zostało zmienione na Jehoszua?” i podaje odpowiedź: „By założyć (tu: powiedzieć), że Jehoszua nie stał się zarozumiały, gdyż choć został obdarzony wysokim statusem, ukorzył się tak, jak na początku - [gdy był jeszcze nazywany Hoszea, jako student Moszego].

Rabi reb Heszl z Krakowa podaje nam genialne wyjaśnienie, a mianowicie: Gemara (Sanhedrin 107a) i midrasze mówią, iż litera jud, kiedy została zabrana z imienia Saraj (gdy zostało ono zmienione na Sara), poskarżyła się B-gu, iż została usunięta z Tory. Był to pocieszeniem, gdy Mosze wziął literę jud i przeniósł ją do imienia Hoszea, tak, by powstało Jehoszua. W ten sposób jud, które zostało usunięte z Saraj, znalazło miejsce w Torze później.
Gdy Sara zmieniła imię, miała 89 lat (była młodsza od Awrahama o 10 lat. Miał on wówczas 99.).
Zmarła w wieku 127 lat, jak mówi Tora: “Sara doczekała się stu dwudziestu siedmiu lat życia“ (Bereszit 23:1). Możemy zatem przyjąć, że była nazywana Sarą (bez jud) przez 38 lat. I przez te wszystkie lata jud było „dyskryminowane”.
Mosze wysłał szpiegów pod koniec pierwszego roku po Eksodusie. Przez 38 lat Yehoszua był nazywany właśnie w ten sposób, aż do dnia mianowania go przywódcą, kiedy to Mosze powrócił do nazywania go Hoszea, gdyż jud odebrało juz swoją rekompensatę straty doznanej podczas ostatnich 38 lat życia Sary.
Niezwykła idea Rabiego Reb Heshela.

Osobiście wolę interpretację Netzi”v (Netzi”v, Rabbi Naftali Zvi Yehuda Berlin, legendarny Rosz Jesziwa jesziwy Wołożyn („matki jesziw”) na Litwie. Jego imię jest powszechnie skracane do formy Netzi”v, co oznacza „filar”.
Jeden z jego studentów, który został mianowany rabinem w pewnej małej miejscowości, przybył pewnego razu zobaczyć się ze swoim Rabinem, by prosić o błogosławieństwo, które uchroniłoby go przed wszystkimi Machlokes (rodzaj typowej żydowskiej sprzeczki), intrygami i Laszon Hara, które rozprzestrzenia się wśród członków gminy żydowskiej w tym miejscu.

Stary, doświadczony rabin odpowiedział mu z uśmiechem: Mosze zmienił imię Jehoszui
i błogosławi go, by uchronić go przed Laszon Hara, zniesławieniem i konfliktami, które jego współtowarzysze mogli uruchomić przeciwko niemu, jak powiedział: „Ya yoshiacha meatzat meraglim” – „niech Haszem uchroni cię przed oskarżeniem szpiegów”. Działało to tylko przez jakiś czas, kiedy Jehoszua był ciągle uczniem, przez 38 lat. Później zaś, kiedy sam został przywódcą, Mosze powrócił do nazywania go Hoszea, jak poprzednio, by przekazać mu komunikat: „Teraz, jak przywódca społeczności, jesteś sam. Żadne błogosławieństwo, żadna zmiana imienia nie pomogą ci w starciu z Laszon Hara
i pomówieniami.

 
Parszat Vayelech
06.01.2009.
Rabin Boaz Pash - Tłumaczyła Shulamit Pasierska
02/10/2008

Zwój Tory Rabina Remu

Ostatnią micwą wspomnianą w Torze jest micwa napisania zwoju. Wszystkie autorytety uznają to za osobną micwę. Lecz bezmyślnie rosnąca liczba zwojów Tory na świecie prawdopodobnie nie jest tym, co B-g miał na myśli.

Tur (Jore Dea 270), cytując swojego ojca Rosz, orzeka iż intencją B-ga jest zwiększenie nauczania Tory, poprzez wytwarzanie zwojów Tory i innych przydatnych do nauki książek, dostępnych dla każdego Żyda.
Tak czy inaczej główną micwą jest napisanie prawdziwego zwoju Tory.

Mniej więcej miesiąc temu mój znajomy powiedział mi, że chciałby zasponsorować zwój Tory dla szulu Remu, synagogi i Beit Midrasz, gdzie Rem”u spędził całe swoje życie modląc się i studiując. Przyniosło to bardzo interesujące pytanie.

Cofnijmy się o 450 lat.

Wiadomym jest, że Remu napisał dla siebie własnoręcznie zwój Tory.
Tora rozkazuje w naszej Parszy: : “weata kitwu lachem et haszira hazot”, „Zapiszcie teraz sobie ten oto hymn. Naucz go Izraelitów, włóż im go w usta, aby pieśń ta była dla Mnie świadkiem przeciwko synom Izraela” (Dwarim 31:19). Termin „Szira” (Hymn) odnosi się do utworu, który pojawia się zaraz po Haazinu, ale związany jest też z całą Torą, z wszystkimi pięcioma księgami mojżeszowymi.

Ramba”m (Majmonides) w  Hilchot Sefer Tora (7:1) pisze, że każdy Żyd musi napisać Zwój. Jeśli płaci za to soferowi, by dokonał tego za niego – w porządku, ale jeśli spisze Zwój własnoręcznie, „to tak, jakby otrzymał Torę prosto od B-ga”.

Rem”u (Szulchan Aruch, Jore Dea 270:1) podążył za opinią Rambam’a i uznał, że najlepszą formą wypełnienia tej micwy jest spisanie Tory własnoręcznie, a jeśli nie masz takiej możliwości – powinieneś kupić jedną niekompletną i dokończyć pracę, np. kupić zwój zawierający błędy, lub niekoszerny z jakiegoś innego powodu, poprawić go i przywrócić do koszernego stanu.
Można rozsądnie spytać, że skoro jest to micwa, przykazanie z Tory, dlaczego nie jesteśmy zachęcani do tego, by każdy z nas poszedł spisać zwój Tory? Niezwykle rzadko znajdujemy jednostki, nawet w religijnych społecznościach, którzy faktycznie tak robią.
Istnieją oczywiste trudności techniczne – sztuka rękopiśmiennictwa jest dziedziną specjalistyczną, wymagającą obszernego treningu, zaś zapisanie zwoju może zabrać profesjonalnemu skrybie nawet rok, przy pełnym czasie pracy. Istnieje jednakże głębsza odpowiedź. Tradycyjnie micwa spisania zwoju Tory jest wypełniana poprzez udział w gminnym zwoju, zazwyczaj poprzez przekazanie pewnej kwoty pieniędzy wobec na rzecz zakupu zwoju – każda osoba nabywa jedną lub więcej literę.  Jest to micwa, która ze względu na sposób, w jaki jest wykonywana, podkreśla koncepcję jedności ludu żydowskiego. Poprzez uczestnictwo na poziomie zbiorowości, wypełniamy micwę zapisania zwoju Tory.          
Wiele zwojów powstałowłaśnie w tym celu – dla idei zgromadzenia i połączenia jednostek poprzez spisanie wspólnego zwoju Tory.

Jeszcze jedno. Każdy Żyd jest porównany do litery w zwoju Tory. W ten sam sposób, aby według prawa żydowskiego zwój Tory był koszerny i nadawał się do użytku, każda litera musi być poprawna, a nie popękana, wyblakła, czy brakująca; tak, jak naród żydowski, by mógł w pełni funkcjonować jako całość, każda jednostka powinna wypełniać swój potencjał. Jeżeli jednostka jest brakująca lub cierpi, wpływa to na całość.

Rem”u spisał zwój Tory własnoręcznie.
Do czasu II Wojny Światowej przechowywany był on w synagodze w specjalnej skrzyni, lub według innej wersji, w specjalnej arce, po lewej stronie Heichal (dziedzińca). Został on zniszczony w czasie Holokaustu w obozie pracy w Płaszowie, razem z innymi zwojami Tory i rytualnymi przedmiotami z Krakowa.
Zwój ten był specjalnie strzeżony z wyjątkową troską. Używano go tylko raz w roku –
w Jom Kipur. Kilka lat przed wojną zaprzestano czytania z niego ze względu na jego zły stan.
Innym problemem jest jak znaleźć kopię Tory, której możemy zaufać, iż nie zawiera błędów. Jak wiemy, nawet jeden błąd czyni zwój niekoszernym, a przez to nienadającym się do użytku.
Dlatego też Ramba”m postanowił oprzeć się na tekście Keter Aram Tzova Aarona ben Ashera.
Słowo o słynnym „Keter”. Kodeks Aleppo, „Keter Aram Tzova” to najstarszy pełny manuskrypt Biblii Hebrajskiej. Około jego jedna trzecia zaginęła w 1947 roku.
Uważa się go za najbardziej kompetentny dokument w Mesorze (przekazie), tradycji przez którą hebrajskie piśmiennictwo zachowywane było z pokolenia na pokolenie.   
W X wieku Keter został darowany gminie żydowskiej w Jerozolimie, a potem przetransportowany do Egiptu razem z żydowskimi uchodźcami. Pojawił się później w rabinackiej synagodze w Kairze, gdzie był przedmiotem konsultacji Rambama i innych uczonych i gdzie wykonano wiele kopii. Następnie przeniósł się do Syrii na czas pięciuset lat. Wtedy zaginął i ponownie pojawił się w 1958 r.
Rem”u, jako wielkie „fan” Ramba”ma zdobył krótką, limitowaną kopię Keter i spisał według niego swój swój. Kopia strzeżona była w  synagodze Rem”u, razem z samym zwojem, i kara ekskomuniki groziła temu, kto wyniósłby ją poza synagogę. Była to jedyna aszkenazyjska kopia.

Gdzie Rem”u z dalekiego Krakowa zdobył tę kopię? Była to zasługa Rabina Josefa Karo, wielkiego rywala Rem”u, który przysłał ją do niego jako prezent. Działo się to, gdy Rem”u otrzymał Szulchan Aruch, księgę bardzo podobną do tej, nad którą sam pracował. Przygnębiony Rem”u odesłał swoje Hagahot (komentarze) do Szulchan Aruch. Rabin Josef Karo docenił komentarze „młodego geniusza z Polski” i między dwoma głównymi autorytetami halachicznymi ostatnich generacji zawiązała się bogata korespondencja. W pewnym momencie Rem”u wspomniał o swojej woli własnoręcznego spisania zwoju Tory, a Rabin Josef Karo przesłał mu kopię w prezencie w ramach rekompensaty, lub według innej wersji, kupił za sto złotych dukatów kopię wykonaną specjalnie dla Rem”u. Ciekawym w tej wersji jest iż Rem”u postanowił zawrzeć w niej niektóre zmiany i poprawki. Rabbi Wajsman Chijut, który badał zwój Rem”u, w swoim artykule opublikowanym w “Hamagid” w 1858 przytacza listę 18 zmian w pisowni, jakie odnalazł w zwoju Rem”u w zestawieniu z naszym zwykłym tekstem. Większość z nich odnosiła się do wersji jemeńskiej. Niektóre z nich to aspekt Chaserot veJeterot (wokalizowany i bez wokalizacji), inne to Ptuchot uStumot (krótkie wyjaśnienie: zwój Tory dzieli narrację na dwa rodzaje podziału „parszija” – 1.  "ptuchot" (“otwarte”) – zaznaczone przez pustą przestrzeń na końcu linii, następna „parszija” rozpoczyna się na początku kolejnej linii; 2. „stumot” („zamknięte”), wskazane przez lukę na co najmniej dziewięć spacji, następna parszija może rozpocząć się w tej samej linii. Według zasad Parszija Ptucha wskazuje na zasadniczą zmianę tematu, podczas gdy Parszija Stuma na zmianę nieco subtelniejszą. Ale, jak zawsze, są wyjątki.). I najbardziej interesująca jest dwukrotna zmiana kształtu liter: w dwóch miejscach literę kof, która zazwyczaj wygląda tak:     , Rem”u umieszcza w takiej oto postaci:  . Nie trzeba wspominać, że w świetle Halachy jest to ściśle niestosowne. Halacha wymaga, by każda litera była „otoczona pergaminem”, tak, by żadna z liter nie dotykała innej, i zwłaszcza jak napisał sam Rem”u (Orach Chajim 32:4), zwój musi zostać zapisany „pismem idealnym”.

Tak czy inaczej, dylematem jest: czy zawrzeć te zmiany w zwoju Tory, który zamierzamy umieścić w Szulu Rem”u, tak, jak poczynił je sam Rem”u, czy może podążyć za tradycyjną, zwykłą wersją, przyjętą w zwyczaju we wszystkich aszkenazyjskich gminach.

Co o tym myślisz?

Cudownego Szabatu.

 
Parszat Nicawim
06.01.2009.
Rabin Boaz Pash - Tłumaczyła Shulamit Pasierska
24/09/2008

Setne przekleństwo

Nasza parsza rozpoczyna się od słów:
”Stoicie dzisiaj wszyscy przed obliczem Haszem, Boga waszego: wasi naczelnicy pokoleń, wasi starsi, wasi zwierzchnicy i każdy Izraelita” (Dwarim 29:9)
Midrasz dodaje: "Oto, co mowi wers: >>Powaleni nieprawi - przepadli, a stoi dom sprawiedliwych<<”. (Miszlei 12:7).
Co Midrasz pragnie nam przekazać?

Rabi Awraham Naftali Hirsz Lerner (lub Yener), rabin i darszan (kaznodzieja) krakowski, napisał książki pt. Birkat Awaraham („Blogosławieństwo Abrahama”), oparte na wersie Bereszit (28:4): “Wtedy Izaak zawołał Jakuba, pobłogosławił go… Błogosławieństwo, [otrzymane przez] Abrahama…”. Zostały opublikowane w 5630 (1870) we Lwowie-Lembergu; zebral w nich swoje pisma dotyczace Halachy. Z kolei książka zatytułowana „Clota Deawraham” („Modlitwa Awrahama”), oparta jest na wypowiedzi rabina Safry w Talmudzie:  „Modlitwa Awrahama rozpoczyna sie, gdy ściany rosną ciemnością”. Oznacza to, że Awraham, który zawsze wypełniał swoje obowiązki tak wcześnie, jak to tylko możliwe, rozpoczyna modlitwę Mincha zaraz po południu - gdy ściany zaczynają rzucać cień po tym, jak slońce przekroczyło środkową linię nieba. Według Kabały, przed południem mamy do czyniena z czasem Chesed (Łaski), zaś po południu występuje czas Din (Osądu), podczas którego nasz praojciec Awraham modli się o uwolnienie spod ciężaru Dinim. Dzieło to zostało opublikowane w 5628 (1868) we Lwowie-Lembergu i gromadzi kazania i nauki moralne.

A zatem w księdze Clota Deawraham zostaje wytłumaczony midrasz:
"Rash”I mówi: >>Homiletyczne objaśnienie jest następujące: Dlaczego parsza Nicawim jest przeciwstawiona przekleństwom (z parszy Ki Tawo)? Bowiem gdy lud Izraela usłyszał owe 102 przekleństwa [wymienione w Ki Tawo poza 49 [przekleństwami] ustanowionymi w Leviticus (26:14-38)], zbladł i powiedział: Któż jest to w stanie wytrzymać? [W rezultacie] Mosze zaczął ich pocieszać, co następuje:
"Oto stoicie dziś... skłoniliście Wszechobecnego do gniewu wiele razy, a jeszcze nie uczynił dla was końca. Zaiste, wciąż istniejecie przed nim [stojąc... przed B-giem]<<".

Dlaczego Rash”I używa zwrotu
? "dziewiećdziesiat osiem”, a nie pisze po prostu “sto-mniej-o-dwa”

Poprzedni rabini tlumaczą, że właściwie przekleństw bylo sto, lecz dwa z nich ukryte, a lud Izraela bardziej lękał sie tych dwóch:  – “Także wszystkie choroby i plagi, nie zapisane w księdze tego Prawa, ześle Pan na ciebie, aż cię wytępi” (Dwarim 28:61). Intencją ukrytego przekleństwa jest powiedzieć o "śmierci cadyków” (sprawiedliwych, niewinnych), co jest tak złe, jak zły jest brak sprawiedliwości i nieistnienie różnicy między winnym a niewinnym!

I tak stał tam cały lud Izraela i pytał: "Któż jest to w stanie znieść?” - karanie sprawiedliwego za grzechy zloczyńcy.  W rezultacie Mosze zapragnąl ich pocieszyć i powiedział im: Nawet jeśli sprowokowaliście Wszechobecnego do gniewu, zaiste nadal istniejecie przed nim. B-g bowiem bezpośrednio karze zloczynców, zaś sprawiedliwych pozostawia w pokoju. Z tego powodu Midrasz przywołuje wers Miszlei - „Powaleni nieprawi - przepadli, a stoi dom sprawiedliwych”. Wyraża to ideę B-skiej sprawiedliwości.

Nieprzypadkowo nasza parsza występuje przed Rosz Haszana (Nowym Rokiem). Tora mowi: “Atem nicawim hajom…”, “Stoicie dziś...”. Co zatem oznacza w Torze "dziś"? Każdego dnia? Kiedykolwiek? Nasi Rabini wyjaśniają: Tora mowi o Rosz Haszana, kiedy to stajemy przed B-giem, by zostać osądzonymi . Czy potrafisz wyobrazić sobie, jak wygląda osoba poddana osądowi? Gdy sędzia ogłasza człowieka winnym, oskarżony siedzi na swoim miejscu zgarbiony, ze spuszczonym wzrokiem i  pochyloną głową. Kiedy jednak sędzia oznajmia: "Niewinny", pozwany wstaje, podnosi glowę wysoko, jego twarz promienieje radoscią.

Tora mowi: “Stoicie dziś...”. W Rosz Haszana, kiedy wszyscy przechodzimy osąd przed B-giem, jesteśmy pobłogoslawieni, by stać prosto, gdy nasz wyrok jest ogłaszany.

Tora kontynuuje: "Kulchem" - "wszyscy sposród was razem". Gdy Ha-szem widzi wspolnotę Żydow, jest niczym ojciec, który widzi wszystkie swoje dzieci bawiace się razem radośnie. Nic nie uszczęsliwiłoby go bardziej.

I nie ma wówczas różnicy między winnym a niewinnym, jesli jesteśmy razem, a Ha-szem widzac nas pojednanych w Ahavat Israel, błogosławi nam Ketiwa Wachatima Towa dla dobrego i słodkiego roku.  

***
Jeszcze jedno - mimo, iż ten Szabat to Szabat Mewarchim (w którym odmawiamy specjalne blogoslawieństwo, by nadchodzący miesiąc przyniósl nam dobre i szczęśliwe życie), pomijamy to błogosławieństwo. Haszem sam błogosławi nie tylko miesiąc Tiszrei, ale cały nadchodzący rok. 

 
Parszat Ki Tawo
06.01.2009.
Rabin Boaz Pash - Tłumaczyła Shulamit Pasierska
17/09/2008
“Człowiek-król”

„Przeklęty każdy, kto wykona posąg rzeźbiony lub z lanego metalu - rzecz obrzydliwą dla Haszem, robotę rąk rzemieślnika - i postawi w miejscu ukrytym. A w odpowiedzi cały lud powie: Amen” (Dwarim 27:15)

Jest to jedno z dwunastu ostrzeżeń, względem których Haszem nakazał przestrzec naród Izraela tuż przed wejsciem do Ziemi Izraela. Pierwszym nakazanym miejscem postoju było Szchem- gdzie kapłani i lewici mieli przedstawić ludowi Izraela B-że błogosławieństwo w przypadku dochowania praw Tory i B-że przekleństwo w przypadku ich złamania. Sześć plemion zostało skierowanych na Górę Grizin na południe od Szchem by otrzymać błogosławieństwo, a pozostałym sześciu zostało nakazane wejście na Górę Eval na południu od w celu otrzymania przekleństwa.

Przy okazji: błogosławieństwo i przekleństwo jest zauważalne na podstawie wyglądu samych gór- Góra Grizin- góra błogosławieństwa – jest zazieleniona, zaś Góra Eval – góra przekleństwa, jest poszarzała i jałowa.

Żydzi byli zawsze świadomi konieczności unikania wizerunków, nawet jeśli pozbawione są charakteru bałwochwalstwa, zwłaszcza w tak świętych miejscach jak wnętrze synagogi.
Jedna z krakowskich legend zawiera taką oto historię:
Po przejęciu tronu przez Franciszka Józefa jako cesarza Austrii i króla Węgier w 5608 r. (1848) przybyła do niego delegacja zarządu gminy przynosząc błogosławieństwo od żydowskich poddanych. Cesarz, który popierał Żydów, i za którego rządów kwitły gminy żydowskie, przyjął delegację bardzo uprzejmie i w ramach gestu wdzięczności podarował im swój własny, naturalnej wielkości portret. Wysłannicy, prawdopodobnie niezbyt dobrze zaznajomieni z prawem żydowskim i będący pod wrażeniem gestu, obiecali cesarzowi powiesić portret w najważniejszym miejscu gminy, w głównej części  najważniejszej synagogi, Starej Synagogi w Krakowie. Wracając do domu musieli oni poradzić sobie z dylematem: z jednej strony obiecali cesarzowi powiesić portret w synagodze, a z drugiej strony jest to stanowczo zabronione ze względu na zakaz: “Nie bęędziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu…”, tym bardziej w synagodze, zwłaszcza w przypadku wizerunku twarzy (twarz może budować w ignorantach skojarzenie, że modlitwa skierowana jest do osoby z obrazu – ostrzega Maharam z Rotenbergu).
Sytuację rozwiązano w bardzo galicyjski sposób – powieszono obraz w honorowym miejscu synagogi, lecz skierowany twarzą do ściany, tak, by wizerunek nie był widoczny.
Wszystko wygląda dobrze, mijają lata, obraz został pokryty kurzem i nikt już o nim nie pamięta.

Pewnego pięknego dnia cesarz postanowił odwiedzić Kraków. Został wyśmienicie przyjęty przez gminę i zaproszony do Starej Synagogi. Wszyscy zapomnieli już o odwróconym obrazie, poza samym Franciszkiem Józefem. Cesarz rozgląda się za nim po synagodze, a gdy nie może go znalezc, pyta ludzi, którzy pokazują mu obraz – o dziwo -  odwrócony do ściany.
Zdumiony tym, co zobaczył, zwraca się po wyjaśnienie ku swoim towarzyszom pytającym wzrokiem. Rabin (Szimon Sofer? Hurowic? Lando? Kto wie?) spieszy, by rozwiązać poplątaną sytuację, podając przykład sposród żydowskich obyczajów.

Każdego zwykłego dnia - wyjasnia Rabin – każdy Żyd ma obowiązek zakładać Tefilin na głowę i ramię, jak napisane jest w Torze: “Przywiążesz je do twojej ręki jako znak. Niech one ci będą ozdobą przed oczami“, ale w dzien Szabatu nie ma potrzeby go zakładać, gdyż Tefilin to Ot, znak przymierza między B-giem a Izraelem, każdego zwykłego dnia potrzebujemy tego znaku, jednak  w dzien Szabatu, gdy Szabat sam w sobie jest „Ot”, dowodem prawdziwego B-skiego istnienia, nie potrzebujemy już  Ot   związanego z Tefilin.


Tak samo jest z portretem Waszej Wysokosci. Zazwyczaj potrzebujemy przypomnienia o twojej władzy nad nami i twojej łaski wobec nas, lecz dzisiaj, kiedy Jego Ekscelencja we własnej osobie jest tutaj, nie potrzebujemy juz portretu, więc odwracamy go - Rabin konczy wyjaśnienie z uśmiechem.

(Ok. Istnieją inne wersje tej historii. Może nie był to Franciszek Józef, lecz Kazimierz Wielki, który podarował  Żydom budynek Starej Synagogi, a rabin to ktoś ze starszego pokolenia, ale tak czy inaczej jest to miła historia).

 A Gitn Szabes

 
Parszat Ki Tece
06.01.2009.

“Na dwa sposoby”

Megale Amukot i zuchwały mąż

Jeśli mężczyzna poślubi kobietę i zostanie jej mężem, lecz nie będzie jej darzył życzliwością... napisze jej list rozwodowy, wręczy go jej, potem odeśle ją od siebie. Jeśli ona wyszedłszy z jego domu, pójdzie i zostanie żoną innego, a ten drugi... mąż, który ją poślubił, umrze...” (Dwarim 24:1-3)

Pewnego razu do Megale Amukot (Rabin Natan Neta Szapira, krakowski Rabin, jeden z najważniejszych kabalistów) przyszła kobieta i zaczęła skarżyć się na swojego męża, który opuścił dom i zaczął żyć samemu, nie troszcząc się nią. Płakała i lamentowała nad nieszczęśliwym życiem. Rabin Natan Neta uspokoił ją i nakazał, by zawołano męża. Próbuje przekonać go do powrotu do domu i żony, by przywrócił Szalom Bait (małżeńskie pojednanie). Mąż odmawia jednak jakiejkolwiek próby odbudowania pokoju między nimi. Widząc, że nie jest w stanie zmienić decyzji męża, Rabin poprosił go o nadanie żonie Getu (rozwodu) i uwolnienie jej, by mogła poślubić kogoś innego. Mąż zgadza się, ale stawia warunek w postaci zapłaty olbrzymiej sumy pieniędzy.

Kobieta zaczyna płakać na nowo: „Skąd wezmę te wszystkie pieniądze? Jestem biedna, bez grosza przy duszy.” Jednakże mąż nalega: nie ma zapłaty, nie będzie rozwodu.

Rabin rozgniewał się bardzo, widząc tę niesprawiedliwą sytuację. Powiedział do męża: „Chcę nauczyć cię pewnej Miszny”. Wstaje, podchodzi do regału i wyjmuje jedną z ksiąg Talmudu, Gemara, traktat Kiduszin (Małżeństwo), otwiera na pierwszej stronie i pokazuje mężowi pierwszą Misznę.

 “HaIsza Niknet…” – „Kobieta zostaje nabyta [przez mężczyznę, by zostać jego żoną] na [jeden z] trzech sposobów, a nabywa samą siebie [odzyskuje niezależność i wolno jej poślubić innego mężczyznę] na dwa sposoby. Zostaje nabyta poprzez pieniądze [mężczyzna wręcza jej pieniądze w obecności dwóch świadków mówiąc: „Oto jesteś mi przyrzeczona”; lub poprzez dokument, w którym mężczyzna pisze: „Oto jesteś mi przyrzeczona” i który wręcza jej następnie w obecności świadków, lub poprzez relacje małżeńskie [para przy świadkach oddaliła się w odosobnione miejsce].

Rabin kontynuuje nauczanie Miszny: „Kobieta nabywa samą siebie poprzez list rozwodowy [=Get] i poprzez śmierć jej męża...”

Wówczas Rabin podsumowuje: „Twoja żona będzie wolną od ciebie. Musisz wybrać metodę; albo zastosujesz pierwszy sposób wspomniany w Misznie i wręczysz jej Get, albo zatroszczę się, by uwolniła się od ciebie drugim sposobem.”

Przerażony mąż zrezygnował z postawionego przez siebie warunku i natychmiast dał jej rozwód.  

 
Rabin Boaz Pash - Tłumaczyła Shulamit Pasierska
10/09/2008

 

 
Parszat Szoftim
06.01.2009.

Dlaczego właśnie Misznajot?

Tam [w Jerozolimie] udasz się do kapłanów-lewitów i do sędziego, który w tych dniach będzie sprawował urząd. Poradzisz się, oni ci dadzą rozstrzygnięcie. Zastosujesz się do orzeczenia, jakie ci wydadzą w miejscu, które sobie obierze Pan, i pilnie wykonasz wszystko, o czym cię pouczą. Postąpisz ściśle według ich pouczenia i według ich rozstrzygnięcia, jakie ci dadzą, nie zbaczając ani na prawo, ani na lewo od ich orzeczenia.” (Dwarim 17:9-11)

Gemara w Masechet Szabat (23) rozważa źródło odmawiania błogosławieństwa przed zapaleniem świec chanukowych. Istotnie jest to rozstrzygnięcie rabiniczne. Dlaczego zatem mówi się: Haszem, „który uświęcił nas swoimi przykazaniami i nakazał nam...”
w obliczu micwy dotyczącej Chanuki, o której nie jest wspomniane w Torze?  Raw Avya  cytuje wers z Księgi Dewarim (17:11): “lo tasur min hadavar asher yagidu lecha yamin usmol” (“nie zbaczając ani na prawo, ani na lewo od ich orzeczenia”), zakazujący nam wychylania się poza opinie najwyższych autorytetów rabinicznych. Rambam w wielu miejscach (wstęp do Miszne Tora itd.) orzeka, że jednostka, która dopuściła się naruszenia przykazania rabinicznego, pogwałciła również biblijny zakaz “lo tasur”  („nie zbaczaj”). Dla przypomnienia: Miszna („powtarzanie”, lub „uczyć się i utrwalać”) jest głównym dziełem judaizmu rabinicznego i pierwszą znaczącą pisemną redakcją utsnych przekazów żydowskich, nazywanych „Torah she beal pe” (Tora Ustna). Była ona przedmiotem debat mędrców rabinicznych w I i II w.

Gdy Rabi Jom Tow Lipman Heller ukończył swoje najsłynniejsze dzieło zatytułowane „ Tosafot Jom Tow” – dodatkowe komentarze i objaśnienia Misznajot, które stały się nieodłącznym elementem niemalże wszystkich wydanych od tamtego czasu ksiąg zawierających owe Misznajot – zorganizował Siyum. Siyum – „ukończenie” – oznacza ukończenie rozdziału studiów nad Torą, księgi Miszny, Talmudu itd., po kórym zwykle nastęuje seudat micwa (uroczysty posiłek). W trakcie tego wydarzenia wygłosił on specjalne przemówienie, odnoszące się naturalnie do jego prac nad Miszną. Opowiedział wówczas zebranym, jak został zapytany przez swojego mistrza, rabiego Liwę z Pragi (znanego jako Mahara”l) o powód, dla którego ze względu na zmarłą osobę istnieje minchag (zwyczaj) studiowania Misznajot, a nie studiowania innych części Tory.  

Rabi Jom Tov odpowiedział: słowo MISZNA składa się z tych samych liter, co słowo NESZAMA (dusza): mem, szin, nun, hej - chcąc powiedzieć nam, że istnieje między nimi ukryty związek.

Na czym polega ów związek?
Tora Szebichtaw (Tora Pisana) została ułożona i podarowana nam przez B-ga. Tora Szebeal Pe (Tora Ustna) została napisana przez istoty ludzkie, przez dusze. Tora Szebichtaw potwierdza  wieczność B-ga i jego dzieł. Tora Szebeal Pe świadczy o wieczności naszych dusz i ich dokonań. Z tego powodu trudno znaleźć w Tora Szebichtaw zwroty dotyczące Olam Haba (Przyszłego Świata) i Mesjasza- spraw, które muszą zostać dokonane poprzez Tikun pochodzący z Tory Ustnej.

Wiele pokoleń wstecz istniały w Izraelu grupy nazywane Saduceuszami (Tzdokim)
i Baitosim, które w zupełności odrzucały koncepcję Tory Ustnej. Jednocześnie nie przyjmują one wiary w Mesjasza, w techijat hametim (ożywienie umarłych) i Przyszły Świat, gdyż źródłem wszystkich tych wierzeń jest Tora Szebeal Pe.

Z tego powodu – kontynuuje Rabi Jom Tow - studiujemy Misznajot przez wzgląd na osobę, która odeszła – by powiedzieć bliskim, iż ich żałoba nie będzie wieczna, że ich krewny jest nieżywy tylko tymczasowo, że ożyje niebawem, gdy przyjdzie Mesjasz. 

Mój Rabi, wielki Mahara”l – dodaje Rabi Jom Tow – pokiwał głową zgadzając się z moimi słowami.

Można jeszcze dodać, że z tego powodu, oraz by zagwarantować, że metoda zadziała jak należy, Ar”i (Rabi Icchak Luria) zaleca, abyśmy studiowali każdego dnia 18 rozdziałów Misznajot.

Rabin Boaz Pash - Tłumaczyła Shulamit Pasierska
04/09/2008
 
Parszat Ree
06.01.2009.

“Al tigzol Dal…”, „Nie okradaj nędzarza...”

„Ubogiego bowiem nie zabraknie w tym kraju, dlatego ja nakazuję: Otwórz szczodrze rękę swemu bratu uciśnionemu lub ubogiemu w twej ziemi”. (Dwarim 15:11)

Rabbi Shimon Sofer, rabbi I przewodniczący sądu w Krakowie, najmłodszy syn słynnego 'Chatam Sofer' z Preshburga. Rabbi Shimon Sofer był autorem 'Michtav Sofer' Służył w Rabinacie w Matersdorfie a potem Krakowie. Był jednym z największych mędrców swojego pokolenia. Służył także jako reprezentant austro-węgierskich Żydów w austro-węgierskim parlamencie.

Rabbi Shimon, jako rabbi miasta Krakowa, wziął na siebie odpowiedzialność za ubogich. Pewnego razu był bogaty człowiek, faktor, który utracił cały swój majątek przez zły interes I stał sie bankrutem, I on wraz ze swoją rodziną popadli w nieszczescie.

Rabbi Shimon chciał pomóc mu i chodził od drzwi do drzwi prosząc ludzi o pomoc.

Poszedł do domu jednego z najbogatszych ludzi w miescie I poprosił go o uczestnictwo w tej micwie I pomoc tej biednej rodzinie.

Bogacz zaczął kłócić sie z rabbim, mówiąc ze ten człowiek tak naprawde ma pieniadze, I jedynie pozuje na biedaka, a rabbi nie powinien pomagac mu jako pozującemu na biednego,  I tak dalej z argumentami przeciwko biednemu faktorowi.

Rabbi Shimon odpowiedział mu zimno: “wiesz, zawsze zastanawiałem sie jak rozumiec wers w Mishlei (Przyslow 22:22) który mówi: “Al tigzol dal, ki dal hu” “Nie okradaj nędzarza, ponieważ jest nędzarzem”. Jest tam wewnętrzna sprzecznosc; z jednej strony Passuk nazywa człowieka Dal, nędzarzem, a jesli tak, co on jeszcze posiada, co mógłbys mu ukrasc? Co wiecej, jaki jest powód ze w drugiej czesci jest on nazwany Passuku “Kid al hu”, “poniewaz jest nędzarzem”, skoro nie jest on nędzarzem bo wciąż jest zakazane krasc od niego?

Ale teraz, kontynuował Rabbi, kiedy słucham ciebie i twoich argumentów, rozumiem co Król Shlomo miał na mysli w tym wersie. Chciał on powiedziec: ”nie okradaj nędzarza z jego nieszczescia, utrapienia, przez argumentowanie, ze wcale nie jest biedny, ze ma ukryte pieniadze. Po prostu daj mu przynajmniej byc rozpoznanym jako nędzarz”.

Rabbi dodał: nie zapomnij dalszego ciągu tego Passuku – “bo Pan rzecznikiem ich sprawy, wydrze On życie tym, co ich krzywdzą”.

Jeden komentarz. Gmara w Brachot zadaje to samo pytanie odnosnie wersetu w Isaiah (3:14) “…Gzelat heani bewatechem”, “…coście biednemu zrabowali, jest w waszych domach” , co moze człowiek ukrasc biednemu? Pyta Gmara,I odpowiada: są to pozdrowienia. Kiedy nędzarz (albo jakis inny człowiek) pozdrawia cie na ulicy poprzez “dobrego dnia”, a ty nie odpowiadasz mu z szacunkiem I zyczliwoscią – okradasz go z czegos, na co zasługuje, I jest to “gzelat heani”, “okradanie biednego”.

Rabin Boaz Pash - Tłumaczyła Magda Rut Żylska
29/08/2008
 
Parszat Ekew
06.01.2009.

Talerz fasoli

“I to będzie jeśli będziecie słuchać moich przykazań, które nakazałem ci dzisiaj, kochać Haszem twojego B-ga, I służyć Mu z całego twojego serca I całej twojej duszy”. (Devarim 11:13)

Midrasz wyjasnia: "Służyć Haszem z całego twojego serca" –Jaka służba jest robiona sercem? Modlitwa!” (Sifri, Devarim 41)

Zawsze był machlokes (spór) pomiędzy Chasidim i Misnagdim (przeciwnicy Hasidim). Jednym z głównych argumentów Misnagdim przeciwko Chasidim było to, że oni oskarzali ich o spóznianie sie w czasie modlitwy. To była prawda. To było jednym z powodów tego, ze pierwszy chasydzki Minian w Krakowie, prowadzony przez słynnego Maor Vashemesh (Rabbi Kalman Kalonimus Epstein), był wyrzucony z synagogi ‘Berger Shul’ (“na górce”) na ulicy Szerokiej, synagogi, która na początku nalezała do Megale Amukot (Rabbi Natana Neta Shapira), ponieważ miejscowi przywódcy gminy, szczególnie ofilcjalny Rabbi, Rabbi Yitzchak Halevi (który podpisał ekskomunike skierowaną przeciwko Chassidim), nie lubili Chassidim w ogóle. Oskarżali ich o spóznianie sie na czas modlitwy, I o robienie zbyt wiele hałasu przez spiewanie i tanczenie podczas modlitwy, oraz o czynienie modlitwy zbyt długą i tak dalej, i wygnali ich poza miasto.

Kiedys, grupa Chasidim siedziała i robiła Hachones (przygotowanie do Shacharit (porannej modlitwy) podczas godzin kiedy przygotowywali siebie do tego, I w koncu, bardzo przekroczywszy limit czasu modlitwy, modlili sie stosunkowo krótko.

Magid z Dubna (Rabbi Jacob Kranz z Dubna, magid – kaznodzieja ). Najbardziej znaną przypowiescią Dubner Maggida jest ta o sposobie, w jaki Maggid był zdolny znalesc doskonale pasujace opowiesci. Kiedys spytany o to, Maggid powiedział: Kiedyś spacerowałem w lesie i widziałem drzewo po drzewie z tarczą na nich, a w centrum kazdej tarczy strzałe. I wtedy przyszedł mały chłopiec z łukiem w dłoni. "Cz jestes tym, który wystrzelił wszystkie te strzały", spytałem. "Tak!" odpowiedział. "Zatem jak potrafiłes zawsze trafić w srodek tarczy?" spytałem. "To proste", powiedział chłopiec, "pierw wystrzeliłem strzałę, a potem dopiero namalowałem tarcze") jeden z największych Misnagdim, obserwował ich. Po tym jak skonczyli modlitwe, powiedział im zeby usiedli, I przemówił do nich, jak zawsze z opowiescią:


“Kiedys był prosty człowiek, wiesniak. Kazdego dnia, kiedy wracał do domu wieczorem, nie musiał czekac długo na swój posiłek; był on gotowy i podawany szybko po jego przyjsciu. Posiłek był prosty i monotonny – mieszanina fasoli, ziemniakow, kaszy lub inne proste jedzenie.

Pewnego dnia ten człowiek wrócił do domu, powiedział witam, usiadł do stołu i oczekiwał na swój posiłek. 5 minut. 10 minut. I nie ma jedzenia. Krzyknął do żony w kuchni “co sie dzieje? Dlaczego musze czekac tak długo?”. Kobieta z kuchni odkrzyknęła – “w sekundzie”. On ciagle czekał, mysląc sobie, ze prawdopodobnie dzis ona przygotowała cos lepszego niż zazwyczaj, więc to zajmuje więcej czasu, zeby to przygotowac, pół godziny. Godzina. Dwie godziny, on czeka, mysląc sobie, ze to musi być cos naprawde dobre… moze kurczak, lub kawałek mięsa…” w kazdym razie, po godzinach czekania, przygotowaniach, w konce jedzenie zostało podane.Ale, ku swojemu zaskoczeniu I rozczarowaniu, to było to samo zwykłe codzienne jedzenie, cos najprostszego, gulasz z fasoli.

Człowiek, zaskoczony i wsciekły, skierował do swojej żony życzenie: “słuchaj, Cirele, naprawde nie rozumiem. Kiedy powiedziałas, że to zajmie kilka dodatkowych chwil, nie protestowałem. Ale myslałem, że to jest warte czekac troche dłużej żeby otrzymac cos lepszego. Ale teraz, ty podałas mi to samo jedzenie, co zwykle, te same porcje fasoli, co kazdego dnia I u kazdego w wiosce, dlaczego musiałem czekac tak długo, skoro to mogło byc przygotowane w ciagu kilku sekund…?”

Tak samo jest z wami, drodzy Chassidim” – zakonczył Magid – “jesli wasza modlitwa byłaby czyms specjalnym, mógłbym zrozumiec że B-g chciałby czekac na was. Ale ten rodzaj krótkiej I prostej modlitwy nie potrzebuje tak wielu godzin przygotowań...”.

Ok. Taki jest koniec tej opowiesci według Misnagdishe wersji. Chassidishe wersja kontynuje opowiesc dalej. Jak nastepuje:

Pomiędzy tą grupą Chassidim był starszy mezczyzna, który odpowiedział na opowiesc Magida z przyganą: “wiesz, wszystkie narzekania męża miały miejsca tylko dlatego, ze miłosc między parą nie była wystarczająco silna… jesli oni kochaliby sie nawzajem, tak jak kochali sie na początku, nie byłoby zadnych narzekan z powodu spóznienia…”

***

Jedno słowo o czasie Tfila i Tfila w ogólnosci. W rozumieniu Chasidim wszystko było w porzadku, ale praktycznie mylili sie. Zobacz co następuje. Ramaba”m w hilchot Tfila pisze:

1. Jest pozytywne przykazanie modlic sie kazdego dnia, jak jest powiedziane “I powinienes służyć Haszem twojemu B-gu.” Z tradycji uczymy sie, ze tą słuzbą jest modlitwa, jak jest powiedziane “I słuzyc mu z całego twego serca.” Mędrcy powiedzieli: Co jest słuzbą serca? Jest to modlitwa. Ale liczba modlitw nie jest biblijna, tekst modlitwy nie jest bliblijny, I biblijnie, modlitwa nie ma wyznaczonego czasu.

2 …Obowiązek dla tego przykazania jest następujcy: ze osoba powinna modlic sie kazdego dnia I głosic chwałe Swiętego Jedynego, Niech Bedzie Błogosławiony, a potem powinna prosic o to, czego potrzebuje, z prosbą I suplikacja, apotem powinna chwalic I dziekowac B-gu za dobro, ktore otrzymała każda osoba według swoich możliwości.

3 …A więc liczba modlitw, każda osoba według swojej możliwości. Są
[ludzie] którzy molą się raz dziennie i są tacy, którzy modlą sie wiele razy… A więc było to kwestia zawsze od czasów Moszego do czasu, gdy nastal Ezra. (Rambam Prawa Modlitwy i Błogosławieństwa Kaplanskiego rozdział 1)

Więc, wedlug Ramba”ma obowiązek Tfila jest Doraita (pochodzący z Tory) jak on to wywiódl z wersu “i slużyć Mu”, I ta drogą on włącza to w jego listę 613 Mitzvot:
“A piąte przykazanie jest, że On nakazał nam slużyć Mu… I nawet jeśli to przykazanie jest też ogólnym przykazaniem… ma ono wyróżnienie, ze On nakazal modlitwe. I w jezyku Sifri “I sluzyc Mu” oznacza modlitwe’.” (“Ksiega Przykazan Maimonidiesa, pozytywne przykazania 5)

Ale jego przeciwnik, Ramba”n (Nachmanides) mowi, ze obowiazek Tfila jest jedynie Derabanan (dekretem Medrcow), oto to,co napisal w swoim komentarzu do Ksiegi Przykazan Maimonidiesa:
I nie ma zgody w tym temacie. To Medrcy juz wyjasnili w Gemarze, ze modlitwa jest rabiniczna… A juz widzielismy w prawach modlitwy, ze on powiedzial, ze osoba jest biblijnie zobligowana do modlenia sie kazdego dnia, ale ze ani liczba modlitw, ani tekst modlitwy nie jest biblijny… I to jest bledne w moich oczach… Poza tym, cala kwestia modlitwy nie jest wcale obowiazkiem, ale jest jednym z dowodow laskawosci Stworcy dla nas – ze On wysluchuje I odpowiada na wszystkie nasze wolania do Niego. A glowne znaczenie wersu “I powinienes sluzyc Mu z calego swego serca” jest takie, ze jest to pozytywne przykazanie, ze cala nasza sluzba B-gu powinna byc czyniona z calego naszego serca. Czyli z calkowitym, uprzejmym oddaniem dla Jego imienia I bez zlych mysli, I ze nie powinnismy spelniac przykazan bez intencji lub dla nagrody… I [z odniesieniem do] tego, co wyjasniono w Sifri, ze “I sluzyc Mu”… innym wyjasnieniem jest ze modlitwa, ktora jest asmachta (haczykiem), lub mozna powiedziec ze zawarte w sluzbie jest to, ze studiujemy Tore I modlimy sie do Niego w czasach klopotow I ze nasze oczy I serca powinny byc zwrocone tylko do Niego jak oczy niewolnikow do ich panow. I to jest jak kwestia, ze jest napisane “I kiedy wojna przychodzi w twojej ziemi na wroga ktory cie przesladuje I powinienes dac w traby I powinienes wspominac to przed Haszem twoim B-giem.” A to jest przykazanie na kazdy problem ktory przyjdzie na kongregacje, plakac przed Nim w modlitwie I blaganiu”. (Ramban, pozytywne przykazanie 5)

Ale jedna rzecz jest na pewno, ze liczba modlitw, ich tekst I formula oraz ich czas jest Drabenan, jak Rambam opisuje proces ich rozwoju w nastepujacej Halasze:
.
“Kiedy Zydzi przebywali na wygnaniu w dniach Nevuchadnetzera okrutnego, byli oni przemieszani w Persji I Grecji I innych narodach, I dzieci narodzily sie im w tych niezydowskich ziemiach I te dzieci mialy pomieszane jezyki. A jezyk kazdej osoby byl zlozony z wielu jezykow. I kiedy ktos chcial mowic, nie byl w stanie mowic o wszystkich swoich potrzebach w jednym jezyku, raczej w ich mieszance… I z tego powodu, kiedy ktos chcial sie modlic,nie byl w stanie prosic o swoje potrzeby lub glosic chwale Swietego Jedynego, Niech Bedzie Blogoslawiony po hebrajsku, ale mieszal inne jezyki z tym. I kiedys Ezra I jego sad zobaczyli to, staneli I ustanowili porzadek 18 blogoslawienstw. Pierwsze trzy byly pochwala B-ga, I ostatnie trzy byly podziekowaniami, a srodkowe zawieraly prosby wszelkich rodzajow… W porzadku, ktory powinny miec one wyznaczony w ustach kazdego I oni uczyli ich, I modlitwa nie elokwentnego stala sie calkowita modlitwa tak jak modlitwa elokwentnego. I z powodu tej kwestii, ustanowili oni wszystkie blogoslawienstwa I modlitwy zorganizowane w ustach calego Izraela, w porzadku, w jakim kazde blogoslawienstwo powinno byc umieszczone w ustach nie elokwentnego. I tak oni ustanowili, ze liczba modlitw powinna [odpowiadac] liczbie ofiar…”

Rabin Boaz Pash - Tłumaczyła Magda Rut Żylska
22/08/2008

 

 
Parszat Waetchnan
06.01.2009.

Dlaczego lokalizacja grobu Moszego pozostaje nieznana

„Wtedy prosiłem Pana: Haszem mój, Boże, Tyś zaczął swojemu słudze objawiać swą moc i rękę potężną... Chciałbym przejść, by zobaczyć tę piękną ziemię za Jordanem i te piękne góry, i Liban. Lecz przez was rozgniewał się na mnie Haszem i nie wysłuchał mnie. I rzekł Haszem do mnie: «Dość, nie mów Mi o tym więcej! Wejdź na szczyt Pisga i podnieś oczy na zachód, północ, południe, wschód i oglądaj krainę na własne oczy, bo tego Jordanu nie przejdziesz...” (Dwarim 3:23-28)

„Tam, w krainie Moabu, według postanowienia Haszem, umarł Mojżesz, sługa Haszem. I pochowano go w dolinie krainy Moabu naprzeciw Bet-Peor, a nikt nie zna jego grobu aż po dziś dzień.” (Dwarim 34:5-6)

Rabbi Abraham Eliezer Lezer syn Josefa Demassek z Łask.

Był on sędzią w sądzie rabinicznym w Krakowie I przez pewien czas wypełniał obowiązki rabina.

Zmarł w roku 5607 (1847).

Rabbi Abraham Eliezer Lezer był autorem książki Avnei Kodesh (Święte Kamienie) , wydrukowanej w Warszawie w roku 5555 (1795). Jej tytuł jest oparty na Lamentacjach (4:1): “Święte kamienie spoczywają u podstawy każdej ulicy”. Trzy lata później Rabbi Abraham Eliezer Lezer opublikował zbiór 10 kazań Yikra DeChayei (Honor Żyjących ludzi) , który przedstawia homiletyczną interpretacje takich tematów, jak zadośćuczynienie, jałmużna, cechy mowy, charakter Tzaddika I tak dalej.

W swoim wstępie do książki, on wyjasnia dlaczego wybrał ten tytuł: “Zapożyczyłem ten termin od naszych Mędrców, ponieważ w tej książce będę pisał o tematach, które mogą nadać życiu honor I szacunek temu, kto je prowadzi…”

W Drusz (kazaniu) numer 8 on zaczyna wyjasnienie o powodzie, dla którego miejsce, gdzie Mosze został pochowany jest nieznane, szczególnie, jesli znamy wartosc wizyty I modlitwy na grobie Tzadika.

Łącząc słynne pytanie dlaczego Haszem nie chciał, żeby Mosze wkroczył do Ziemi Izraela, z powodem ”Ponieważ Mi nie uwierzyliście i nie objawiliście mojej świętości wobec Izraelitów, dlatego wy nie wprowadzicie tego ludu do kraju, który im daję”, Midrasz mówi, że Haszem wiedział, że Bnei Israel złamią przymierze z B-giem, I będą skazani na wygnanie z Eretz Israel, więc kiedy  mijaliby grób Moszego I Mosze zacząłby modlić sie za nich, I wtedy Haszem, który nie mógłby odmówic prosbie wielkiego tzadika, wycofałby dekret o wygnaniu.Więc On ukrył miejsce grobu Moszego.

Teraz, kontynuuje Rabbi Eliezer, pytanie jest, jak do tego doszło, ze Haszem nie wysłuchał modlitwy Moszego, kiedy prosił dla siebie o wejscie do Izraela, ale, według Midraszu, on na pewno by wysłuchał, MUSIAŁBY wysłuchać, modlitwy Moszego dla Bnei Israel o tym samym temacie – bycia w Eretz Israel?

Odpowiedz, jaką dał Rabbi Eliezer jest prosta; moc tzadika po jego śmierci jest mocniejsza niż moc, jaka posiadał za życia, jak mówi Talmud (w Chulin 7b).

A propos, tytuł książki “Yikra DeChayei” pochodzi z dyskusji w Gemarze, która pyta czy pogrzeb I mowa pogrzebow są  wskazane poniewaz przynoszą odpuszczenie, które jest prywatna korzyscią (Yikra DeShachve) zmarłej osoby, czy poniewaz to zmywa wstyd z ciała, które mogłoby pozostac bez pogrzebu, co jest właściwe dla żywych ludzi (Yikra DeChayei). (Sanhedrin 46b.), I wniosek Gemary jest taki, że nawet jesli wszystkie te ceremonie są robione dla Yikra Deshachve, za tym stoi wartosc życia,  żywi ludzie, którzy po ich doczesnym życiu, będą mieli "życie po życiu" , które posiada więcej B-żych mocy.

 

Rabin Boaz Pash - Tłumaczyła Magda Rut Żylska
15/08/2008 
 
Parszat Dwarim
06.01.2009.

“Wojna i pokój”

Kiedy zaczęła się słynna wielka “wojna światowa” pomiędzy Sadigura Chasidim i Tzanz Chasidim w roku 1869, każda ze stron próbowała przyciągnąć tak wielu rabinów jak tylko mogła, zeby poparli ich strone. I nie tylko chasydzkich rabinów, ale tez nie- chasydzkich. Rabbi z Tzanz, słynny “Divrei Chayim”, zwyciężył w przeciągnięciu większej liczby rabinów na swoją strone (włączając w to rabinów Kalisza, Warszawy, Brzeska, Tarnowa i wielu innych). Pewnego razu Divrei Chayim opublikował “Kol Kore” (manifest) przeciw jego wrogom z Sadigury. Wszyscy popierający go rabini podpisali ten manifest, z wyjątkiem jednego, który nie uległ presji jaką wywierał na nim Divrei Chayim. Był to rabbi Krakowa w tym czasie, Rabbi Dov Berisz Meisels.

Rabbi Dov Berisz Meisels był Naczelnym Rabinem Krakowa od 1832 a pózniej Naczelnym Rabinem Warszawy (od 1856). Był politycznym żydowskim aktywistą, mówcą wspierającym współprace polsko – żydowską oraz wspierał sprawe polskiej niepodległosci. 

Kiedy posłancy Divrei Chayim przybyli do Rabbiego Meiselsa zaprosic go do Tzanz do podpisania  Kol Kore, Rabbi Meisels odrzucił zaproszenie i wysłał wiadomosc do Rabbiego z Tzanz: 
Czytamy w paraszat Dvarim rozkaz Haszem skierowany do Mosze Rabeinu: “Wstańcie, zwijajcie namioty, przekroczcie potok Arnon! Patrz, dałem ci w rękę Sichona, Amorytę, króla Cheszbonu, i jego ziemię. Zacznij ją zajmować. Wypowiedz mu wojnę! Od dziś zaczynam bojaźnią i strachem przed wami przejmować wszystkie narody pod całym niebem. Kto tylko o tobie usłyszy, zacznie się bać i drżeć przed tobą».

Więc, rozkaz B-ga był jasny – “Wypowiedz mu wojnę!”, ale nawet wtedy, Mosze nie spełnił rozkazu, i zwrócił sie do Shichona z delikatnym zapytaniem: “Wysłałem więc posłów z pustyni Kedemot do Sichona, króla Cheszbonu, ze słowami pokojowymi: Pozwól mi przejść przez twą ziemię. Pójdę gościńcem nie skręcając ni w prawo, ni w lewo. Żywność sprzedasz mi za pieniądze, bym miał co jeść. Nawet wodę dasz mi za opłatą, bym miał co pić. Pozwól mi tylko przejść pieszo, jak mi to uczynili synowie Ezawa, mieszkający w Seirze, i Moabici, mieszkający w Ar, aż przejdę przez Jordan do ziemi, którą mi daje nasz Bóg...”

Midrasz mówi nam, że B-g akceptował niesubordynacje Moszgo i powiedział mu pózniej: “Mosze, przysięgam, że Ja cofne moje słowo, i anuluje twoje słowo…” i B-g dał rozkaz dla całego pokolenia: “Jeśli podejdziesz pod miasto, by z nim prowadzić wojnę, [najpierw] ofiarujesz mu pokój…” akceptujac opinie Moszego.

(A propos, niestety, odpowiedz Sichona była jasna i decydujaca: “I wyszedł przeciw nam Sichon i cały naród jego na wojnę do Jahsy”).

Więc, kontynuuje Rabbi Meisels, jesli Mosze nie chciał zacząc wojny z Sichonem nawet z rozkazu Haszem, konflikt pomiędzy Sadigurą i Tzanz powinien być pierw rozwiązany poprzez próbe osiagnięcia pokoju, a nie przez dodawanie wiecej do Machloket…

Rabin Boaz Pash

 
"Zasadzeni nad płynącą wodą" cz. II
03.01.2009.

"Szczęśliwy mąż,/który nie idzie za radą występnych,

nie wchodzi na drogę grzeszników/ i nie siada w kole szyderców,

lecz ma upodobania w Prawie Pana, /nad jego prawem rozmyśla dniem i nocą

Jest on jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,

która wydaje owoc w swoim czasie,

a liście jego nie więdną:

co uczyni, pomyślnie wypada.

(Ps I,1-3)

Czytaj całość
 
"Zasadzeni nad płynącą wodą" cz. I
02.01.2009.

Idea i historia

ks.dr Jerzy Stranz

"Ja zaś jak oliwka, co kwitnie w domu Bożym,
zaufam na wieki łaskawości Boga"
(Ps 52, 10)

"Na drodze do normalności"   tak zatytułował swoją wypowiedź Stanisław Krajewski, współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, podczas obchodów Dnia Judaizmu we Wrocławiu w 1999 roku. Nawiązując do spotkań w synagodze i w kościele podkreślił, że chociaż różnice teologiczne między chrześcijanami i Żydami się nie zmniejszyły, to jednak

[…] od kilku dziesięcioleci rozwija się historycznie nowy, bezprecedensowy proces. Stały się prawie normalne kontakty na bazie wzajemnego szacunku, wizyty Żydów w kościele bez żadnego podtekstu misjonarskiego [...], wizyty ludzi Kościoła w synagogach, o czym najlepiej świadczy wizyta Jana Pawła II w rzymskiej synagodze. Mówię, że stało się to "prawie" normalne, bo jest to zjawisko historycznie nowe tak bardzo, że dla wielu Żydów i chrześcijan pozostaje niezrozumiałe lub nie do przyjęcia.

Czytaj całość
 
Tożsamość poznańskich Żydów
29.12.2008.
Czytaj całośćHelena Dolata, studentka V roku socjologii na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu,
30 czerwca 2008 roku obroniła pracę magisterską pod tytułem:"Tożsamość poznańskich Żydów". Praca magisterska pisana była w Zakładzie Socjologii Kultury pod kierunkiem prof. dr hab. Mariana Golki. Panna Helenka jest częstym i mile widzianym gościem w naszej gminie.

 

Czytaj całość
 
Chanuka - Pierwsza świeczka w naszej Gminie
24.12.2008.

Czytaj całośćW niedzielny wieczór -21 grudnia, tradycyjnie zapłonęła pierwsza chanukowa świeczka na Stawnej, rozświetlając twarze przybyłych członków naszej gminy oraz licznych gości. Nie zapomnieliśmy też o naszych uhonorowanych medalem Yad Vashem - obdarzając ich jak co roku prezentami.

Mieliśmy również gości z Izraela.

Czytaj całość
 
Wirtualna synagoga
11.12.2008.

                                                                                                                                                                                  5 maja 2008

 

Czytaj całośćKrzysztof Kwiatkowski z Katedry Komunikacji Wizualnej Akademii Sztuk Pięknych przygotowuje wirtualną rekonstrukcje Nowej Synagogi w Poznaniu. Jest też współautorem projektu przekształcenia synagogi w Centrum Judaizmu i Dialogu. O dwuletniej pracy nad wizualizacją opowiadał na spotkaniu w Bibliotece Uniwersyteckiej,  zorganizowanego w związku z trwającym Tygodniem Bibliotek.

Czytaj całość
 
Spór o synagogę
10.12.2008.

 

Czytaj całośćNa początku 2006 roku, z ust europosła z ramienia Prawa i Sprawiedliwości Marcina Libickiego padła propozycja wyburzenia synagogi i zagospodarowania terenu po niej.

Jak stwierdził miasto powinno odkupić pozbawiony wartości budynek synagogi od Gminy Wyznaniowej Żydowskiej i wyburzyć, a teren po niej zagospodarować stosownie do projektu odbudowy murów miejskich i innych planów rewitalizacji tej części Starego Miasta. Libicki zaznaczył, że bóżnica była elementem niemieckiej polityki kulturkampfu, który miał ograniczać wpływy polskoi i katolicyzmu w Poznaniu

Czytaj całość
 
Okres powojenny
10.12.2008.

 

 synagoga.jpg 

 Okres powojenny

 

tablica.jpg

 Funkcję pływalni pełni do dziś; o tym, że był to dom modlitwy przypomina jedynie pamiątkowa tablica przy wejściu, odsłonięta w 2004 roku z inicjatywy Fundacji Rozwoju Sportu Szkolnego. Jej treść w języku polskim i angielskim brzmi:

"Ten budynek wzniesiony w 1907 r. był synagogą i służył jako dom modlitwy do 1939 r."

Pierwsza tablica pamiątkowa została umieszczona na synagodze na początku lat 90. XX wieku, dzięki staraniom Johna i Danel Marcus. Ufundowała ją korporacja For International Education. Wykonana z mosiądzu przez artystę rzeźbiarza Piotra Andruszkę wisiała tylko kilka lat. Prawdopodobnie ukradli ją poszukiwacze złomu.

Czytaj całość
 
Okres II Wojny Światowej
10.12.2008.
Czytaj całośćPodczas II wojny światowej, 1 września 1939 roku w synagodze odbyło się uroczyste nabożeństwo z udziałem rabina Poznania, Jakuba Sendera, w intencji zwycięstwa Oręża Polskiego. 9 września o godzinie 9 rano w synagodze odbyły się ostatnie modły.
Czytaj całość
 
««  start « poprz. 81 82 83 84 85 86 87 88 89 nast.  » koniec »»

Kontakt Biuro

Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć

Am Israel Chai !

ATTENTION !

About the visits
to the grave
of Akiva Eger
please stay in touch
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
OrWhats App only
+48726100199

AKIVA EGER

Czytaj TUTAJ

2a.jpg

 

Ambasada Izraela w Polsce

ambas1 (2).jpg

15-activity Jewish community of Poznan

15c.jpg

15-lat naszej Gminy

tora.jpg

IRENA SENDLER-KONCERT

sendler.jpg

Codzienna Miszna

rapoport.jpg

Tajemniczy świat Żydów YTtajemniczy.jpg

 

oraz na  Facebooku

JEWISH.pl

 jewish.jpg

EC CHAIM

ec-chaim.jpg

Shavei Polska

shavei.jpg

Zydowski Instytut Historyczny

zih.jpg

C I H

3a.jpg
wirtualny.jpg

POLIN

Wirtualny spacer po wystawie stałej

polin.jpg

mhzp_logo_new3755.jpg

Muzeum Galicja

galicja.jpg
fdzz.jpg

nissenbaum.jpg

Trzemeszno

logo.jpg+ lista nazwisk

Kulmhof am Ner

kulmhof1.jpg Kliknij obrazek

Shimon Peres Funeral

simon2.jpg

Copyright © 2008 by www.poznan.jewish.org.pl