Gmina Wyznaniowa Żydowska w Poznaniu

Kehilat Poznań קהילת פוזנן

POZNAŃ, UL. STAWNA 10 י״ב בחשוון תשפ״ז 23 października 2026

O nienawiści

Wszystko ma swoją porę i każda rzecz ma swój czas pod
niebem. (…) Czas miłowania i czas nienawiści.
Kohelet 3 (1)-8

Nie będziesz nienawidził swojego brata w swoim sercu (…)Wajikra
19:17

 

„Nienawiść”
to uczucie wyjątkowo silnej wrogości. Zdarzają się sytuacje, w których ludziom
najwyraźniej nie wystarcza zwyczajna niechęć lub pogarda, ale przejawiają wobec
siebie uczucie bardziej intensywne – nienawiść.

Nienawiść
jest – tak jak każde negatywne uczucie wobec innego człowieka – sprawiedliwa i niesprawiedliwa,
uzasadniona i nieuzasadniona.

Zdarza się,
że ludzie nienawidzą tych, którzy wyrządzili komuś ogromną krzywdę, wielkie
zło. Można np.  nienawidzić mordercy, czyli kogoś, kto odebrał życie
niewinnemu człowiekowi.

I taka
nienawiść jest sprawiedliwa i uzasadniona, bo powodowana jest czynem, jakiego
ten człowiek się dopuścił. Jej podstawą jest etyka. Dokładnie mówiąc – ta
nienawiść, to etyczne skrajne oburzenie, etyczny sprzeciw przeciwko wyborowi,
jakiego ktoś dokonał popełniając czyn, który spowodował czyjąś krzywdę.

Zdarza się
jednak także, że ludzie nienawidzą innych ludzi z takich powodów jak np. kolor
skóry, przynależność narodowa, etniczna lub kulturowa, wygląd, inność
wynikająca np. z kalectwa.

I taka
nienawiść jest niesprawiedliwa i nieuzasadniona, bo powodowana jest nie czynem,
ale czymś, na co człowiek nie ma żadnego wpływu. Jej podstawą nie jest etyka,
bo ten, przeciw któremu skierowana jest nienawiść, niczego nie wybrał, nie
popełnił żadnego czynu powodującego czyjąś krzywdę. Jej podstawą jest zapewne
ksenofobiczny czy rasistowski stereotyp, jakieś niesprawiedliwe
uogólnienie, jakiś przesąd, albo po prostu reakcja psychologiczna, która
zasługuje jedynie na stłamszenie.

Zasada
ogólna jest więc taka: można krytykować, potępiać, a nawet – w bardzo
szczególnych, skrajnych przypadkach (gdy mamy do czynienia z prawdziwym złem) –
nienawidzić człowieka za jego wybory i czyny, a nigdy nie wolno za to, czego nie
wybrał i czego nie dokonał.

Jednak w
dzisiejszych czasach słowo „nienawiść” jest rozumiane często mniej
subtelnie. Istnieje tendencja, nawet moda, aby każdą nienawiść uznawać
automatycznie, bez etycznego przemyślenia – za zło. Nienawiść stała się
uczuciem, którego należy się wstydzić niezależnie, jaki jest jej powód.

Na przykład,
nieważne jakich przestępstw i okrucieństw dopuszcza się jakiś człowiek, nie
jest przyjęte, aby go nienawidzić. Rzadko kto przyznaje się publicznie do
nienawiści, nawet jeżeli jest ona etycznie całkiem uzasadniona. Uczucie
nienawiści zostało trwale napiętnowane i jest traktowane gorzej od zazdrości i zawiści
– czyli uczuć, które nigdy nie są sprawiedliwe i motywowane etycznie.

A przecież
istnieją tak potworne zbrodnie, że brak uczucia nienawiści wobec tych, którzy
je popełniają, jest wyraźną oznaką  utraty ludzkich uczuć, zaniku
umiejętności współczucia wobec pokrzywdzonych i solidarności z cierpieniem
ofiar.

Czasami nie
nienawiść, ale brak nienawiści powinien być powodem wstydu, bo udowadnia,
że zagubiliśmy zdolność etycznych ocen. Jesteśmy wobec zła obojętni.

Nienawiść
wobec morderców, wobec ludzi, którzy znęcają się nad bezbronnymi – poddając ich
torturom, wobec ludzi, którzy krzywdzą dzieci, wykorzystując ich bezradność,
którzy dokonują np. okrutnych gwałtów – taka nienawiść jest zrozumiała i często
konieczna, bo bez niej nie jest możliwe przeciwstawienie się strachowi (w
momentach konfrontacji ze sprawcami tych czynów) i pokonanie zła.

A judaizm
wyraźnie opowiada się za nienawiścią wobec zła:

Bóg miłuje
tych, co zła nienawidzą (Księga Psalmów 97:10)

Bojaźnią
Bożą – zła nienawidzić (Księga Przysłów 8:13)

Powstaje
jednak pytanie: czy nienawiść do zła jest równoznaczna z nienawiścią do tego,
kto zło popełnia?

Nie jest.
Zło zasługuje na nienawiść bezwzględną; człowiek jest bardziej skomplikowany i
mniej jednoznaczny, aby mógł być nienawidzony tak, jak zło.

Ale z
drugiej strony nie można zapominać, że zło może realizować się tylko wtedy, gdy
człowiek dokonuje wyboru. Ludzkie zło nie ma przecież wolnej woli, istnieje
tylko poprzez decyzję człowieka. Za każdym złem stoi człowiek, który je powołał
do życia.

Jest więc
niemożliwe, aby nienawidzić zła, jakim są np. tortury, a nie przejawiać tego
uczucia do człowieka, który je zadaje. Takie utopijne i sztuczne odłączenie
człowieka od jego własnych działań byłoby przeciwne nie tylko naszym
emocjom, ale także etycznemu logicznemu myśleniu.

Nie
– nie każda nienawiść i nie zawsze jest z gruntu zła. Przy ocenie
nienawiści najważniejsza jest odpowiedź na pytanie: za co?

/żródło: the 614 commandment/