
Latem 1944 r. na terenie Warszawy mogło znajdować się kilkanaście
tysięcy Żydów. Większość z nich ukrywała się, bądź też mieszkała pod
fałszywą tożsamością po tzw. aryjskiej stronie miasta. Kilkaset osób
Niemcy przetrzymywali w obozie koncentracyjnym Gęsiówka oraz na Pawiaku. Po wybuchu Powstania Warszawskiego ukrywający się Żydzi stopniowo
opuszczali swoje schrony.
Jedni wychodzili pod wpływem ogólnej euforii
i z zamiarem wzięcia udziału w walkach; inni – w obawie przed
nieprzewidywalnym rozwojem wypadków – decyzję o wyjściu odkładali na
później.
Powstanie niosło ze
sobą również uwolnienie wielu Żydów spod niemieckiego jarzma.
1 sierpnia, wkrótce po godzinie „W”, oddział Kedywu dowodzony przez por.
Stanisława J. Sosabowskiego ps. „Stasinek” wyzwolił ok. 50 Żydów
zatrudnionych przy Umschlagplatzu. W akcji tej udział brali Polacy
żydowskiego pochodzenia: Stanisław Aronson i Stanisław Likiernik. Ten
ostatni stał się pierwowzorem Stanisława Skiernika ps. „Kolumb”, jednego
z bohaterów książki Romana Bratnego Kolumbowie. Rocznik 20.
Większość z oswobodzonych wyraziła chęć walki w powstańczych szeregach.
Był wśród nich m.in. Chaim Goldstein, uprzednio członek francuskiego
ruchu oporu i więzień KL Auschwitz.
5 sierpnia 1944 r.
żołnierze Armii Krajowej (AK) z harcerskiego batalionu „Zośka” opanowali
Gęsiówkę i odbili 348 przetrzymywanych tam więźniów. Część
z wyzwolonych – m.in. Henryk Lederman ps. „Heniek” i Dawid Goldman ps.
„Gutek” – przyłączyła się do powstańców i podjęła walkę z okupantem.
O udział Żydów
w Powstaniu Warszawskim apelowali pozostali przy życiu członkowie
Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB). 3 sierpnia 1944 r. Icchak „Antek”
Cukierman w swojej odezwie napisał m.in.: „Stoimy dziś wespół z całym
narodem polskim w walce o wolność […]. Wzywamy wszystkich […] bojowców
ŻOB oraz całą zdolną do walki młodzież żydowską do kontynuowania oporu
i walki, od której nikomu nie wolno stać z dala. Wstępujcie do szeregów
powstańczych”.
Realizacja tego
zadania wbrew pozorom nie zawsze była prosta. W najbardziej licznej AK
zdarzały się przypadki odmowy przyjmowania żydowskich ochotników.
Wynikało to czasem z braku broni, ale także z obaw o sprzyjanie Żydów
organizacjom lewicowym i potencjalne szpiegostwo na rzecz ZSRS. W ten
sposób potraktowano Marka Edelmana, Icchaka Cukiermana i Cywię Lubetkin,
którzy ostatecznie zasilili oddział Armii Ludowej (AL). Niezależnie od
takich sytuacji, w AK walczyło wielu Żydów lub osób z żydowskimi
korzeniami.
Żydzi wchodzili
w skład różnych formacji pomocniczych: budowali barykady, zajmowali się
aprowizacją, służyli jako sanitariusze. W powstańczych szpitalach
pracowali jako lekarze m.in. Adina Blady-Szwajger, Michał Lejpuner,
Szmul Gilgun, Stefan Rotmil, Idel Singer, Edward Zwilling. Major dr
Roman Born-Bornstein – początkowo zastępca Zgrupowania „Chrobry II” – 25
sierpnia 1944 r. został szefem służby sanitarnej IV Rejonu Obwodu AK
Śródmieście. Dowódcą łączniczek i sanitariuszek w Batalionie AK
„Łukasiński” była Emilia Rozencwajg ps. „Marylka” – wsławiona
wyprowadzeniem z obozu w Trawnikach Emanuela Ringelbluma.
Funkcję
łączniczki i sanitariuszki w sztabie płk. Antoniego Chruściela ps.
„Monter” pełniła 18-letnia Alicja Zipper ps. „Alina”, która za zasługi
podczas powstania została awansowana do stopnia oficerskiego. Nie można
nie wspomnieć też o nastoletnich chłopcach, którzy z narażeniem życia
przenosili meldunki: Zalmanie Hochmanie ps. „Miki Bandyta”, jego bracie
Perecu Hochmanie ps. „Cwaniak”, Henryku Arnoldzie ps. „Ryś” czy Jehudzie
Nirze. Łącznik z plutonu „Gustaw” Stanisław Pinkus ps. „Panienka”
zginął tragicznie na ul. Kilińskiego, w wyniku eksplozji czołgu-pułapki.
Niemal wszyscy wymienieni chłopcy mieli w czasie powstania 14 lat.
Na Starówce walczyli:
Nehemiasz Szulklaper, Aleksander i Zrubawel Werbowie, Efraim Krasucki; w
Śródmieściu – m.in. 14-letni węgierski Żyd Erwin Junarz. Wśród
żołnierzy atakujących gmach Sądów na Lesznie był Kazik Ratajzer (Symcha
Rotem). Kilku żydowskich żołnierzy uczestniczyło w szturmie na budynek
PAST-y. Pochodzący z Węgier „Paweł” był cenionym strzelcem, obsługującym
m.in. granatnik przeciwpancerny.
Do AK dołączył m.in.
uciekinier z Treblinki II – Samuel Willenberg. Henryk Lederman oraz
żydowscy żołnierze o pseudonimach „Bystry” i „Gutek” byli przewodnikami
w kanałach. Włazu do kanału na rogu ul. Nowy Świat i ul. Wareckiej
bronił Natan Morgenstern.
ŻOB-owcy utworzyli
samodzielny pluton, działający w ramach III batalionu Armii Ludowej
(AL), w którym walczyła wzmiankowana już grupa Marka Edelmana i Icchaka
Cukiermana, m.in.: Cywia Lubetkin, Kazik Ratajzer (Symcha Rotem), Sara
Biderman, Irena Geldblum, Tuwia Borzykowski, Julian Fiszgrund, Józef
Sak. W sierpniu 1944 r. oddział bronił pozycji w rejonie ul. Mostowej
i Rybaki, brał także udział w kilkudniowych walkach o przejęcie
strategicznego tzw. Czerwonego Domu przy ul. Bugaj. Po ponad trzech
tygodniach pluton wraz z innymi jednostkami zmuszony został do ewakuacji
kanałami na Żoliborz, gdzie bojowcy kontynuowali walkę.
W sztabie AL służyli
trzej przedwojenni żydowscy działacze komunistyczni: por. Anastazy
Matywiecki ps. „Nastek”, kpt. Edward Lanota ps. „Edward” oraz kpt.
Stanisław Kurland ps. „Korab”. Zginęli oni 26 sierpnia 1944 r. podczas
bombardowania kamienicy na Starym Mieście przy ul. Freta 16. W 1945 r.
ich ciała ekshumowano i złożono w mogile na Skwerze Hoovera. W 2009 r.
podczas rewitalizacji Krakowskiego Przedmieścia grób przeniesiono na
Cmentarz Wojskowy na Powązkach.
Spośród innych
żołnierzy AL o żydowskim pochodzeniu należy wspomnieć Edwina
Rozłubirskiego, od 1942 r. członka Gwardii Ludowej, po wojnie
awansowanego do stopnia generała brygady. Po wybuchu Powstania
Warszawskiego Rozłubirski początkowo bił się w szeregach batalionu AK
„Zaremba”, następnie został dowódcą kompanii w batalionie AL
„Czwartacy”, walcząc na Starym Mieście i w Śródmieściu. W AL służył
również Jan Szelubski ps. „Leszek”, który dowodził oddziałem walczącym
przy ul. Czackiego, a później toczącym zacięte walki w rejonie ul.
Frascatti-Nullo. 24 września 1944 r. gen. Tadeusz Komorowski „Bór”
w imieniu Prezydenta RP odznaczył Jana Szelubskiego Krzyżem Virtuti
Militari.
Pisząc o Żydach
w Powstaniu Warszawskim nie można pomijać także losów ludności cywilnej.
Ukrywający się stawali przed wyborem wyjścia na ulicę lub dalszego
chowania się. Często wyboru dokonywała za nich szybko zmieniająca się
sytuacja. Wybuch walk powodował nierzadko odcięcie od swoich opiekunów,
którzy dostarczali żywność. Tak stało się z pianistą Władysławem
Szpilmanem. Inni uciekali przed ogniem i eksplozjami oraz przed
przetrząsającymi domy oddziałami niemieckimi i RONA. Wyjście z kryjówki
i dołączenie do ogółu też nie dawało bezpieczeństwa. Pozbawieni dachu
nad głową ludzie szybko dołączali do innych warszawiaków, szukających
schronienia przed nalotami i ostrzałem w piwnicach. O ile Polacy mogli
liczyć na różnoraką pomoc członków swych rodzin i znajomych, nieliczni
już warszawscy Żydzi w 1944 r. byli osamotnieni. Dodatkowo po
początkowym etapie społecznego entuzjazmu, z każdym dniem walk, w miarę
drastycznego pogarszania się sytuacji aprowizacyjnej dochodzącej
ostatecznie do głodu, nastroje wśród ludności zaczęły ustępować
strachowi i niepewności jutra. Sprzyjało to pojawianiu się tendencji
antysemickich. Część Żydów, którzy opuścili swoje kryjówki, przyłączyła
się do oddziałów zbrojnych oraz formacji pomocniczych. Wielu zginęło pod
bombami lub w wyniku egzekucji. Wiadomo, że już 6 sierpnia 1944 r.
w składzie narzędzi rolniczych fabryki Kirchmayera i Marczewskiego przy
ul. Wolskiej 79/81 Niemcy zamordowali prawdopodobnie około 2000 osób,
wśród nich około 50 Żydów – m.in. greckich, rumuńskich i węgierskich –
oswobodzonych dzień wcześniej z Gęsiówki.
Po upadku Powstania
Warszawskiego pojmani przez Niemców Żydzi – żołnierze i cywile – byli
często rozstrzeliwani na miejscu. Niektórzy wydostali się ze stolicy
i zostali zmuszeni do dalszego ukrywania się. Pewna ich liczba,
korzystając ze sfałszowanych dokumentów, trafiła do obozu przejściowego
w Pruszkowie (Dulag 121). Część osób zdecydowała się pozostać w mieście
i ukrywać w opuszczonych domach. Wielu z tych „warszawskich Robinsonów”
nie doczekało wyzwolenia Warszawy.
Na cmentarzu
żydowskim w Warszawie przy ul. Okopowej znajduje się kilkanaście
nagrobków żołnierzy, biorących udział w Powstaniu Warszawskim w 1944 r.
Pochowano tu między innymi: Blimę Mykanowską, Halinę Kahan, Franciszka
Grynbauma, Bolesława Kejlina, Leonarda Kimnama, Jakuba Żyto i Bolesława
Szenfelda. Żydowskie nazwiska można znaleźć także w kwaterze powstańczej
na Cmentarzu Wojskowym w Warszawie oraz na Murze Pamięci w Muzeum
Powstania Warszawskiego. Lista żydowskich bojowników Powstania
Warszawskiego jest jednak zdecydowanie dłuższa. Według różnych
szacunkowych danych, w powstańczych oddziałach walczyło od kilkuset do
około 3 tys. Żydów. Ich dokładnej liczby nigdy nie uda się ustalić.
Krzysztof Bielawski
Na podstawie:
- Engelking B., Libionka D., Żydzi w powstańczej Warszawie, Warszawa 2009.
Żródło: wirtualny sztetl