Gmina Wyznaniowa Żydowska w Poznaniu

Kehilat Poznań קהילת פוזנן

POZNAŃ, UL. STAWNA 10 י״ב בחשוון תשפ״ז 23 października 2026

Parsza Waera

28 Tewet 5769/24 stycznia 2009

Parsza Waera
(Szemot/Wyjścia 6:2 – 9:35)

Mosze i Bóg nie byli zbyt wiarygodni w oczach uwięzionych w Egipcie Izraelitów. Słowa Moszego o wyzwoleniu spowodowały jedynie jeszcze większe opresje. Bóg zapewnia Moszego, że prędko objawi swoją moc. Już na początku tej parszy czytamy jednak, że oto Bóg ponownie zwraca się do Moszego.

Czy nie dość już było słów? Co Bóg może powiedzieć w takiej chwili, co byłoby pomocne, a nie szkodliwe dla Izraelitów?

Przypomnij im, mówi Bóg Moszemu, że znajdują się w drodze. Przypomnij im, że droga ta rozpoczęła się dawno temu, wraz z pierwszymi krokami ich przodków – Awrahama, Jicchaka i Jaakowa – którzy także musieli się nauczyć, że związana z przymierzem obietnica nie wypełni się za ich życia. Bóg zdaje się mówić, że Jisrael znajdzie siłę, by trwać i wierzyć w nadchodzące wyzwolenie, gdy nauczy się patrzeć w przeszłość – na cierpienie i wyzwolenie, jakiego doświadczyli jego przodkowie.

Jisrael musi pamiętać, że przymierze nie zaczęło się z tym pokoleniem i nie zakończy się wraz z opuszczeniem Egiptu. „Wyprowadzę was… Wybawię was… Wezmę was dla Siebie jako naród… Zaprowadzę was do ziemi, którą przysiągłem dać Awrahamowi, Jicchakowi i Jaakowowi”. To jest proces. To trwa.

W każdym pokoleniu – mówimy w czasie pesachowego sederu – musimy nauczyć się myśleć o sobie tak, jakbyśmy osobiście doświadczyli wyzwolenia z Egiptu. My, podobnie jak nasi przodkowie, mamy skłonność koncentrowania się na tej, konkretnej chwili, która trwa, z jej problemami, zagrożeniami. Ale być Żydem to wiedzieć, że jesteśmy częścią procesu, który zaczął się dawno temu i nie zakończy się za naszego życia. Może nie być żadnej nagrody. Może niecierpliwić nas to, że nie widzimy natychmiast wyników naszych starań. Jak Mosze i synowie Jisraela w Egipcie możemy jednak znaleźć pocieszenie w tym, że jesteśmy cząstką trwającego dzieła Przymierza.

Regina Stein
tłum. BK

Haftara Waera
(Jechezkel/Ezekiel 28:25-29:21)

Tak powiedział Pan Bóg: Kiedy zgromadzę dom Izraela spośród ludów, pomiędzy którymi był rozproszony… będą mieszkać na swojej ziemi… będą na niej mieszkać bezpiecznie. Będą budować domy i uprawiać winorośl… I będą wiedzieć, że Ja jestem Pan, Bóg ich. (Ezekiel 28:25-26)

Prorok Ezekiel opisuje wizję powrotu narodu wygnanego po zniszczeniu Jerozolimy przez Babilon jako proces dwustopniowy. Po pierwsze – naród doświadczy fizycznego odkupienia – będzie „zamieszkiwał swoją własną ziemię… bezpiecznie… budował domy i uprawiał winorośl”. Po drugie, doświadczy duchowego odkupienia – będą „wiedzieli, że ja jestem Pan, ich Bóg”.

Ten dwustopniowy proces jest paralelny do dwustopniowego procesu w Exodusie, którego część jest wspomniana w dzisiejszej porcji Tory (Waera). W naszej parszy Bóg mówi: „Uwolnię was od pracy dla Egipcjan i wyprowadzę z ich niewoli… I zrobię z was swój lud i będę waszym Bogiem.” (Wj 6:6-7). A zatem, w opowieści o wyzwoleniu, fizyczne bezpieczeństwo i spokój poprzedzają duchowe zrozumienie i spełnienie. Dobra kondycja w wymiarze fizycznym i ekonomicznym jest warunkiem możliwości duchowego rozwoju.

Nasza tradycja dostrzega niezwykle mocną potrzebę osiągnięcia poczucia godności i szacunku dla samego siebie. Musi ona być spełniona, aby człowiek był gotów stanąć prosto i w pełni sił przed Bogiem. Bóg nie pragnie, aby jego lud był słaby i podatny na zranienie, ale by był silny i niezależny, aby rozpoznał świętość tkwiącą w zasobach danych im przez Boga. I aby potrafił wykorzystać je do budowania świata odzwierciedlającego obecność i doskonałość Boga.

Abraham Joshua Heschel powiedział: „Poprzez nasz kontakt z rzeczami najbliższymi, dotykamy najdalszych. Nawet poczucie zadowolenia z powodu zaspokojenia potrzeb fizycznych może być uświęconym aktem. Może najważniejszym przesłaniem judaizmu jest to, że robiąc rzeczy skończone, możemy dotknąć nieskończoności”.

Dini Lewittes
tłum. DM