POLUB NAS :)

facebook.jpg

info kontakt

Kontakt z biurem Gminy

tylko drogą mailową

Fundacja Synagoga Nowa

PIC 913955244
2016-04-04_101608.jpg

JUDAICA

magen_1.jpg

KOL POLIN

Lamentacje Jeremiasza  Email

 

"Sprawiedliwy jest Pan..."

Jeremiasz urodził się około 650 lub 645 r. p.n.e. w niewielkiej miejscowości Anatot położonej w okolicach Jerozolimy. Pochodził z kapłańskiej rodziny. Już jako młody człowiek, za panowania króla Jozjasza, został powołany przez Boga do służby proroczej. Poświęcił się jej w pełni. Nigdy się nie ożenił, aby móc czas i uwagę w zupełności oddać swojemu powołaniu.

Jego życie nie było łatwe. Widział i bezlitośnie piętnował w swoich przemowach grzechy, które dostrzegał w życiu Izraela, za co przyszło mu wiele wycierpieć - znaczną część życia spędził w więzieniach. Nie mówił tego, co lud chciał usłyszeć, ale to, co usłyszeć powinien.

Serce Jeremiasza musiało wiele znieść. Nie tylko dokładnie przepowiedział upadek królestwa, zburzenie Jerozolimy i niewolę, ale stał się świadkiem tych straszliwych wydarzeń. Sam znalazł się na wygnaniu i zmarł w Egipcie w VI w. p.n.e.

W erew Tisza beAw w synagodze odczytywany jest megilat Eicha - księga biblijna znana także jako Lamentacje Jeremiasza.

Spędziłam dziś kilka godzin czytając Lamentacje. To zadziwiająca poezja. Pełna bólu i udręki, a zarazem ściśle uchwycona w ramach określonego formalnego rygoru. Cztery z pięciu części mają alfabetyczną strukturę: pierwsza, druga i czwarta składają się z 22 wersów każda, a każdy z nich zaczyna się kolejną literą hebrajskiego alfabetu. W części trzeciej, liczącej 66 wersów, co trzeci wers zaczyna się kolejną literą. Część piąta zaś nie jest alfabetyczna, ale również liczy sobie 22 wersy. Te szczegóły formalne mogą się zdawać mało istotne. Tak jednak nie jest - jest to bowiem jedno z licznych w poezji świadectw na to, że cierpienie może posiadać wyrafinowaną formę. Jedno nie przeczy drugiemu. Nie jest prawdą, że człowiek przeżywający nieznośną duchową udrękę może się zdobyć jedynie na krzyk.

Temat lamentacji, z pozoru przynajmniej, jest prosty. Jeremiasz opłakuje w nich podbicie Judei, zniszczenie Świątyni przez Babilończyków i cierpienia, jakie spadły na lud Izraela w następstwie tych tragedii. Opisowi męki narodu i poniżenia miasta towarzyszy wyznanie grzechów, które, zdaniem proroka, spowodowały klęskę. Następnie Jeremiasz nakłania nas i samego siebie do tego, by poddać się woli Boga, albowiem jest On sprawiedliwy i zapewne spojrzy jeszcze z miłością na swoje ukochane miasto i wybrany naród.

Lamentacje jednak nie dotyczą jedynie tak odległej przeszłości. Jeremiasz boleje nad tragedią, którą widział na własne oczy, ale my bogatsi jesteśmy w wiedzę o kolejnych tragicznych wydarzeniach żydowskiej historii. Szczególnie może słowa proroka brzmią właśnie na naszej ziemi, w Polsce.

"Zburzył Pan bez litości
wszystkie siedziby Jakuba;
wywrócił w swej zapalczywości
twierdze Córy Judy,
rzucił o ziemię, zbezcześcił
królestwo i możnych."

 

Nie sposób czytając te wersy, uniknąć myśli o Zagładzie.

 

Mnie Księga Eicha prowokuje do stawiania pytań, na które nie potrafię odnaleźć żadnej odpowiedzi. Jak pogodzić miłującego Stwórcę, Partnera w Przymierzu z obrazem Jego cierpiącego ludu?

"Zesłał [Pan] ogień z wysoka", skarży się ustami Jeremiasza Jerozolima. W midraszu czytam, że Bóg zesłał płomienie na Świątynię, aby poganie nie mogli chlubić się tym, że sami ją zniszczyli. Nic, innymi słowy, nie dzieje się bez Jego woli. "Któż rzekł i stało się, gdy Pan tego nie nakazał? Czyż nie pochodzi z ust Najwyższego i niedola i szczęście?"

W serce Jeremiasza, jak się zdaje, szczególnie zapadł jeden obraz - obraz dzieci cierpiących, konających z głodu w objęciach bezsilnych matek podczas oblężenia Jerozolimy. Dzieci umierały z głodu także na ulicach warszawskiego getta, latem 1944 roku w Auschwitz palono żywcem żydowskie dzieci z transportów węgierskich...

Niedola i szczęście pochodzi od Najwyższego? Za czyje grzechy płaciły te dzieci?

Być może dlatego, że jestem człowiekiem czasów dzisiejszych, trudno jest mi zaakceptować ideę, którą przedstawia Jeremiasz - że zniszczenie Jerozolimy, że męka narodu żydowskiego była następstwem grzechów, że była to sprawiedliwa kara. Może to wpływ cukierkowej wersji chrześcijaństwa, w której dźwięki kolęd mieszają się harmonijnie ze smakiem makowca i aromatem choinki, powoduje, że idea Boga karzącego, idea Boga karzącego w sposób tak bezlitosny, po prostu budzi mój sprzeciw.

 

"Zwołałeś jak gdyby na święto
wszystkie me trwogi zewsząd.
Nikt się w dniu gniewu Pańskiego
nie ostał, nie umknął:
tych, co pieściłam, chowałam
wróg mój wyniszczył."

 

To skarga Jerozolimy. W czasach nam bliższych Icchak Kacenelson pisał:

 

"Krzyczcie z wnętrzności zwierząt w lasach i ryb w rzekach -
One was żarły. Krzyczcie z pieców, starzy, młodzi!
Chcę słyszeć krzyk bolesny, niech do mnie dobiega,
Wołaj, wymordowany żydowski narodzie!"

 

Kacenelsonowi nie dane było odnaleźć pociechy. Rychło po napisaniu tych wersów dołączył do grona tych, o których pisał - zginął w Auschwitz. Jeremiasz, mimo wszystko, nie traci wiary i nadziei: "Bo nie jest zamiarem Pana odtrącić na wieki" - mówi prorok - "Gdyż jeśli uniży, ma litość w dobroci swej niezmierzonej". Litość i miłosierdzie czekają na naszą skruchę. Lud Izraela może powrócić do Boga, jeśli tylko tego będzie pragnął.

A co z dziećmi, które zmarły z głodu? Nawet jeśli one także zgrzeszyły - przecież nie dano im szansy na powrót.

Nie stawia tego pytania prorok, a ja nie potrafię go nie postawić. Nawet jeśli pogodzę się z tym, że tragedia spadła na naród żydowski jako kara za grzechy, dlaczego ukarano także niewinnych? Dlaczego nie dano im szansy na powrót?

"Sprawiedliwy jest Pan..." mówi Jeremiasz. Sprawiedliwy jest Pan - powtarzali Żydzi na przestrzeni stuleci, tymi słowami broniąc się w czasie prześladowań. Słowa te nie mogły ocalić im życia. Ale mogły ocalić ich wierne serca.

Jednym z najbardziej wstrząsających świadectw tej wierności są lamentacje Jeremiasza. Innym mogą być zebrane przez rabina z kowieńskiego getta odpowiedzi na pytania zadawane mu przez Żydów. Czy można popełnić samobójstwo - pyta jeden z nich - aby być pochowanym na żydowskim cmentarzu, uniknąć rozstrzelania i pogrzebania w grobie masowym? Chłopiec pyta, czy może wcześniej odbyć się jego bar micwa, bo podejrzewa, że nie dożyje wieku lat trzynastu.

Lektura takich tekstów rozdziera serce. Z głębi swojej rozpaczy woła Jeremiasz: "Nie wyczerpała się litość Pana, miłość nie zgasła. Odnawia się ona co rano: ogromna Twa wierność". Jerozolima leżała w gruzach, Świątynia została zbezczeszczona, Żydzi poszli na wygnanie, a Jeremiasz nie tracił wiary. W kowieńskim getcie codziennie mordowano Żydów, a oni nadal chcieli przestrzegać Prawa.

To chyba jedyna odpowiedź na moje pytania. Żydzi na cierpienia odpowiadali wiernością. Ta wierność - zachowywana nawet w czasach najgłębszych ciemności - jest moralną obligacją dla nas, żyjących dzisiaj. Dlatego czytając lamentacje Jeremiasza w erew Tisza beAw, powtórzę słowa proroka: sprawiedliwy jest Pan.

Barbara Krawcowicz

 

ATTENTION !

About the visits to the grave of Akiva Eger please get in touch with Mrs. Estera by phone +48 726 100 199 Or via email gekafka@jewish.org.pl

Szabat - informacje

Kochani, spotykamy sie

 w piątek 14 grudnianiebieski.jpg o 17:00

VI edycja konkursu

Regulamin, zgłoszenia

plakat1.jpg

Warsztaty w Gminie

taniec.jpg

15-activity Jewish community of Poznan

15c.jpg

15-lat naszej Gminy

tora.jpg

Codzienna Miszna

rapoport.jpg

Albumy PICASA

NASZE ALBUMY KLIKNIJ

IRENA SENDLER-KONCERT

sendler.jpg
erec.jpg
wikipardes.jpg

Koszerne produkty

kosher.jpg

 

mhzp_logo_new3755.jpg
fdzz.jpg

nissenbaum.jpg
wirtualny.jpg
tskz.jpg

Shavei Polska

shavei.jpg
fzplogo.jpg

Chabad

chabad.jpg
torun.jpg

Copyright © 2008 by www.poznan.jewish.org.pl