Gmina Wyznaniowa Żydowska w Poznaniu

Kehilat Poznań קהילת פוזנן

POZNAŃ, UL. STAWNA 10 י״ב בחשוון תשפ״ז 23 października 2026

zakaz jedzenia ciała żywego zwierzęcia.

Ewer Min haChaj, czyli o biblijnym zakazie jedzenia ciała żywego zwierzęcia.

UWAGA: zawiera drastyczne opisy. Jedzenie części ciała żywego zwierzęcia lub przyrządzanie zwierzęcia tak, aby było żywe podczas przygotowywania do spożycia, istniało także w tradycjach polskiej kuchni. Na portalu muzeum „Pałac w Wilanowie” znajdujemy artykuł („Makabryczny przepis”) autorstwa Magdaleny Spychaj, w którym czytamy:


„Na trzydziestej szóstej stronie Compendium ferculorum wydanym w 1682
r. przez Stanisława Czernieckiego, możemy odnaleźć niezwykle osobliwy
przepis: weźmij kapłona żywego, nalej mu lejkiem w gardło octu winnego, a
zawiąż i zawieś przez godzin pięć, oskub pięknie, ochędoż, upiecz
zwyczajnie albo nagotuj jako chcesz.

Ta krótka receptura na
przygotowanie kapłona octem nalanego żywcem, dzisiaj może dziwić,
wprowadzać poczucie niesmaku bądź obrzydzenia, ale w barokowej kuchni
musiała uchodzić za bardzo wymyślną i budzącą zachwyt biesiadników.
Koncepty, niespodzianki oraz makabryczne pomysły były bowiem w cenie.

Przygotowanie takiej potrawy wymagało od kucharza niezwykłej zręczności
oraz umiejętności kulinarnych, a ponadto specyficznej postawy, która
nie dopuszczała do siebie jakichkolwiek odczuć natury moralnej w
momencie zabijania, czy też torturowania zwierzęcia. Przede wszystkim
liczył się efekt końcowy, swoista estetyka dań w XVII-wiecznej kuchni
oraz smak. Nie jest to jedyny taki przykład, u Stanisława Czernieckiego
znajdujemy więcej przepisów, których przygotowanie nie było równoznaczne
z uprzednim uśmierceniem zwierzęcia, ale często wiązało się z
długotrwałym, okrutnym traktowaniem: takiemi sposobami żółwia gotować
będziesz, któremu wprzód żywemu poucinaj nogi i głowę, odwarzywszy,
pięknie odbierz, skorupę wierzchną pięknie solą ochędoż, na którą żółwia
dasz na półmisku, możesz też biało gotować jako kurczę i z sardellami
jako szczupaka.

W tekście artykułu pojawia sie jeszcze inny
przepis, cytowany i krytykowany jako „z kuchni piekielnej” przez
XVIII-wiecznego kaznodzieję Antoniego Węgrzynowicza: „(…) sposób
gotowania osobliwego pieczystego, to jest, jako żywo upiec kapłona i dać
żywego na stół, a to takim sposobem być może, aby oskubanego mieć z
daleka od ognia w jakim naczyniu, a gdy od gorąca mdleć będzie,
zakrapiać go przez usta i chłodzić, posilać wnętrzności wódkami
serdecznemi.”

***

Czytając te przepisy pochodzące sprzed
zaledwie 300 lat, można zrozumieć jak ważnym i etycznie uzasadnionym był
ogłoszony przed ponad trzema tysiącami lat zakaz Tory i dlaczego
dotyczy on wszystkich ludzi.

W Torze czytamy: „Ale mięsa [stworzenia], które jest jeszcze żywe, nie jedzcie” (Bereszit 9, 4)

Wśród praw, których przestrzegania judaizm wymaga od całej ludzkości,
czyli wśród Siedmiu Przykazań Potomków Noacha (Szewa Micwot Bnej Noach)
znajduje się zakaz spożywania części ciała żywego zwierzęcia (Ewer Min
haChaj).

Jak należy rozumieć zakaz jedzenia części żywego
zwierzęcia i jak wytłumaczyć obecność tego przykazania wśród tak
fundamentalnych praw etycznych, jak zakaz morderstwa lub kradzieży?

Według Tory, dopiero po Potopie ludziom zostało udzielone pozwolenie na
spożywanie mięsa, a więc i zabijanie zwierząt. Człowiek otrzymał
dominację nad Ziemią, ale jednocześnie oznacza to, że musi się o nią
troszczyć. Jednym z przejawów tej troski jest dbanie o to, aby żywym
istotom nie zadawać zbędnych cierpień. Zakaz jedzenia części żywego
zwierzęcia oznacza, że nie wolno uzyskiwać mięsa zwierzęcia, gdy jego
serce bije, bo jest to okrucieństwem.

Zarówno część ciała jak i
krew zwierzęcia są zakazane, o ile zostały pobrane, gdy zwierzę było
żywe. To, że później zdechło, nie unieważnia tego zakazu. Jest on więc –
w życiowym wymiarze – zakazem przejawu wyjątkowego okrucieństwa wobec
zwierząt.

Zwierzę, którego mięso jemy, musi być martwe. Więcej:
zwierzę, którego mięso jemy, musi być martwe już wówczas, gdy od jego
ciała zostaje odcięty fragment, który człowiek będzie spożywał.

W
wielu kulturach istniał przez tysiące lat zwyczaj jedzenia żywych
zwierząt lub pozbawiania zwierzęcia fragmentu ciała po to, aby go zjeść,
a resztę żywego zwierzęcia zostawić na później. Żywe zwierzęta są
jedzone do dziś (np. ostrygi). W niektórych regionach świata istnieje do
dziś zwyczaj jedzenia jąder żyjącego zwierzęcia po jego kastracji, a w
1998 roku „Wall Street Journal” (z dnia 26 października) zamieścił
artykuł o spożywaniu mózgu żywych małp na wyspach Indonezji. Ponieważ
zakaz, który omawiamy, dotyczy spożywania każdej części żywego
zwierzęcia, oznacza to, że nie można także jeść krwi zwierzęcia, gdy nie
jest ono martwe (pewne plemiona afrykańskie, np. Masajowie, hodują
krowy i żywią się regularnie ich krwią, nie zabijając jednak tych
zwierząt).

O najsłynniejszym chyba (przedstawionym w literaturze
Zachodu) przypadku naruszenia tego akurat z Siedmiu Przykazań Potomków
Noacha, mówi opowieść zamieszczona w pochodzących z XIV wieku Kwiatkach
św. Franciszka (Fioretti di San Francesco), w rozdziale Jak brat
Jałowiec obciął nogę świni, aby nakarmić chorego: „Idzie, bierze nóż,
zda mi się kuchenny. W zapale ducha idzie do lasu, gdzie pasło się świń
kilka, rzuca się na jedną, obcina jej nogę i ucieka, pozostawiając
świnię z nogą obciętą. I wraca, obmywa, sprawia i gotuje tę nogę; i z
wielkim staraniem przyrządziwszy ją dobrze, przynosi ową nogę choremu z
miłością wielką” (przekład Leopolda Staffa). Niepokojący i zaskakujący w
tej historii jest fakt, że św. Franciszek z Asyżu – uznawany w
katolicyzmie za patrona zwierząt – nie reaguje w najmniejszym nawet
stopniu na to okrucieństwo.

The 614 Commandment””