Gmina Wyznaniowa Żydowska w Poznaniu

Kehilat Poznań קהילת פוזנן

POZNAŃ, UL. STAWNA 10 י״ב בחשוון תשפ״ז 23 października 2026

Fotograf z Auschwitz – zapraszamy na premierę poruszającego albumu

2
grudnia w kinie Rialto w Poznaniu
odbędzie się premiera poruszającego albumu
„Fotograf z Auschwitz”. Towarzyszyć jej będzie prezentacja filmu o
więźniu, który na polecenie Niemców wykonywał zdjęcia w obozie. Zapraszamy
czytelników do rezerwowania miejsc na premierze. Książka Anny Dobrowolskiej
jest zainspirowana filmem dokumentalnym „Portrecista”, którego bohaterem był
polski fotograf, więzień obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu Brzezince, zmarły
w ubr. Wilhelm Brasse.

W będącym
uzupełnieniem filmu bogato ilustrowanym zdjęciami Brasse albumie zamieszczono
relacje fotografa przedstawiającą koszmar życia obozowego i pracy, którą musiał
wykonywać w Auschwitz.

Fotografował
m.in. osoby, na których przeprowadzano eksperymenty medyczne.
W publikacji znalazły się także pochodzące ze zbiorów Państwowego Muzeum
Auschwitz Birkenau
w Oświęcimiu wspomnienia innych więźniów, którzy
przeżyli pobyt w obozie. Wśród nich jest m.in. relacja kaliskiego malarza,
Mieczysława Kościelniaka (1912-1993), autora około 500 rysunków
przedstawiających życie codzienne w Auschwitz.
Głównym partnerem publikacji jest Instytut
Pamięci Narodowej
. Przygotowana przez poznański oddział IPN wielkopolska
premiera „Fotografa z Auschwitz” odbędzie się2 grudnia o godz. 17.00 w kinie
Rialto w Poznaniu. Towarzyszyć jej będzie pokaz filmu „Portrecista”. W foyer
kina zaprezentowana będzie w tym dniu wystawa prac Artura Kapturskiego, który
podjął się namalowania portretów wszy-stkich więźniów Auschwitz, których
zdjęcia (jest ich ponad 10 tysięcy) się zachowały. Dotąd artysta namalował już
ponad 300 obrazów.

Wstęp na premierę albumu i film wolny – po telefonicznej rezerwacji pod
numerami 61 835 69 0061 835 69 00 lub 793 086 069793 086 069 (tylko w dni powszednie). Zgłoszenia
przyjmowane będą do czwartku 28 listopada br.

Nadesłała Anna Dobrowolska

Grupa Filmowa REKONTRPLAN

tel. +48 22 6710878
+48 506 108 368

fax  +48 22 6710878

www.rekontrplan.pl

FOTOGRAF ŚMIERCI

ŻYCIORYS WILHELMA BRASSE

Urodził się jako wnuk austriackiego kolonisty Alberta Karola
Brasse, pochodzącego z Alzacji, pracującego jako ogrodnik u właścicieli browaru
w Żywcu (Habsburgów). Matka Brassego była Polką, a ojciec żarliwym patriotą,
uczestnikiem wojny z bolszewikami w 1920. Zawodu fotografa nauczył się pracując
od 1935 w atelier „Foto-Korekt” w Katowicach przy ul. 3 Maja, należącym do jego
ciotki, gdzie wykonywał portrety, zdjęcia legitymacyjne oraz ślubne.

Po wybuchu II wojny światowej i zajęciu Żywca przez Niemców,
odmówił podpisania Volkslisty przysługującej mu z uwagi na germańskie
pochodzenie oraz wstąpienia do armii niemieckiej. Niedługo potem wyjechał do Krynicy,
gdzie pracował przez pewien czas w fotolaboratorium. Chcą przedostać się do wojska
polskiego we Francji, próbował przedostać się przez granicę z Węgrami.
Zadenuncjowany przez miejscowych Łemków za Komańczą podczas pieszej przeprawy
przez Bieszczady, aresztowany trafił 31 sierpnia 1940 do obozu zagłady
Auschwitz-Birkenau. Podczas transportu do obozu, w Tarnowie po raz kolejny
Niemcy zaproponowali mu podpisanie Volkslisty, a Brasse po raz kolejny odmówił.
W obozie skierowano go początkowo do komanda kopiącego fundamenty nowych
budynków oraz budującego drogi od krematorium do dworca, gdzie szybko awansował
na tłumacza kapo. Następnie pracował w komandzie przeładowującym węgiel i koks,
a potem w kartoflarni.

Gdy Niemcy dowiedzieli się o jego zdolnościach – został
głównym fotografem obozowym. Od 5 lutego 1941 był zatrudniony w specjalnym
komandzie rozpoznawczym Wydziału Politycznego (Gestapo), którym kierował
Bernhard Walter. Wykonywał tam portrety nowo przybyłym więźniom, przeznaczone
do kartoteki obozowej. Brasse każdemu więźniowi robił serię trzech zdjęć: w
nakryciu głowy, pod kątem, a potem z profilu. Zdarzało się, że przez noc robił
ich tysiąc, albo więcej, bo nad ranem przyjeżdżał następny transport. Oprócz
tego fotografował wszystko: od pracy więźniów przez prywatne spotkania Niemców
z rodzinami i doświadczenia medyczne. Jak sam szacuje wykonał ok. 50 tys. zdjęć.
Był szanowany przez Niemców pracujących w obozie, bo zależało im na ładnych
zdjęciach wysyłanych rodzinom. Nawet Max Grubner, szef oświęcimskiego Gestapo,
za odpowiednią łapówką na portrecie wyszedł jak troskliwy tatuś. Poznał również
Josefa
Mengele
– osławionego „Anioła Śmierci”, którego zapamiętał jako
człowieka grzecznego. Podczas ewakuacji obozu zignorował rozkaz spalenia
wszystkich zdjęć, dzięki czemu ocalało ponad 40 tys. fotografii. Były one
później dowodami w procesach hitlerowców. Po wyzwoleniu przez Amerykanów
otrzymał po raz trzeci propozycję zmiany obywatelstwa – „Zostań tu. Tam są
już bolszewicy. Jak zechcesz, będziesz Niemcem, Anglikiem albo
Amerykaninem”. Pomimo to powrócił do Żywca. Chciał wrócić do zawodu
fotografa, ale zrezygnował po kilku próbach – gdy na kogoś patrzył przez
obiektyw aparatu, widział zawsze więźniów z Oświęcimia, powracały koszmary, już
nigdy nie wziął do rąk aparatu fotograficznego. O swojej pracy obozowego
dokumentalisty nie wspominał nikomu przez sześćdziesiąt lat. Został
rzemieślnikiem, nikt nie znał jego przeszłości.

Po latach na
jego ślad trafili historycy z Izraela, a od nich dowiedział się o nim
dokumentalista, Ireneusz Dobrowolski.
Reżyser przez kilka lat zbierał materiały do filmu dokumentalnego
„Portrecista”, który opowiada o Brassem i jego pracy w Auschwitz.
„Spowiedź” Wilhelma Brassego przed kamerą trwała 10 dni………..

/WIKIPEDIA/

Call

Send SMS

Add to Skype

You’ll need Skype CreditFree via Skype