
Zapalenie świec dla Poznania – 22.12 piatek – 15:23. Zakończenie Szabatu – sobota, godz 16:42
Jest pewne słowo, które pojawia się w momencie konfrontacji
Józefa z jego braćmi, które nie jest jednoznaczne. Słowo „powstrzymać”.
„A Józef nie mógł się powstrzymać przed wszystkimi, którzy przed nim
stali”.
Czego Józef nie był w stanie zrobić? I komu lub przed kim
nie mógł tego zrobić?
Raszi wyjaśnia, że Józef po prostu nie mógł ścierpieć hańby
swoich braci, by jego słudzy i jego ministrowie byli świadkami opowieści o tym,
czego bracia się dopuścili.
Rabin Saadja Gaon ben Josef Rav Saadya uważa, że słowo
„powstrzymać” w tym przypadku oznacza ruch, czyli niemoc w ruchu. Jego zdaniem
Józef najwyraźniej był sparaliżowany obecnością stojących przed nim.
Sforno zinterpretował „powstrzymać” jako niechęć do
zajmowania się w tym momencie sprawami Egiptu i jego ministrami, dlatego też
Józef ich odesłał.
Onkelos zinterpretował to słowo jako „wzmocnić się” – czyli
Józef nie mógł stać się silniejszym i panować nad swoimi uczuciami, o mało przy
obecnych tam się nie rozpłakał.
Ramban zgadza się z tą interpretacją.
Rabin Abraham, syn Majmonidesa, poparł interpretację
swojego dziadka i uznał, że „powstrzymać się” oznacza „poczekać”. To znaczy, że
Józef nie mógł się powstrzymać i doczekać aż ujawni się wobec swoich braci i
odesłał wszystkich, by móc się rozpłakać.
Więc co wiemy?
Jedno słowo „powstrzymać się” zawiera wiele znaczeń i może
być różnie interpretowane. Na przykład jako:
1) cierpieć, ścierpieć
2) Przebudzić się do ruchu
3) Wzmocnić się
4) Przekazać wiadomość
5) Poczekać
Każda z tych interpretacji pasuje do kontekstu naszej
historii:
Pomaga zrozumieć kolejność zdarzeń: Wypowiedź Judy,
odesłanie ministrów, Józef stojący przed braćmi i zalewający się łzami.
Czy wstydził się wobec obecnych? – Zgodnie z interpretacją
Rasziego.
Czy nie mógł w danym momencie wykonywać swojej pracy i
dlatego odesłał swoich ministrów? – według wyjaśnień Sforno.
Czy jest porażony mocą słów Judy, a może znaczeniem
Benjamina i dlatego Józef, który zawsze wiedział co powiedzieć, nagle jest
sparaliżowany – jak to nam wyjaśnia Rabin Saadja.
A może rozmowa z Judą go osłabiła, ponieważ jak interpretuje
Joel Ben Nun – Józef nigdy nie wiedział, że jego bracia okłamali Jakuba i że
Jakub był przekonany, że jego syn umarł i dlatego Józef nie wrócił do Izraela,
by ujrzeć jeszcze raz twarz ojca. Jeśli tak, to jasne jest, jakie osłabienie go
objęło w tych doznaniach. Co nam wzmacnia interpretacja Onkelosa i Rambana.
A może Józef był taki, jakim postrzegała go rodzina Rambama.
Spokojny, rozważny, idący zgodnie z przemyślanym planem nauczania o woli Bożej,
tak by bracia uwierzyli w zamiary Boga i się nawrócili. Czyli nie przeżywał
przesadnie, nie był też porażony. Po prostu Józef jak zawsze był skoncentrowany
na wypełnianiu planów Bożych, aż do momentu, w którym nie mógł się jednak
doczekać, by objawić braciom plan Boży na resztę życia ich rodziny.
Jaką interpretację wybierzesz? Jak postrzegasz Józefa?
Jak młot, który otworzy kamień…
Szabat Szalom !