Gmina Wyznaniowa Żydowska w Poznaniu

Kehilat Poznań קהילת פוזנן

POZNAŃ, UL. STAWNA 10 י״ב בחשוון תשפ״ז 23 października 2026

Po co nam Simchat Tora?

Po poważnym święcie Jom Kipur przychodzi czas na Simchat Tora. Taniec i radość nie są ani łatwiejsze, ani mniej ważne od modlitwy czy od bicia się w piersi podczas Widuj (modlitwa podczas której wyznajemy swoje grzechy) w Dzień Pojednania. Wszyscy rozumieją potrzebę rozrywki po tak poważnym okresie w roku. Dlaczego jest to jednak święto związane z Torą? Jaki jest związek tego święta z innymi świętami kalendarza żydowskiego?

W kalendarzu świąt żydowskich mamy dwa święta związane z Torą – Simchat Tora i Szawuot. Jedno kończy cykl „świąt jesiennych,” a drugie „święta wiosenne”. Tradycja właściwie nie łączy ze sobą obu „torowych” świąt.

Simchat Tora to święto dolepione do Sukot, bo właściwie obchodzone po jego zakończeniu. Podczas tego święta tańczmy z Torami oraz po kilkadziesiąt razy czytamy ostatni ustęp z Tory.

Szawuot obchodzone jest 49 dni po drugim dniu Pesach. Święto to kończy okres liczenia Omeru oraz przynoszenia pierwocin do Świątyni. W tym czasie pamiętamy też nadanie Tory na Górze Synaj i nie kładziemy się w nocy, studiując Torę.

Te dwa święta nie powtarzają się, ale raczej uzupełniają – wręcz kontrastują.

W Szawuot studiujemy Torę, a w Simchat Tora ją wielokrotnie rytualnie odczytujemy. Chidusz to wydobywanie z Tory nowych znaczeń, nowe innowacyjne spojrzenie na tekst – nowe poziomy rozumienia. Chiduszej Tora czyli Nowinki Tory są ważnym wkładem do tradycji żydowskiej pozostawionej przez wielu wybitnych rabinów. W Szawuot otrzymujemy Torę na nowo i na nowo odkrywamy jej tajniki. Jednak jedynym gwarantem znajomości Tory jest Hazara – powtórka. To ona pozwala na zapamiętanie tego czego się nauczyliśmy.

Właśnie w Simcha Tora celebrujemy cykliczność Tory i jej stałą obecność w żydowskim życiu. W Szawuot staramy się nie zasnąć nad zawiłościami komentarzy. Bywa, że nawet ten, który rzadko w ciągu roku wypełnia micwę studiowania Tory – w Szawuot pochyla się nad tekstem. A za to w Simchat Tora najwięksi mędrcy odrywają się od studiów, aby tańczyć ze zwojami.

Obecni na modlitwie Żydzi dostają Aliję – są wzywani do czytania Tory. Schowane na co dzień w Aron Hakodesz zwoje, na co dzień pilnie strzeżone stają się publiczną własnością. Szawuot pokazuje po co wyszliśmy z Egiptu – nie tylko po to aby stać się ludźmi wolnymi, również paradoksalnie po to, aby tą wolność stracić na rzecz Tory.

W 5769 (obecnym) roku Tora nie skończy się wraz z ostatnim słowem odczytanym ze Zwoju. Znów wróci do nas z opowieścią o stworzeniu Świata.

Ostatnie słowo w Torze to „Israel”. Pierwsze – „Bereszit”. Jeśli połączyć ostatnią literę słowa „Israel” – Lamed i pierwszą słowa „Bereszit” – Bet, to powstanie słowo „Lew” – czyli serce. Tora jest jak serce Żydowskiego Narodu. Tak jak serce uderza znów i znów i znów – monotonnie i regularnie. I jakoś nam ta monotonia wcale nie przeszkadza…

Potrzebujemy zatem dwóch świąt bo:

W Szawuot celebrujemy Torę jako naukę, studiowanie i analizę. W Simchat Tora – Tora to zwój, symbol przymierza oraz ten przejmujący niezapmniany dźwięk jej rytualnego melorytmicznego odczytywania.

Dla mnie Szawuot odkrywa Torę jako myśl, a Simchat Tora jako doświadczenie. Pierwsza dana była wśród grzmotów i trąb. Drugą skryba pieczołowicie przepisuje ręcznie na pergaminie. Jedną powinniśmy zawsze nosić w sercu i znać na pamięć, od drugiej, kiedy ją rytualnie odczytujemy – nie wolno nawet na sekundę oderwać wzroku. Te dwie Tory są oczywiście jedną, ale poco zbytnio komplikować życie, skoro z Simchat Torą jesienią i Szawuot późną wiosną żyje się weselej, bliżej siebie i Tory.

Miesiąc tiszri, który pokrywa się w tym roku z październikiem, obfituje w dużej ilości i różnej maści święta. Jednocześnie trzeba pamiętać, że to bycie Żydem i studiowanie nie sprowadza się do obchodzenia wielkich uroczystości i świąt. Odnowienie się Tory oznacza tyle, że znów mamy wiele do nauczenia się i doświadczania.

Chag Sameach!

Miriam Gonczarska