Często zadawane są nam pytania, jak to jest , że robimy przerwy pomiędzy posiłkiem mięsmym a mlecznym ?
Znany nam z wielu artykułów talmudysta Paweł Jędrzejewski, odpowiada na pytanie. Warto wiedzieć, zachęcamy do zapoznania sie z kolejnym zwyczajem żydowskim.
Istnieją
dwie, zupełnie różne zasady obowiązujące w zależności od tego, czy chodzi o
spożywanie mleka (lub jakichkolwiek produktów mlecznych) po jedzeniu mięsa, czy
też o jedzenie mięsa po spożyciu produktu lub pokarmu wytwarzanego z mleka (lub po wypiciu mleka).
• Po
spożyciu mięsa należy odczekać sześć godzin (w niektórych społecznościach
żydowskich ten czas wynosi trzy godziny, a zupełnym wyjątkiem są Żydzi
holenderscy, którzy czekają jedną godzinę), nim rozpocznie się jedzenie
produktów mlecznych. W Polsce przestrzega się okresu sześciogodzinnego.
• Natomiast po zjedzeniu potrawy mlecznej lub po
piciu mleka, odczekiwanie nie jest halachicznie wymagane, chociaż niektórzy
stosują zwyczajowo zasadę półgodzinnej przerwy. Istnieje jednak wyjątek od tej
reguły: po zjedzeniu twardego, dojrzałego (np. żółtego) sera należy odczekać
sześć godzin. We wszystkich innych przypadkach wystarczy zjeść kawałek chleba i
popić go jakimś napojem, a także wypłukać usta.
Wszystkie zakazy łączenia
pokarmów mlecznych z mięsem wynikają z isur achila (zakazu spożywania), isur
hanaa (zakazu odnoszenia korzyści) i isur biszul (zakazu gotowania) – mleka z
mięsem. Zakazy te, wyinterpretowane z Tory, należą do kategorii praw chukim,
tzn. takich, których nie jesteśmy w stanie zrozumieć, bo przekraczają ludzką
logikę.
Interesującą interpretacją tych zakazów jest ich wyjaśnienie odwołujące się do
symboli: mleko symbolizuje życie (jest pokarmem nowo narodzonej istoty), a
mięso (fragment ciała martwego zwierzęcia) – symbolizuje śmierć. Mieszanie tych
dwóch, tak silnie nacechowanych symbolicznym znaczeniem składników, stwarza
dysonans sprzeczny z głębokim, duchowym porządkiem świata. Werset z Tory
(Szemot 23, 19), stanowiący podstawę powyższych zakazów, stwierdza dosłownie:
„Nie będziesz gotował koźlęcia [gdi] w mleku matki jego [bachalew imo]” (zakaz
ten wymieniony jest w Torze trzykrotnie). W tym zdaniu opozycja życie – śmierć
jest widoczna ze szczególną siłą (młode zwierzę – martwe i gotowane w
substancji, która przecież miała zapewniać mu życie).
Inne wyjaśnienia (Majmonides)
sugerują, że gotowanie koźlęcia w mleku mogło być zwyczajem Kanaanitów.