W tym przepisie – poświęconym właśnie święcie Tu B’szwat, są owoce ze Świata Akcji czyli granaty/ w postaci syropu/ z ochronną powłoką zewnętrzną i jadalnym wnętrzem; ze Świata Formacji – w postaci oliwek i suszonych śliwek których nasiona oznaczają zdolność do tworzenia życia oraz owoc ze Świata Kreacji czyli winogrona / w postaci wina/, owoc który służy człowiekowi w całości, nic tu się nie marnuje.
potrzebujemy:
1 dużego kurczaka podzielonego na 6 części
1 szklanka oliwki extra virgin
8 ząbków czosnku , obrane
1 łyżka kaparów w solance, odsączone
1 szklanka zielonych oliwek bez pestek
1 szklanka suszonych śliwek bez pestek , pakowane
1/2 szklanki octu z czerwonego wina
1/2 szklanki syropu z granatu
4-6 gałązki świeżego oregano i tymianku
1/2 szklanki ciemnego brązowego cukru lub miodu
1 szklanka czerwonego wytrawnego wina
Kawałki kurczaka umieścić w misce, zalać wrzatkiem , przemieszać, aby usunąć nadmiar tłuszczu, następnie odsączyć, osuszyć i umieścić w sporym naczyniu żaroodpornym/podamy w nim na stół/ na jednym poziomie.
Robimy zalewę z siedmiu pierwszych składników, zalewamy tym kurczaka, obkładamy gałązkamin zieleniny podzielonymi na mniejsze części i wstawiamy pod przykryciem do lodówki na całą noc /zalecam poobracac przynajmniej jeden raz/.
Przed wstawieniem do piekarnika /nagrzany do 175C/ usunąć połowę gałązek ziół, wymieszać cukier z winem i polać tym kurczaka
Wstawić na 45min raz obracając kawałki kurczaka w tym czasie, a nastepnie zdjąć przykrycie i dalej piec az mieso /skórkami do góry/ ładnie sie zrumieni /15-20min/.
Można pokusić się na serwowanie z ryżem wg poniższego przepisu:
W rondlu teflonowym zrumienić lekko na 3 łyżkach oliwki – 1 posiekaną w kostkę sporą cebulkę, dodać pół łyżeczki cynamonu, pół łyżeczki kurkumy, wymieszać,wsypać 2 szklanki ryżu, szczyptę soli i świeżo zmielonego pieprzu, mieszać przez chwilke aby ryż dobrze połączył się ze składnikami następnie zalać 4-ma szklankami gorącej wody, nakryć, doprowadzić do wrzenia, zmniejszyc temperaturę pod garnkiem na najniższą i tak gotować do czasu wchłonięcia całego płynu po czym wyłączyć palnik i pozostawić ryż na 10 min aby „odpoczął”. Ja osobiście ryż przyżądzam dużo wcześniej/w ten sposób mam czas na coś innego/ : po zestawieniu z „ognia”, przykryty garnek zawijam w ściereczkę i wsadzam pod poduszki szczelnie opatulając, wyjmuję gdy przyjdzie pora ucztowania, nieco wcześniej przygotowuje dodatki do ryżu, czyli :
– pół szklanki podpieczonych na łyżce oleju orzeszków pini/można zastapic rozdrobnionymi innymi orzeszkami,
– po 3 łyżki świeżych ziół: szczypiorku, miety i natki,
i tuż przed przełożeniem ryżu do miski w której będziemy serwować, mieszam razem, a na koniec posypuję sparzonymi rodzynkami i żurawiną, dekorując listkami mięty.
Życzę państwu smacznego i radosnego Tu B’Szwat !!!!