Parszat Wajigasz
Piątek 3 stycznia, zapalenie świec dla Poznania godz. 15:33 Szabat Szalom kochani !
Została nam tylko jedna Parsza w księdze Bereszit i, szczerze mówiąc,
zaczynam już za nią tęsknić. Opowiada ona głównie historię trzech
Praojców i czterech Pramatek, dlatego nazywana jest „Sefer Hajaszar” –
Księga Prostej Linii. Parsza z przyszłego tygodnia jest jakby
zamknięciem,
posłowiem. Oznacza to, że Parsza w tym tygodniu jest w zasadzie
ostatnim rozdziałem opowieści o powstaniu narodu Izraela. Wajigasz jest
niewątpliwie zwieńczeniem historii synów Jakuba. Trzeba przyznać, że
jest to najbardzej trzymające w napięciu zakończenie w całej
bliskowschodniej literaturze. Ale to nie wszystko, jej znaczenie jest
dużo większe… bo jest to także kulminacja historii Jakuba i całej Księgi
Bereszit. Oczywiste jest, że bohaterem tej Księgi jest właśnie Jakub.
Jego historia to aż siedem z dwunastu rozdziałów. Ba! Jego imieniem
nazwany jest cały naród! Myślicie, że Abraham i Izaak byli zazdrośni?
Zazdrość jest tematem przewodnim życia Jakuba. Od chwili poczęcia zmaga
się z bratem bliźniakiem o to, kto urodzi się pierwszy, kto będzie miał
prawo do pierworództwa i kto otrzyma boską misję. Dla Jakuba to walka
na życie i śmierć. Wie, że los świata zależy od rezultatu tych
braterskich zmagań. Dla Esawa to jedynie kwestia tego, komu przypadnie w
udziale większy kawałek tortu. Esaw nie chce przewodzić narodowi, a tym
bardziej światu. Chce być po prostu dzieciakiem z jak największą liczbą
zabawek. Gdy Jakub odbiera błogosławieństwo należne temu, który urodził
się pierwszy, zazdrość Esawa jest tak ogromna, że Jakub musi uciekać,
by ratować życie.
Przybywa do Padam Aram, gdzie zazdrość Labana o
jego sukcesy zatruwa wszystkie interakcje. Laban podstępem doprowadza
Jakuba do małżeństwa z dwiema siostrami, siejąc w ten sposób ziarno
zazdrości u podstaw jakubowej rodziny. W końcu zazdrość Labana jest tak
wielka, że Jakub znowu musi uciekać.
Gdy Jakub wraca do domu,
ziarno zasiane przez Labana w postaci dwóch zazdrosnych sióstr
poślubionych jednemu mężczyźnie, rozwija się w konflikt pomiędzy Józefem
i pozostałymi synami Jakuba. Nieustająca walka Lei i Racheli o miłość i
uwagę Jakuba, zamienia się w zawody między ich dziećmi o to, kto
utworzy fundamenty narodu Izraela. Owocem tej zazdrości jest sprzedaż
Józefa do niewoli. Okazuje się, że zazdrość zakorzeniona u podstaw
jakubowej rodziny, doprowadza do upadku cały dom.
Jednak w tym
tygodniu, zbliżając się do Józefa, Jehuda odbudowuje dom Jakuba. Midrasz
wyjaśnia, że przemowa Jehudy z początku Parszy rozpoczyna się groźbą:
„Powinieneś wiedzieć, że ja sam jestem księciem, synem księcia B!ga”.
Jednak Jehuda nie idzie dalej drogą konfrontacji, korzy się przed
Józefem i pozostałymi braćmi. Kiedy w końcu ofiarowuje siebie jako
niewolnika w miejsce Benjamina, zadaje ostateczny cios zazdrości, która
groziła zniszczeniem młodziutkiego narodu Izraela. Ta manifestacja
altruistycznej miłości do brata zbliża Jehudę do serca Józefa i
unicestwia resztki zazdrości pozostałe w jego sercu.
Zazdrość
niemal zniszczyła naród Izraela zanim się uformował. Zazdrość oddziela
nas od ludzi, których kochamy, albo powinniśmy kochać. Tworzy dystans
pomiędzy nami takimi, jakimi jesteśmy i jakimi powinniśmy być. Jest
wiele sposobów, by zwalczyć ten zły impuls. Najbardziej konstruktywnym
jest zbliżenie się do tych, wobec których czujemy zazdrość. Gdy zbliżymy
się do tych, z którymi chcemy konkurować, którzy sprawiają, że czujemy
się jakby czegoś nam brakowało, odkryjemy, że wszystko, co mają nie
wystarczy, by zaspokoić ich potrzeby. Dokładnie tak samo jak wszystko,
co ja mam nie wystarczy, by zaspokoić moje potrzeby. Jeśli chcemy
realizować swoje życiowe cele, to jest tylko jedna droga dla wszystkich:
wychodzić z kręgu zazdrości i kierować się ku naszym braciom. Tytuł
Parszy w tym tygodniu brzmi Wajigasz – Zbliżył się. Wskazuje on, że
tajemnicą radzenia sobie z wyzwaniami jest zbliżanie się do nich i
uświadomienie sobie, że to właśnie jest ścieżka do kompletności.
Szabat Szalom,
Z miłością,
Yehoshua