Rabin
Boaz Pash – Tlumaczyla Daniela Malec
21/09/2012
Tora w parszy na ten
tydzień nakazuje –
„I
tak napiszcie sobie pieśń tę, a naucz jej synów Israela, włożywszy ją w usta
ich, aby mi była ta pieśń świadectwem przeciw synom Israela.” (Dwarim 31:19)
Micwa, jaka istnieje w
oparciu o ten werset, to ostatnia z serii 613 micwot (przykazań), mówiąca o
tym, że każdy Żyd musi napisać (przepisać) księgę Tory (dla siebie).
Owa „pieśń”,
wspomniana w tym wersecie odnosi się – zgodnie z interpretacją uczonych rabinów
– do całej Tory, tj. do wszystkich pięciu jej ksiąg.
Tak napisane jest w
Szulchan Aruch –
„Micwa
pozytywna dla każdego Żyda – zapisać zwój Tory” (Szulchan Aruch, Jore Dea, 270,
1)
Spełnienie owej micwy
nie jest proste. Przepisanie zwoju Tory to skomplikowane zadanie. W
dzisiejszych czasach jedynie eksperci w tej dziedzinie, zwani „soferim” zajmują
się przepisywaniem zwojów Tory, i to jedynie pod warunkiem, że skończyli oni
uprzednio długotrwałe szkolenie i odbyli wiele praktyk. Podjęcie się tego
zadania przez zwykłego człowieka jest prawie zupełnie niemożliwe.
Poszukiwane są więc
inne rozwiązania, takie jak: opłacenie sofera, który wykona ową pracę, kupienie
gotowej Tory lub prawie gotowej, gdzie brakuje dosłownie kilku liter, które
będą uzupełnione przez kupującego, ponieważ, jak wiemy, „pracy nie można nazwać
pracą dopóki nie jest skończona”; lub inne tego typu rozwiązania.
Rabin Remu nie ułatwił
sobie owego zadania i wypełnił ową chalachę w bezpośredniej postaci. Usiadł i
napisał zwój Tory, własną ręką, bez żadnej pomocy.
Pytanie: czy nie
lepiej poświęcić czas na napisanie innej książki dotyczącej chalachy, na coś
bardziej kreatywnego? Czy napisanie książki dotyczącej chalachy lub nowych
interpretacji Tory, nie wystarczy jako wypełnienie obowiązku zapisania sefer
Tora?
*
W Gemarze (Traktat
Menachot) zostało zapisanych kilka ogólnych zasad tym związanych z tym
zagadnieniem –
„R.
Joszua b. Abba zacytował znów R. Giddala, który powiedział w imieniu Raba,
‘Ten, który kupuje zwój Prawa na rynku, uważa się, że porwie przykazanie na
rynku, natomiast ten, który zapisuje zwój, Pismo postrzega go jak kogoś, kto
otrzymał je na górze Synaj.’ R. Szeszet powiedział, ‘Nawet jeśli poprawił jedną
literę, uważa się, że zwój napisał.”(Menachot 30a)
Innymi słowy, zgodnie
z tym jak stanowi prawo, należy przepisać całą Torę, ponieważ przepisanie
uważane jest za „specjalną micwę”.
Rabin Szeszet twierdzi, iż w związku z tym, że zwój Tory nie może zawierać
nawet jednego małego błędu, zwój z jednym chociaż błędem nie będzie bowiem
koszerny, i nie będzie nadawał się do odczytania – wystarczy więc, by człowiek
jedynie poprawił zapis zwoju, i może to być nawet tylko jedna litera– w ten
sposób zwój zamienia się w koszerną Torę, który może zostać odczytany.
Jednakże zakupienie
zwoju Tory “na rynku” będze postrzegane jako “porwanie micwy”. „Porwanie micwy”
nie brzmi zbyt pozytywnie. Jednak czy zostanie to policzone jako wypełnienie
micwy? Co było intencją słów Gemary – czy to, że kupno zwoju to nie jest nic
dobrego, polecanego, jednak liczy się jako wypełnienie micwy, czy może intencją
micwy było coś przeciwnego – że kupno zwoju nie jest sposobem na wypełnienie
przykazania?
Raszi komentuje w tym
temacie: „Porwanie micwy = micwa
została wykonana”.
Innymi słowy, Raszi
uważa, że kupno gotowej sefer Tora (kupno od sofera, pośrednika lub innej osoby
prywatnej) jest sposobem na wypełnienie micwy. Nie jest to jednak odpowiedni
sposób na wypełnienie owej micwy, mimo że najważniejsze w tym wszystkim jest
wypełnienie obligacji.
Rabin Remu inaczej
odczytuje ów fragment Gemary –
„Ale
wzięli (kupił ją] tak (całą), i nie dotknął jej – porwanie micwy z rynku nie
wypełnia obligacji” (Szulchan Aruch Jore Dea 270,1).
Innymi słowy, ReMa
zrozumiał koncept „porwania micwy” jako działanie nie spełniające kryteriów
wypełnienia obligacji.
ReMa oparł swą opinię
na opinii Rambama (Majmonidesa), który pisał:
„Jeśli
nie umie napisać, inni mu piszą” (Rambam, Hilchot Tfilin Wemezuza Wesefer Tora
7:1)
Rambam następnie
sugeruje zatrudnienie sofera do napisania zwoju, nie sugeruje jednak kupna
gotowej Tory. Zakłada się, że założeniem słów Majmonidesa była opinia, iż kupno
gotowej Tory, jak to Gemara określa, „z
rynku”, nie wypełnia obowiązku związanego z micwą.
W ten sposób
doprecyzowywali słowa Rambama „Acharonim” (rabini z czasów XVI wieku i później)
i tak najwyraźniej zrozumiał słowa te Rabin Remu.
**
W celu zrozumienia
istoty sporu pomiędzy Raszim a Rabinem Remu w tym temacie, należy podjąć
analizę w stylu metody znanej ze szkół talmudycznych (jesziw), zwanej ‘briski”
–
Czy tym, co chciała
Tora jest posiadanie zwoju Tory czy przepisanie zwoju?
Raszi zrozumiał że
istotą obligacji jest posiadanie zwoju Tory, więc zamówienie (zakup) napisania
zwoju Tory, stanowić będzie wypełnienie micwy, jako że konsekwencją zakupu
będzie posiadanie zwoju w domu.
Tymczasem ReMa
zrozumiał, że istotą micwy jest spisanie zwoju Tory, a więc zakup gotowego
zwoju nie będzie wypełnieniem micwy.
**
Inne prawo zapisane
przez Gemarę, łatwo jest zrozumieć w świetle podejścia ReMa, lecz jeśli
chodzi o podejście Rasziego jest to nieco problematyczne – chodzi o prawo
pochodzące z Gemary Traktat Sanhedryn –
„Nawet
jeśli rodzice zostawili komuś Sefer Tora, odpowiednim jest by napisał on sam
swoją własną, jak powiedziane jest: ‘I tak napiszcie sobie pieśń tę’ (Dwarim
31:19). „ (Sanhedryn 21b)
Jeśli Torze
rzeczywiście chodziło o to, by każdy w domu miał zwój Tory, to w omawianym
tutaj przypadku, gdzie zwój został odziedziczony, zwój znajdowałby się już w
domu. Zgodnie z Raszim, wystarczałoby to do wypełnienia micwy. Jednak zgodnie z
Rabinem Remu, to oczywiście nie wystarczy, ponieważ istotą micwy jest napisanie
zwoju.
Być może opinia
Rasziego nie była aż tak prosta, by brzmieć: „Tora przykazała każdemu Żydowi
mieć Torę w domu”, i była trochę bardziej skomplikowana: „Tora przykazała
każdemu Żydowi posiadac Torę, która pojawi się na świecie dzięki jego wysiłkom
zmierzającym do wypełnienia micwy”. Być może.
Można również
powiedzieć – zgodnie z oponią niektórych „Acharonim”, że wypełnienie każdej
micwy wymaga dokonania jakiegoś działania, i nie jest możliwe, by człowiek,
który będzie zupełnie pasywny i nic absolutnie nie zrobi, wypełni tym samym
micwę. W omawianym tutaj przypadku, pomimo iż cel micwy został spełniony i
sefer Tora znalazła się w posiadaniu danego człowieka, sama micwa nie została
spełniona, ponieważ nie miało miejsce żadne działanie.
**
ReMa uważał, że
zatrudnienie sofera do przepisania za nas Tory lub nawet zakup niedokończonego
zwoju, gdzie poprawimy kilka liter, jest w porządku, tak pisze Rabin Josef Karo
w Szulchan Aruch –
„Zatrudnić
sofera do napisana mu sefer Tora, lub kupić i poprawić, to tak jakby napisać.”
(Szulchan Aruch Jore Dea, 720:1)
ReMa nie komentuje w
żaden sposób tego zapisu, poprostu zgadza się z tą chalachą.
Dlaczego wystarczy to
do wypełnienia micwy? Jeśli istotą micwy jest zapisanie samemu zwoju, to
zapłacenie komuś za zrobienie tego, nie powinno być wystarczające.
Jeśli chodzi o
przypadek, kiedy poprawiamy źle zapisany zwój – jest to zrozumiałe, to tak
jakby samemu napisać słowa zwoju. Jednak jak wytłumaczyć zatrudnienie sofera?
Przecież niemożliwością jest wyobrazić sobie, że ktoś wypełni micwę założenia
tfilin poprzez zatrudnienie kogoś do założenia tfilin za niego!
Istnieją dwie
możliwości wytłumaczenia tego –
1) Ogólna zasada
prawna obowiązująca w pismach Talmudu mówi o tym że „przedstawiciel człowieka
jest jak ów człowiek, którego reprezentuje”. Jeśli więc człowiek zatrudni kogoś
innego do napisania zwoju za niego, uważane jest, że sam to zrobił.
Zamówienie przepisania
zwoju u sofera jest czymś innym niż kupienie gotowej Tory na rynku, ponieważ w
przypadku zamówienia u sofera intencją zamawiającego jest napisanie zwoju, w
związku z czym poczytywane jest jakby on sam to zrobił.
2) Być może można to
wyjaśnić za pomocą zasady „umowa pomiędzy Issacharem a Zebulunem” (poczytajcie
więcej na ten temat w parszy „Wezot Habracha”). Umowa ta polegała na tym, że
Issachar poświęci swe życie na studiowanie Tory, i nie będzie wogóle zarobkowo
pracował, natomiast Zebulun zajmie się handlem i będzie zarabiał na życie, a
zarobkami dzielić się będzie z Issacharem. W ten sposób Issachar będzie miał za
co żyć, a w zamian za to Zubulun wypełni micwę studiowania Tory, poprzez
Issachara.
Tą samą zasadę
zastosować można do kwestii przepisania zwoju Tory, bowiem mowa tu również o
czymś związanym ze studiowaniem Tory. Tak więc człowiek, który zamówi przepisanie
zwoju przez sofera i zapłaci mu za to, będzie miał policzone wypełnienie micwy,
na podstawie zasady, mówiącej o tym, że nagroda Issachara przypadająca mu za
studia nad Torą przechodzi w połowie na Zebuluna, który go za to opłaca.
**
Jak wygląda sytuacja z
kobietami?
Kobiety są zwolnione z
wypełnienia owego przykazania. Tak pisze Rambam (Hilchot Tora Tfilin Wemezuza
Wesefer Tora, 7:1) i inni poskim (rabini decydujący o rostrzygnięciach
chalachicznych).
Nie jest jasne
dlaczego. Kobiety zobowiązane są do wypełnienia wszystkich micwot, z wyjątkiem
tych, które są „zależne od czasu”,
powinny być więc zobligowane do wypełnienia micwy spisania zwoju Tory, gdyż
micwa ta nie jest zależna od konkretnego czasu.
Odpowiedź na to
pytanie prawdopodobnie związana jest z tym, iż przykazanie napisania zwoju Tory
powiązana jest z micwą nauki Tory; aby uczyć się Tory potrzebne jest posiadanie
odpowiedniej ilości książek, z których można się uczyć. Ponieważ na kobietach
nie spoczywa obowiązek nauki Tory – jedynie przykazana jest kobietom nauka
micwot dotyczących ich samych – podobnież nie można od nich wymagać przepisania
sefer Tora. Tak twierdzi kilku rabinów „Acharonim”.
Owo założenie –
mówiące o tym że obowiązek zapisania zwoju Tory związany jest z obowiązkiem
nauki Tory – jest istotne i znaczące. Ponieważ na tej podstawie wyjaśnić może
różne inne prawa chalachy.
W dzisiejszych czasach
nie istnieje obowiązek przepisania Sefer Tora. Dlaczego?
Ponieważ obecnie nie
studiujemy już ze zwojów znajdujących się w Aron HaKodesz; zwoje te wyjmowane
są tylko podczas publicznego odczytywania Tory, w trakcie Szabatu, święta i w
poniedziałki i czwartki. W inne dni nie. W dzisiejszych czasach uczymy się Tory
czytając Humasz i inne książki.
Dlatego też, micwa
spisania zwoju Tory, której celem było umożliwienie nauki Tory, zmieniła swą
postać, i zmieniła się w obowiązek publikowania książek, z których można będzie
się uczyć Tory. Tak czytamy w Szulchan Aruch –
„Współcześnie,
Micwą jest zapisanie Pięcioksięgu Tory I Miszny I Gemary i ich interpretacji.”
(Szulchan Aruch Jore Dea 720:1)
Dzięki Humaszowi,
Misznie, Gemarze, można bowiem studiować Torę, podkreślając tym samym ideę
leżącą u podstaw micwy zapisania sefer Tora – umożliwienie nauki Tory.
**
Abyśmy mogli lepiej
zrozumieć centralną ideę omawianej przez nas micwy, powróćmy do naszej parszy –
W Torze napisane jest:
„I tak napiszcie sobie pieśń tę”, i ReMa podkreśla tu właśnie sam akt pisania.
Postawmy pytanie –
jeśli celem jest umożliwienie i ułatwienie studiowania Tory, dlaczego wymagany
jest akt pisania, dlaczego nie wystarczy kupić książkę lub ją odziedziczyć?
Odpowiedź –
Aby umożliwić każdemu
Żydowi łatwy dostęp do studiów nad Torą, książki muszą być dostępne i
powszechne. Dlatego też Tora nałożyła obowiązek napisania książki indywidualnie
na każdego Żyda, zapewniając w ten sposób, iż książki będą tańsze i bardziej
dostępne, tak by każdy kto zeche się uczyć będzie mógł to zrobić i wiedza na
temat Tory na świecie będzie się powiększać.
Związane są z tym
dalsze, praktyczne konsekwencje.
Pytanie –
Gdzie powinniśmy
trzymać Torę – w domu czy w synagodze? Wielu autorów uważa, że zwój Tory
powinien być trzymany w synagodze, jednak w ten sposób czasami w jednej
synagodze znajduje się wiele zwojów i nie zawsze możliwe jest by ze wszystkich
nich odczytywać Pismo. Może więc lepiej trzymać go w domu, dla rodzinnego
użytku, tak by również sąsiedzi mogli pożyczyć i czytać Torę i uczyć się jej.
Z drugiej strony,
istnieją argumenty za tym, by pozostawić Torę w synagodze – tak by wiele osób
mogło z niej korzystać.
Gemara interpretuje
werset z Księgi Psalmów –
„Dobrobyt
i bogactwo będzie w jego domu, a sprawiedliwość jego przetrwa na zawsze. „(Tehilim
112:3)
“’Dobrobyt
i bogactwo będzie w jego domu, a sprawiedliwość jego przetrwa na zawsze’
(Tehilim 112:3) – odnosi się to do człowieka, który przepisuje Pięcioksiąg,
Proroków i Pisma i pożycze je innym (zwój pozostaje jego własnością, podczas
gdy ’prawiedliwość jego przetrwa na zawsze’, za umożliwienie nauki innym).”
(Ktubot 50a)
***
Dlaczego Rabin Remu
wybrał poświęcenie swego czasu i energii na zapisanie własnego zwoju Tory,
podczas gdy mógł oddać się w tym czasie bardziej “kreatywnym” zadaniom?
Istnieje ogólne prawo,
które ustanawia –
„Otrzymamy
większe zasługi za wypełnienie micwy samemu niż przez pośrednika” (Kiduszin
41a)
Pomimo więc tego, że
możliwe jest wypełnienie owej micwy poprzez kogoś innego, czytaliśmy bowiem
wcześniej, że: „przedstawiciel
człowieka jest jak ów człowiek, którego reprezentuje”, preferowane jest
wypełnienie micwy naprawdę samemu. Być może, to właśnie było powodem, dla
którego ReMa postanowił sam napisać zwój Tory, własnymi rękami. Podobnie jest w
przykładzie podawanym w Gemarze, w Traktacie Kiduszin –
„Podobnie
jak R. Safra sam osmalił głowę zwierzęcia (w przygotowaniu do Szabatu, chociaż
ktoś inny mógł to zrobić dla niego), Raba posolił szibbutę(nazwa ryby,
przypuszczalnie chodzi o kiełbę).” (Kiduszin 41a))
Istnieje ponadto
dodatkowy aspekt, podkreślany przez Rabina Remu, jest nim aspekt emocjonalny.
Emocjonalny stosunek do Tory, jaki tworzy się u człowieka, który sam
przepisuje zwój Tory, własnymi rękami, jest inny i nie do porównania z emocjami
jakie łączą człowieka z wydaniem Tory zakupionym w sklepie. ReMa poszukiwał
owych emocji, w stylu opisywanym przez Gemarę, odnośnie relacji pomiędzy
uczonym a jego wiedzą, pomiędzy mędrcem a jego mądrością –
Następnie Raba
powiedział: Rzeczywiście, Tora jest jego [uczonego], bo napisane jest ‘nad Jego
Prawem rozmyśla dniem i nocą’(Tehilim 1:2).” (Kiduszin 32b)
Innymi słowy, Tora
należy do tego, kto się jej uczy. Ujmując to metaforycznie, znaczy to, iż Tora
należy do tego, kto ją przepisał.
*
Konsekwencją tego jest
praktyczne pytanie, nad którym zastanawiało się wielu poskim.
Co, z człowiekiem,
który umie pisać, jednak jego pismo nie jest tak ładne i eleganckie jak pismo
sofera (specjalisty) – czy lepiej jest, by napisał on sam, jako że „otrzymamy
większe zasługi za wykonanie micwy samemu niż przez pośrednika”, pomimo że
rezultat będzie tu nienajlepszy jeśli chodzi o jakość; czy może lepiej by zamówił
on napisanie zwoju przez sofera, tak by zwój wyglądał bardziej stylowo?
Debata w tym temacie
wygląda tak –
Wydaje się, że
odpowiedź na to pytanie zależne jest od rozstrzygnięcia sporu pomiędzy Raszim a
Rabinem Remu, jeśli bowiem celem jest sam akt pisania – oczywiste jest, że
preferowane będzie napisanie zwoju własnymi rękami, nawet jeśli rezultat będzie
mniej elegancki, chodzić tu będzie jednak o wypełnienie micwy bez zatrudnienia
pośrednika. Jeśli jednak zaakceptujemy opinię Rasziego, i zgodzimy się z nim,
że celem jest posiadanie Tory w domu, a własnoręczne zapisanie jest mniej
istotne – preferowane będzie, by zamówić przepisanie zwoju u sofera, tak by
rezultat był jak najbardziej elegancki, jak to możliwe.
*
Dodajmy jednak jeszcze
jeden aspekt, już przez nas wcześniej omawiany, który pozwoli nam ujrzeć sprawę
w innym świetle.
ReMa wprowadził do
zapisu Tory kilka zmian, zmian względem używanej wtedy zwykłej formuły
powszechnej w Aszkenazie i w Polsce. Owe zmiany zaczerpnął on z manuskryptu
Keter Aram Zowa (przysłanego mu z Erec Israel przez jego przyjaciela i rywala
Rabina Josef Caro, autora Szulchan Aruch), a także innych źródeł.
Być może ReMa chciał
zastosować inny zapis, nie chciał jednak by stał się on obowiązującym zapisem
dla innych, nie chciał trwale zmieniać powszechnej formuły, dlatego też napisał
zwój dla siebie, naprawdę dla siebie.
***
Istnieją inne pytania
i konsekwencje związane ze sporem Raszi/ReMa. Oto przykład –
Co, jeśli ktoś sam
napisał zwój ale zgubił go lub zniszczył. Czy ma napisać kolejny?
Jeśli istotą micwy
jest samo pisanie (jak twierdzi ReMa) – człowiek taki nie musi jeszcze raz
przepisywać zwoju, gdyż micwa ta została już wypełniona przez niego. Tymczasem
jeśli istotą micwy jest posiadanie zwoju w domu, człowiek taki musi jeszcze raz
go napisać, gdyż obecnie nie posiada Tory w domu.
Tak wygląda
teoretyczne rostrzygnięcie sporu, jednak praktycznie obie strony zgadzają się
co do tego, iż nie istnieje halachiczny obowiązek ponownego przepisania lub
ponownego zakupu sefer Tora, ponieważ człowiek ten już kiedyś przepisał zwój
(ReMa), lub już kiedyś zamówił jej napisanie (Raszi). Z drugiej strony, biorąc
pod uwagę idealny aspekt wypełnienia micwy, obie strony zgadzają się, co do
tego, że w takiej sytuacji należy ponownie przepisać lub ponownie zamówić i
opłacić przepisanie. Celem jest bowiem umożliwienie nauki Tory, a jeśli zwoju
nie ma, to nie ma się z czego uczyć.
*
Inne pytanie – czy
micwa zostanie spełniona, w przypadku kiedy napisanie zwoju Tory zostanie
zamówione przez kilka osób naraz, w ten sposób, że każda z tych osób zapłaci
taką samą ilość pieniędzy?
Lub to samo pytanie w
troche innym ujęciu –
Czy micwa zostanie
spełniona, w przypadku kiedy napisanie zwoju Tory zostanie wykonane przez kilka
osób naraz, w ten sposób, że każda z tych osób napisze inny kawałek?
Pozostawimy odpowiedź
na to pytanie naszym czytelnikom – jak brzmieć będzie odpowiedź na to pytanie
zgodnie z opinią Rasziego, a jak zgodnie z opnią Rabina Remu?
*
Inne pytanie. Jak
wiemy, istnieje zakaz sprzedaży zwóju Tory dla celów innych niż ściśle
określone potrzeby. Tak pisze na ten temat Gemara –
“R.
Johanan powiedział w imieniu R. Meira: Człowiek nie powinien sprzedawać sefer
Tora w celu innym niż nauka Tory i poślubienie żony.” (Megila 27a)
Rabin Remu dodaje, że
zwój Tory wolno sprzedać również w celu uwolnienia jeńców.
Pytanie –
Co jeśli człowiek nie
posiada książek (Chumasz, Miszna, Talmud), z których może się uczyć, on i jego
dzieci; posiada jednak w domu zwój Tory, czy wolno mu sprzedać ów zwój, tak by
być w stanie kupić odpowiednie dzieła, które umożliwią mu studiowanie?
Jeśli chodzi o tą
sytuację, Raszi i ReMa prawdopodobnie wogóle nie odnieśliby się do swego sporu,
gdyż obaj zgodziliby się co do tego, że aby zrealizować ideał nauki Tory, ujęty
słowami: „I wpajaj je dzieciom
swoim, i rozmawiaj o nich” (Dwarim 6:7), człowiek taki będzie miał pozwolone,
by sprzedać zwój Tory, jako że umożliwi mu to naukę Tory, a nauka Tory jest
ważniejsza niż zakaz sprzedaży zwoju. Tak stanowi chalacha ustanowiona przez
ostatnich poskim.
*
Wiele kolejnych pytań
związanych jest z tym zagadnieniem, nie będziemy się jednak nimi zajmować.
Podam jedynie dwa przykłady –
Współcześnie uczymy
się Tory jedynie z książek (lub z zapisów cyfrowych…). Czy istnieje wogóle
przykazanie przepisania zwoju Tory? Czy ma to jakikolwiek sens?
Lub pytanie natury
praktycznej – czy lepiej jest ufundować zakup dodatkowego zwoju Tory do
synagogi (w której to synagodze znajduje się już jeden zwój) czy lepiej jest
zasponsorować wydanie książki, komuś kto chce ją wydać?
Lub nawet takie
pytanie: Talmud kategorycznie zakazuje sprzedaży zwoju Tory. Dowiedzieliśmy się
też, że współczesne książki spełniają rolę, jaką kiedyś spełniał zwój.
Pytanie z tym związane
–
Czy zabronione będzie
również sprzedawanie książek do nauki Tory, w celu innym niż ściśle określone?
Jeśli bowiem książki do nauki Tory postrzegane są jako zwój Tory, to zakaz
sprzedaży zwoju Tory będzie się do nich odnosił, i sprzedaż książek do nauki
Tory będzie zabroniona.
Jest to ciekawe
pytanie. Odpowiedzią będzie prawdopodobnie umożliwienie sprzedaży, ostatecznie
bowiem istnieje różnica w poziomie świętości książki do nauki a świętością
zwoju Tory i zakaz sprzedaży zwoju wynika nie tylko z konieczności posiadania
czegoś z czego można się uczyć, ale i z tego, że zwój Tory posiada pewną
świętość, a to odróżnia zwój od wydanych książek do nauki Tory, których
świętość jest dużo niższa.