Gmina Wyznaniowa Żydowska w Poznaniu

Kehilat Poznań קהילת פוזנן

POZNAŃ, UL. STAWNA 10 י״ב בחשוון תשפ״ז 23 października 2026

Parszat Matot 02.08.19

 Szabat Szalom kochani !



Zapalenie świec dla Poznania godz. 20:25. Zakończenie Szabatu – sobota, godz. 21:44

„Tylko złoto, srebro, miedź, żelazo, synę i ołów,….Wszystko co
przechodzi przez ogień, przeprowadzicie przez ogień, a czystem będzie,
jednak i wodą oczyszczającą oczyszczonem być musi; wszystko zaś, co nie
przechodzi przez ogień, przeprowadzicie przez wodę. Wypierzecie też
szaty wasze dnia siódmego, i oczyszcicie się, a następnie możecie wnijść
do obozu.” (Bamidbar 31: 24-22)

Na podstawie owych wersetów, znane nam są prawa dotyczące zanurzenia (tewila) naczyń.

Generalna zasada jest prosta – naczynia, przeznaczone na posiłek,
które należały do nie-Żyda, a przechodzą na własność Żyda – muszą być
zanurzone w mykwie.

Przyjrzymy się poniżej kilku ustaleniom prawnym autorstwa Rabina
Remu, w takiej kolejności, w jakiej pojawiają się one w Szulchan Aruch,
Jore Dea 120.

I

Pomiędzy Riszonim (wybitni rabini żyjący między 11 a 15 wiekiem)
istniała machloket (spór) dotyczący tego, czy obowiązek tewila to prawo
„deorajta” (z Tory rozumianej jako Humasz) czy „derabanan” (dzieł
rabinicznych). Rambam uważał, że obowiązek ten jest tylko derabanan,
natomiast zdaniem haRaszby (Rabina Szlomo ben Aderes) deorajta.

Pytanie to (czy deorajta czy derabanan) posiada wiele halachicznych
implikacji. Na przykład: co robić, jeśli istnieje wątpliwość czy
naczynie było zanurzane czy nie. Inną konsekwencją jest to, czy dziecko
(„katan” lub „ktana”) płci męskiej i żeńskiej, są godni zaufania jeśli
chodzi o zanurzanie naczyń. Jeśli bowiem tewila ma status prawa
deorajta, dziecko nie jest godne zaufania, lecz jeśli derabanan – jest.

Chalacha opiera się na Szulchan Aruch (paragraf 14) i uznaje, iż
„katan” nie jest godny zaufania, by sam dokonywać zanurzania (tewila).
ReMa zgadza się ogólnie z tą zasadą, jednak dodaje, iż jeśli katan
dokonuje zanurzenia w obecności dorosłego – „tewila miała miejsce”,
innymi słowy, jeśli dziecko dokonuje zanurzenia w obecności dorosłego,
który nadzoruje, wszystko robione jest odpowiednio – wtedy wszystko jest
w porządku.

II

W porządku jest również, w innej sytuacji: kiedy dziecko nie ma
intencji zanurzenia. Czyż nie jest konieczne by zanurzenie dokonane było
z intencją tewila?

Nie, nie ma takiej konieczności – pisza ReMa (w paragrafie 15) –
także jeśli tewila została wykonana przez dziecko, lub nie-Żyda, lub
nawet w przypadku gdy naczynia poprostu wpadły same do wody – tewila
uznana jest za koszerną, ponieważ nie jest konieczna intencja tewila.

III

Owa machloket dotyczy samego  tewila. Co natomiast z użyciem naczyć, które nie były zanurzone w mykwie?

Czy wolno je używać? Ogónie rzecz biorąc – nie, jest to zabronione, przez dekret rabiniczny.

Czy dekret ten dotyczy również tymczasowego lub jednorazowego
naczynia? (to częste pytanie, z jakimi stykamy się w restauracjachc czy
barach typu fast food, gdzie jedzenie jest koszerne, ale naczynia nie
były zanurzone) – ReMa (paragraf 20) zabrania użycia nawet
jednorazowego, lecz nie dlatego, iż zakłada on, że dekret rabinów
dotyczy także tymczasowego użycia – pytanie to pozostaje
nierozstrzygnięte –  a dlatego, iż istnieje obawa, że gdyby pozwolić
ludziom na jednorazowe użycie naczynia bez zanurzania, będą osoby, które
używać będą naczyń w sposób tymczasowy, ale wielokrotnie, i ostatecznie
zapomną o tym, że wogóle należy zanurzać w mykwie…

IV

Dobrze, a więc zabronione jest użycie nie zanurzonych naczyń.

Jeśli jednak już ich użyliśmy, czy jedzenie jakie się na nich znajduje, może być spożyte?

Rabin Remu (w paragrafie 15) twierdzi tak: „Jeśli nie zanurzone
naczynie już zostało użyte, jedzenie jakie położone jest na nim, nie
jest zabronione do spożycia, gdyż rabini nie zawyrokowali zakazu
spożycia jedzenia na naczyniu.

V

Nie wszystkie naczynia musza być zanurzane. Te zrobione z metalu i
szkła – muszą iść do mykwy. Natomiast te zrobione z kamienia, drewna czy
plastiku – nie muszą.

Jaką decyzję podjąć z kolei, w przypadku naczyń zrobionych z metalu
(metal trzeba zanurzać), ale pokrytych emalią lub teflonem (których to
materiałów, nie trzeba zanurzać)?

ReMa (paragraf 1), jak to jest w jego zwyczaju, znajduje drogę
środka: naczynia pokryte innym materiałem należy zanurzać ale bez
wymawiania błogosławieństwa (normalnie, przed zanurzeniem, wypowiadamy
błogosłąwieństwo: „aszer kidszanu bemicwotat wecawanu al tewilat keli” –
podobnie jak w przypadku wielu innych micwot, gdzie błogosławić należy
przed wykonaniem micwy).

VI

Muszę dokonać “tewila” na wielkim naczyniu, np. ogromnym medzianym
garnku. Nie chcę go wrzucać do mykwy, gdyż żeby go wydobyć będę musiał
zanurkować i szukać na dnie. Co robić w takim przypadku?

Rozwiązanie jest proste – zwilżyć rękę, która trzymać będzie garnek i
w ten sposób zanurzyć naczynie, nie upuszczając go. W ten sposób cały
garnek będzie mokry (jedną z naczelnych zasad dotyczących zanurzania w
mykwie – tak naczyń jak i człowieka – jest to, by całe ciało lub
przedmiot były zakryte i zmoczone wodą – jeśli wystaje chociażby jedna
część ciała, np. nos – zanurzenie jest nie ważne) – i tewila będzie
ważna.

Rabin Remu podkreśla jednak (paragraf 6), że do zwilżenia ręki nie
można użyć jakiejkolwiek wody, lecz tylko wody z mykwy, jako że woda na
ręce ma się połączyć z resztą wody i w ten sposób oczyścić naczynie,
dlatego też musi być to ta sama woda.

VII

Mówiliśmy o tym, że jeśli chodzi o garnek, należy go zanurzać,
ponieważ wchodzi on w kontakt z jedzeniem. Co robić natomiast z pokrywką
do garnka?

Formę do pieczenia chleba należy zanurzać. Czy trzeba jednak zanurzać również pokrywę do formy?

Pokrywę do garnka trzeba zanurzać, ponieważ jedzenie podchodzi do
góry podczas gotowania a następnie wraca do dołu. Jednak pokrywa do
formy w piekarniku – jej nie trzeba zanurzać, ponieważ podczas pieczenia
ciasto nie idzie do góry i wraca i nie dotyka pokrywy; pokrywa służy
jedynie do zatrzymania ciepła.

Tak pisze ReMa w paragrafie 5.

IX

Co zrobić z naczyniami zrobionymi z mieszanki różnych materiałów,
takich które trzeba zanurzać i takich, których nie trzeba zanurzać – to
prawdziwa zagwostka, gdyż nie ma czegoś takiego jak pół zanurzenie –
albo zanurzamy całość, albo zwalniamy z zanurzenia i nie wsadzamy do
mykwy.

Jak więc stanowi prawo?

Rabin Remu (w paragrafie 7) wyjaśnia –

Zależy to od dwóch czynników –1.  co jest główną składową materiału a
co dodatkową? 2. Czy materiał dodatkowy jest istotny, tj. czy można
użyć naczynie bez dodatkowego materiału, czy nie można.

Przykładem na tego typu naczynia jest chociażby metalowa patelnia z
plastikowym uchwytem. Głowną częścią naczynia jest metalowa patelnia i
trzeba ją zanurzyć. Metalowy garnek z uchwytami z bakalitu – główna
część naczynia to metalowy garnek więc należy zanurzyć. Garnek z
plastiku z metalowymi uchwytami – jeśli da się użyć garnek bez uchwytów –
nie trzeba zanurzać. Jeśli nie da się użyć garnka bez uchwytów – należy
zanurzyć.

(Drobna uwaga: ReMa nie pisał o plastiku (ciekawe czemu…), lecz o
drewnie, ja jednak zamieniłem drewno na plastik, by przykład był
bardziej oczywisty).

X

Zajmiemy się teraz przypadkiem naczyń przechodzących z rąk do rąk. Z
rąk Żyda do nie-Żyda, nie- Żyda do Żyda, i z powrotem. Wszystkie
wymienione poniżej przypadki omówione są w paragrafie nr. 11.

a) Naczynie w posiadaniu Żyda odsprzedane nie-Żydowi, a następnie
ponownie sprzedane Żydowi. Należy zanurzać, gdyż naczynie to znalazło
się w posiadaniu nie-Żyda.

b) Żyd pożycza od nie-Żyda pieniądze i zostawia w zastaw naczynie. Po
zwrocie pieniędzy i odzyskaniu naczynia, nie trzeba go zanurzać w
mykwie, gdyż nigdy nie przeszedł on na własność nie- Żyda.

c) Naczynie posiadane jest wspólnie (w partnerstwie) przez Żyda i
nie-Żyda – nie trzeba zanurzać, gdyż po części posiadanie jest nadal
przez Żyda.

d) Naczynie posiadane przez Żyda zostało skradzione przez nie –Żyda,
lecz udało się je odzyskać. Nie trzeba w tym przypadku zanurzać (po
odzyskaniu), gdyż naczynie nigdy nie przeszło na własność nie-Żyda.

e) Naczynie, które zostało zabrane Żydowi przez rządową instytucję
(nie żydowską) jako spłatę długu lub mandatu, odzyskane później przez
Żyda – naczynie to należy zanurzyć w mykwie po odzyskaniu (jaka jest
różnica pomiędzy omawianym wcześniej odzyskaniem naczynia od złodzieja –
kiedy nie trzeba zanurzać, a odzyskaniem naczynia w omawianym tu przez
nas przypadku- gdzie trzeba zanurzać? Pozostawmy odpowiedź na to pytanie
inteligencji naszych czytelników.

f) Inne pytanie dla czytelnika: zgodnie z powyżej wyjaśnioną zasadą, w
przypadku gdy Żyd ukradnie naczynie od nie-Żyda, należy je zanurzyć,
czy nie?

XI

Ostatni, lecz jak ważny przypadek.

Co zrobić z naczyniem, które nie było zanurzone lecz musimy go użyć?
Jest to problem, gdyż zabronione jest użycie nawet jednorazowe nie
zanurzonego naczynia.

Istnieje rozwiązanie, oparte na podstawie prawa, mówiącego o tym, że naczynia pożyczonego od nie-Żyda nie trzeba zanurzać.

Można więc podarować naczynie nie-Żydowi, a następnie ów nie-Żyd
pożycza naczynie Żydowi i naczynie to jest tymczasowo używane, aż do
czasu zanurzenia. Naczynie to należy, po podarowaniu, do nie-Żyda, więc
nie trzeba zanurzać go i w owy sposób można je używać.

Jest to miłe rozwiązanie, lecz dotyczy przypadków naprawdę
wyjątkowych, kiedy musimy skorzystać z jakiegoś naczynia a zupełnie nie
mamy możliwości iść do mykwy.

Rabin Josef Caro zezwala na użycie tego rozwiązania jedynie w Szabat i
na potrzebę szabatowego posiłku. W Szabat bowiem nie wolno zanurzać
naczyń (zanurzenie wygląda jak naprawa narzędzia, a naprawa jest
zabroniona w Szabat), istnieje natomiast micwa cieszenia się dobrym
posiłkiem w Szabat, a do podania posiłku potrzebne są naczynia, i
ponieważ związane jest to z micwą „oneg Szabat” (Szabatowa przyjemność),
dozwolone jest by użyć takiego naczynia.

ReMa rozszerza (w paragrafie 16) owe zezwolenie i dozwala na
wykorzystanie omówionego przez nas triku, także w zwykły dzień, nie
tylko w Szabat, w sytuacjach kiedy naprawdę nie mamy czasu na mykwę,
wolno wtedy czasowo użyć nie zanurzonego naczynia. Natychmiast kiedy
jednak będziemy mieć czas iść do mykwy, należy iść i zanurzyć (po
ówczesnym odzyskaniu przez Żyda naczynia na własność oczywiście).

Generalna zasada jest prosta – naczynia, przeznaczone na posiłek,
które należały do nie-Żyda, a przechodzą na własność Żyda – muszą być
zanurzone w mykwie.

Przyjrzymy się poniżej kilku ustaleniom prawnym autorstwa Rabina
Remu, w takiej kolejności, w jakiej pojawiają się one w Szulchan Aruch,
Jore Dea 120.

I

Pomiędzy Riszonim (wybitni rabini żyjący między 11 a 15 wiekiem)
istniała machloket (spór) dotyczący tego, czy obowiązek tewila to prawo
„deorajta” (z Tory rozumianej jako Humasz) czy „derabanan” (dzieł
rabinicznych). Rambam uważał, że obowiązek ten jest tylko derabanan,
natomiast zdaniem haRaszby (Rabina Szlomo ben Aderes) deorajta.

Pytanie to (czy deorajta czy derabanan) posiada wiele halachicznych
implikacji. Na przykład: co robić, jeśli istnieje wątpliwość czy
naczynie było zanurzane czy nie. Inną konsekwencją jest to, czy dziecko
(„katan” lub „ktana”) płci męskiej i żeńskiej, są godni zaufania jeśli
chodzi o zanurzanie naczyń. Jeśli bowiem tewila ma status prawa
deorajta, dziecko nie jest godne zaufania, lecz jeśli derabanan – jest.

Chalacha opiera się na Szulchan Aruch (paragraf 14) i uznaje, iż
„katan” nie jest godny zaufania, by sam dokonywać zanurzania (tewila).
ReMa zgadza się ogólnie z tą zasadą, jednak dodaje, iż jeśli katan
dokonuje zanurzenia w obecności dorosłego – „tewila miała miejsce”,
innymi słowy, jeśli dziecko dokonuje zanurzenia w obecności dorosłego,
który nadzoruje, wszystko robione jest odpowiednio – wtedy wszystko jest
w porządku.

II

W porządku jest również, w innej sytuacji: kiedy dziecko nie ma
intencji zanurzenia. Czyż nie jest konieczne by zanurzenie dokonane było
z intencją tewila?

Nie, nie ma takiej konieczności – pisza ReMa (w paragrafie 15) –
także jeśli tewila została wykonana przez dziecko, lub nie-Żyda, lub
nawet w przypadku gdy naczynia poprostu wpadły same do wody – tewila
uznana jest za koszerną, ponieważ nie jest konieczna intencja tewila.

III

Owa machloket dotyczy samego  tewila. Co natomiast z użyciem naczyć, które nie były zanurzone w mykwie?

Czy wolno je używać? Ogónie rzecz biorąc – nie, jest to zabronione, przez dekret rabiniczny.

Czy dekret ten dotyczy również tymczasowego lub jednorazowego
naczynia? (to częste pytanie, z jakimi stykamy się w restauracjachc czy
barach typu fast food, gdzie jedzenie jest koszerne, ale naczynia nie
były zanurzone) – ReMa (paragraf 20) zabrania użycia nawet
jednorazowego, lecz nie dlatego, iż zakłada on, że dekret rabinów
dotyczy także tymczasowego użycia – pytanie to pozostaje
nierozstrzygnięte –  a dlatego, iż istnieje obawa, że gdyby pozwolić
ludziom na jednorazowe użycie naczynia bez zanurzania, będą osoby, które
używać będą naczyń w sposób tymczasowy, ale wielokrotnie, i ostatecznie
zapomną o tym, że wogóle należy zanurzać w mykwie…

IV

Dobrze, a więc zabronione jest użycie nie zanurzonych naczyń.

Jeśli jednak już ich użyliśmy, czy jedzenie jakie się na nich znajduje, może być spożyte?

Rabin Remu (w paragrafie 15) twierdzi tak: „Jeśli nie zanurzone
naczynie już zostało użyte, jedzenie jakie położone jest na nim, nie
jest zabronione do spożycia, gdyż rabini nie zawyrokowali zakazu
spożycia jedzenia na naczyniu.

V

Nie wszystkie naczynia musza być zanurzane. Te zrobione z metalu i
szkła – muszą iść do mykwy. Natomiast te zrobione z kamienia, drewna czy
plastiku – nie muszą.

Jaką decyzję podjąć z kolei, w przypadku naczyń zrobionych z metalu
(metal trzeba zanurzać), ale pokrytych emalią lub teflonem (których to
materiałów, nie trzeba zanurzać)?

ReMa (paragraf 1), jak to jest w jego zwyczaju, znajduje drogę
środka: naczynia pokryte innym materiałem należy zanurzać ale bez
wymawiania błogosławieństwa (normalnie, przed zanurzeniem, wypowiadamy
błogosłąwieństwo: „aszer kidszanu bemicwotat wecawanu al tewilat keli” –
podobnie jak w przypadku wielu innych micwot, gdzie błogosławić należy
przed wykonaniem micwy).

VI

Muszę dokonać “tewila” na wielkim naczyniu, np. ogromnym medzianym
garnku. Nie chcę go wrzucać do mykwy, gdyż żeby go wydobyć będę musiał
zanurkować i szukać na dnie. Co robić w takim przypadku?

Rozwiązanie jest proste – zwilżyć rękę, która trzymać będzie garnek i
w ten sposób zanurzyć naczynie, nie upuszczając go. W ten sposób cały
garnek będzie mokry (jedną z naczelnych zasad dotyczących zanurzania w
mykwie – tak naczyń jak i człowieka – jest to, by całe ciało lub
przedmiot były zakryte i zmoczone wodą – jeśli wystaje chociażby jedna
część ciała, np. nos – zanurzenie jest nie ważne) – i tewila będzie
ważna.

Rabin Remu podkreśla jednak (paragraf 6), że do zwilżenia ręki nie
można użyć jakiejkolwiek wody, lecz tylko wody z mykwy, jako że woda na
ręce ma się połączyć z resztą wody i w ten sposób oczyścić naczynie,
dlatego też musi być to ta sama woda.

VII

Mówiliśmy o tym, że jeśli chodzi o garnek, należy go zanurzać,
ponieważ wchodzi on w kontakt z jedzeniem. Co robić natomiast z pokrywką
do garnka?

Formę do pieczenia chleba należy zanurzać. Czy trzeba jednak zanurzać również pokrywę do formy?

Pokrywę do garnka trzeba zanurzać, ponieważ jedzenie podchodzi do
góry podczas gotowania a następnie wraca do dołu. Jednak pokrywa do
formy w piekarniku – jej nie trzeba zanurzać, ponieważ podczas pieczenia
ciasto nie idzie do góry i wraca i nie dotyka pokrywy; pokrywa służy
jedynie do zatrzymania ciepła.

Tak pisze ReMa w paragrafie 5.

IX

Co zrobić z naczyniami zrobionymi z mieszanki różnych materiałów,
takich które trzeba zanurzać i takich, których nie trzeba zanurzać – to
prawdziwa zagwostka, gdyż nie ma czegoś takiego jak pół zanurzenie –
albo zanurzamy całość, albo zwalniamy z zanurzenia i nie wsadzamy do
mykwy.

Jak więc stanowi prawo?

Rabin Remu (w paragrafie 7) wyjaśnia –

Zależy to od dwóch czynników –1.  co jest główną składową materiału a
co dodatkową? 2. Czy materiał dodatkowy jest istotny, tj. czy można
użyć naczynie bez dodatkowego materiału, czy nie można.

Przykładem na tego typu naczynia jest chociażby metalowa patelnia z
plastikowym uchwytem. Głowną częścią naczynia jest metalowa patelnia i
trzeba ją zanurzyć. Metalowy garnek z uchwytami z bakalitu – główna
część naczynia to metalowy garnek więc należy zanurzyć. Garnek z
plastiku z metalowymi uchwytami – jeśli da się użyć garnek bez uchwytów –
nie trzeba zanurzać. Jeśli nie da się użyć garnka bez uchwytów – należy
zanurzyć.

(Drobna uwaga: ReMa nie pisał o plastiku (ciekawe czemu…), lecz o
drewnie, ja jednak zamieniłem drewno na plastik, by przykład był
bardziej oczywisty).

X

Zajmiemy się teraz przypadkiem naczyń przechodzących z rąk do rąk. Z
rąk Żyda do nie-Żyda, nie- Żyda do Żyda, i z powrotem. Wszystkie
wymienione poniżej przypadki omówione są w paragrafie nr. 11.

a) Naczynie w posiadaniu Żyda odsprzedane nie-Żydowi, a następnie
ponownie sprzedane Żydowi. Należy zanurzać, gdyż naczynie to znalazło
się w posiadaniu nie-Żyda.

b) Żyd pożycza od nie-Żyda pieniądze i zostawia w zastaw naczynie. Po
zwrocie pieniędzy i odzyskaniu naczynia, nie trzeba go zanurzać w
mykwie, gdyż nigdy nie przeszedł on na własność nie- Żyda.

c) Naczynie posiadane jest wspólnie (w partnerstwie) przez Żyda i
nie-Żyda – nie trzeba zanurzać, gdyż po części posiadanie jest nadal
przez Żyda.

d) Naczynie posiadane przez Żyda zostało skradzione przez nie –Żyda,
lecz udało się je odzyskać. Nie trzeba w tym przypadku zanurzać (po
odzyskaniu), gdyż naczynie nigdy nie przeszło na własność nie-Żyda.

e) Naczynie, które zostało zabrane Żydowi przez rządową instytucję
(nie żydowską) jako spłatę długu lub mandatu, odzyskane później przez
Żyda – naczynie to należy zanurzyć w mykwie po odzyskaniu (jaka jest
różnica pomiędzy omawianym wcześniej odzyskaniem naczynia od złodzieja –
kiedy nie trzeba zanurzać, a odzyskaniem naczynia w omawianym tu przez
nas przypadku- gdzie trzeba zanurzać? Pozostawmy odpowiedź na to pytanie
inteligencji naszych czytelników.

f) Inne pytanie dla czytelnika: zgodnie z powyżej wyjaśnioną zasadą, w
przypadku gdy Żyd ukradnie naczynie od nie-Żyda, należy je zanurzyć,
czy nie?

XI

Ostatni, lecz jak ważny przypadek.

Co zrobić z naczyniem, które nie było zanurzone lecz musimy go użyć?
Jest to problem, gdyż zabronione jest użycie nawet jednorazowe nie
zanurzonego naczynia.

Istnieje rozwiązanie, oparte na podstawie prawa, mówiącego o tym, że naczynia pożyczonego od nie-Żyda nie trzeba zanurzać.

Można więc podarować naczynie nie-Żydowi, a następnie ów nie-Żyd
pożycza naczynie Żydowi i naczynie to jest tymczasowo używane, aż do
czasu zanurzenia. Naczynie to należy, po podarowaniu, do nie-Żyda, więc
nie trzeba zanurzać go i w owy sposób można je używać.

Jest to miłe rozwiązanie, lecz dotyczy przypadków naprawdę
wyjątkowych, kiedy musimy skorzystać z jakiegoś naczynia a zupełnie nie
mamy możliwości iść do mykwy.

Rabin Josef Caro zezwala na użycie tego rozwiązania jedynie w Szabat i
na potrzebę szabatowego posiłku. W Szabat bowiem nie wolno zanurzać
naczyń (zanurzenie wygląda jak naprawa narzędzia, a naprawa jest
zabroniona w Szabat), istnieje natomiast micwa cieszenia się dobrym
posiłkiem w Szabat, a do podania posiłku potrzebne są naczynia, i
ponieważ związane jest to z micwą „oneg Szabat” (Szabatowa przyjemność),
dozwolone jest by użyć takiego naczynia.

ReMa rozszerza (w paragrafie 16) owe zezwolenie i dozwala na
wykorzystanie omówionego przez nas triku, także w zwykły dzień, nie
tylko w Szabat, w sytuacjach kiedy naprawdę nie mamy czasu na mykwę,
wolno wtedy czasowo użyć nie zanurzonego naczynia. Natychmiast kiedy
jednak będziemy mieć czas iść do mykwy, należy iść i zanurzyć (po
ówczesnym odzyskaniu przez Żyda naczynia na własność oczywiście).

Rabin Boaz Pash.