Oczywiście że nie może zabraknąć wspaniałego musu jabłkowego
do świątecznych latkes. O wiele prościej byłoby kupić gotowy, ale…to już nie
to samo. Nastrój świateczny tworzymy również poprzez wspólne przygotowywanie
posiłków, ten czas jest dla rodziny bardzo cenny. Codzienne obowiązki, praca i
te wszystkie inne zajęcia które pochłaniaja czas, często zmuszają nas do
pośpiechu, ograniczając kontakt rodzinny. Jakże miło wspominam właśnie te
wspólne chwile, kiedy jeszcze byliśmy dzieciakami…cała nasza piątka kszątała
się razem z Mamą po kuchni i dla każdego było zajęcie. W powietrzu unosiły się
te czarowne świąteczne zapachy wanilii, konfitur, wszyscy upaprani mąką a buzie
umazane były resztkami kremu wylizywanego z misek. Naszą najmłodszą siostrę,
kiedy jeszcze raczkowała, wsadzaliśmy do głębokiej michy i wsuwaliśmy pod stół,
aby jej nie zdeptać. Takich chwil nie zapomina się…
Zapraszam więc do wspólnego przygotowania domowego musu
jabłkowego, który będzie wspaniałym dodatkiem do chrupiących latkes .
składniki:
8 jabłek granny Smith lub innych podobnych
½ szkl. Soku jabłkowego 100%
1 łyżeczka cynamonu
3 całe gożdziki
Cukier do pożądanej słodkości
Garść rodzynek (opcjonalnie)
Jabłka, umyte oczywiście, obieramy, usuwamy gniazda
nasienne, kroimy w kostkę, ćwiartki, jak kto chce i zalewamy sokiem, dodając
pozostałe składniki. Gotujemy na niskiej temperaturze pod przykryciem do czasu
rozgotowania jabłek, uzupełniając ewentualnie wyparowany płyn, do uzyskania
konsystencji musu. Usuwamy gożdziki i w zasadzie mus gotowy.
Ja nieco uprościłam przepis, ponieważ tradycyjnie Mama nie
używała gotowego soku jabłkowego, gotowała najpierw obierki i wycięte gniazda w
niewielkiej ilości wody przez 20-30 minut, przecedzała i w uzyskanym płynie
gotowała dalej same jabłka z dodatkami.
Chanuka Sameach!