Gmina Wyznaniowa Żydowska w Poznaniu

Kehilat Poznań קהילת פוזנן

POZNAŃ, UL. STAWNA 10 י״ב בחשוון תשפ״ז 23 października 2026

Parszat Waetchanan 27.07.18

Trochę na
temat nauczania chasydyzmu dotyczącego zagadnień „wiedzy” i „wyboru”.

Po pierwsze, terminologia –

“Wiedza” – Bóg wie wszystko. Istnieje wiara w to, że Święty,
niech będzie Błogosławiony, wie z góry o wszystkich czynach człowieka i jego
myślach, także tych przyszłych. Wiara to jest wyrażona w słowach, w dziesiątym
punkcie trzynastu zasad wiary sformułowanych przez Majmonidesa: „Wierzę pełnią
wiary, że Stwórca, błogosławione jest Jego Imię, zna wszystkie uczynki i myśli
człowieka.” (z Siduru).

„Wybór” – naczelna zasada w judaiźmie, mówiąca o tym, że
każdy człowiek posiada „wolną wolę” – tak wypowiada się w tym temacie Rambam
(Majmonides): „Każdy człowiek posiada władzę, pozwalającą mu na obranie dobrej
drogi i bycie sprawiedliwym – w jego rękach znajduje się owa możliwość,
podobnie ma on władzę, która może pozwolić mu może na obranie złej drogi i
bycie niegodziwcem – w jego rękach znajduje się owa możliwość.” (Jad Ha-Hazaka,
Halkut Tszuwa 5:1)

Nasuwa się pytanie – jak pogodzić owe dwie wartości. Jeśli
Haszem wie z góry co człowiek uczyni w przyszłości, czy wybierze dobrą czy złą
drogę, gdzie jest w takim razie wolna wola? Patrząc na to z drugiej strony –
jeśli w możliwościach człowieka znajduje się wybór dobrej lub złej drogi, i
zależny jest on jedynie od osobistej decyzji człowieka, wynika z tego, że
Haszem nie zna całej przyszłości.
Pytanie to stare jest jak ten świat. Całe pokolenia żydowskich myślicieli
zmagały się z nim, starając się zaprezentować odpowiedź. Część z nich udzielała
odpowiedzi częściowych, część z nich całościowych, a jeszcze inni woleli
pozostawić owo pytanie bez odpowiedzi, włączając je w kategorię „sekretów
Stwórcy”, pozostających poza możliwościami zrozumienia przez człowieka.

Rabin Klonimus Kalman prezentuje taką opinię w temacie:
„Ramban napisał, że „wiedza” jest poza możliwością ludzkiego umysłu, podobnie
„wybór”, jest poza możliwością ludzkiego umysłu. Ari napisał, że „wiedza”
znajduje się ponad światem stworzenia, a „wybór” znajduje się w świecie
stworzenia.”

Innymi słowy, opinie Rambama i Ariego są bardzo podobne, z
tą różnicą, że Majmonides, znany jako racjonalista, mówi o rozumieniu ludzkiego
umysłu, a Ari, kabalista, mówi o miejscach znajdujących się w wyższych
światach; świat stworzenia może zostać pojęty przez ludzki umysł poprzez
mądrość Tory, tak, że „wybór” możliwy jest do zrozumienia poprzez edukację,
natomiast to, co znajduje się ponad światem stworzenia jest niedostępne dla
ludzkiego umysłu, tak też idea „wiedzy” jest niemożliwa do pojęcia.

Przyjrzymy się teraz chasydzkiemu podejściu do zagadnienia
związanego z „awodat Haszem” (służbą na rzecz Haszem)

Nasza parsza otwiera się słowami błagania i próśb
skierowanych do Haszem przez Mojżesza, który chce wejść do Ziemi Izraela:

„I błagałem Wiekuistego podówczas, mówiąc: Panie
Wszechmogący! Tyś począł okazywać słudze Twojemu wielkość Twoją i rękę Twą
potężną; bo gdzieś Bóg na niebie, albo na ziemi, któryby spełnić mógł coś
podobnego do dzieł Twoich, i do czynów Twoich? Niechże też przejdę i zobaczę
ową ziemię piękną, która za Jardenem, górę ową piękną, i Liban! (Dwarim 3:
23-25)

„I błagałem” – użyte tu słowo w oryginale hebrajskim oznacza
dosłownie „amnestię”, rzecz „za darmo”. Poniżej Raszi wyjaśnia dlaczego Mojżesz
wybrał użycie właśnie takiego wyrażenia –

„I błagałem” (hebr: wetchnan) – znaczeniem słowa „chinun”
jest podarek bez związku z zasługami (posiada taki sam korzeń jak „chinam”- „za
darmo”). Mimo, że sprawiedliwi mogą prosić o nagrodę za ich dobre uczynki, oni
proszą Wiekuistego jedynie o niezasłużone dary. Ponieważ Wiekuisty powiedział
do niego: „Ja wyświadczam łaskę, komu chcę” (Szemot 33:19), on [Mojżesz] użył
wyrażenia Wetchnan, ‘I błagałem’ [zamiast waetpalel ‘modliłem się’). (Raszi
Dwarim 3:23)

Rabin Klonimus Kalman stawia pytanie:

Znaną i podstawową zasadą judaizmu jest to, że zabronione
jest oczekiwanie na wynagrodzenie za dobre uczynki, a z pewnością nie wolno
domagać się wynagrodzenia, jak uczy nas Miszna w Masechet Awot (1:3): „Nie bądź
jak niewolnik, który służy swemu panu, w celu otrzymania wynagrodzenia. Raczej
bądź jak niewolnik, który służy swemu panu, nie oczekując nagrody. I niech
bojaźń Niebios będzie z wami.” Jak to wogole możliwe jest, że sprawiedliwi
podejmą taki koncept jak „oczekiwanie wynagrodzenia za dobre uczynki”?

Rabin K”K odpowiada:

W istocie,  sprawiedliwi nie wymagają nagrody za dobre
uczynki, ani nie mogą wymagać tego typu nagród. Mogą oni jednak prosić o rzeczy
takie jak: dodanie im lat życia, energii, mocy i polepszenia warunków życia,
które umożliwią im kontynuowanie dobrych czynów. Nie jest to więc
„wynagrodzenie” jak za wypełnienie micwy (przykazania), ale może to wpłynąć na
zwiększenie aktów micwot.

Zasada ta wyrażona jest również w Misznie Awot (4:2):
„Nagrodą za wypełnienie micwy jest micwa”.  Miszna ta interpretowana jest
tak (wyjaśnienie chasydzkie): Wynagrodzeniem za wypełnienie micwy jest
możliwość spełnienia dodatkowej micwy.

Rabin Elimelech z Leżajska nie rozumie owych słów Miszny:
„wynagrodzeniem za micwę” jest „micwa” dodatkowa. Gdzie tu jest wolny wybór?
Jeżeli po wykonaniu jednej micwy człowiek będzie się czuł zobligowany do
wykonania kolejnej, i jeszcze następnych…bez możliwości obrania innej drogi,
drogi złej.W tym miejscu możemy zadać pytanie dotyczącej dalszej części Miszny
z Awot: „Zapłatą za przewinienie jest kolejne przewinienie”, innymi słowy,
zgodnie z tym fragmentem Miszny, karą za przewinienie jest możliwość dokonania
kolejnego przewinienia, a niegodziwiec nie jest w stanie wyrwać się nigdy z
cyklu złych uczynków.

Oto pytanie postawione przez R. Elimelecha.

Rabin Klonimus Kalman odpowiada na te pytania –

Midrasz wyjaśnia, dlaczego spośród wielu możliwych sposobów
wyrażenie modlitwy, Mojżesz decyduje się na użycie wyrażenia „wetchnan”
(błagać).

„Oto jeden z pojęć używanych w modlitwie . Zpośród
wszystkich Mojżesz wybrał wyrażenie „błagać”. Powiedział Rabi Jochanan: Możemy
się stąd dowiedzieć, że żadne stworzone istnienie nie może domagać się niczego
od Stwórcy, skoro nawet Mojżesz zdecydował się na zwrócenie się do Boga poprzez
błagania”. (Midrasz Raba Dwarim 2:1)

Midrasz kontynuuje: „Powiedział Rabin Lewi: „Dlaczego
Mojżesz użył wyrażenia „błagać”? – …Tak zwrócił się Święty, niech będzie
Błogosławiony do Mojżesza: „Ja wyświadczam łaskę, komu chcę, i miłosierdzie,
komu Mi się podoba” (Szemot 33:19), [co oznacza], ten kto ma to w swych rękach
– „wyświadczam mu łaskę”, z właściwością łaski podchodzę do niego. Ten, kto nie
nie ma tego w swych rękach – „wyświadczam mu miłosierdzię”, z właściwością
miłosierdzia do niego podchodzę. W chwili kiedy Mojżesz poprosił o wejście do
Ziemi Izraela, rzekł do niego Święty, niech będzie Błogosławiony: ‘dosyć tego’
(nie proś mnie więcej, gdyż to nie pomoże); Mojżesz odpowiedział: „Panie tego
świata, nie tak powiedziałeś mi, ‘ten, kto nie ma tego w swych rękach–
wyświadczam mu miłosierdzię, z właściwością miłosierdzia do niego podchodzę!’
Nie chcę teraz powiedzieć, że coś mi się należy, lecz, proszę, byś podarował mi
coś „za darmo’ (niezasłużonego)…I napisane jest „I błagałem Wiekuistego’.”

Rabin Klonimus Kalman analizuje ów temat –

Co sprawia, że człowiek wybiera dobrą drogę, i unika złej
drogi? Być może chodzi tu o bycie oddanym sprawie Haszem, czy może też inne
mniej szlachetne powody.

Człowiek, wybiera dobrą drogę z mniej szlachetnych powodów,
może dojść do wniosków, że „siła moja i moc ręki mojej zdobyła mi te dobra”
(Dwarim 8:17), tzn. włożyłem wysiłki w to, i jest to krótka drogą w kierunku
tego, by wymagać od Haszem wynagrodzenia za owe wysiłki, ponieważ tak obiecał
Haszem, i ponieważ tak wymaga logika i sprawiedliwość.

Człowiek, którego czyny zależne są od zasady wolnego wyboru,
wyboru dobra lub zła, uważa że zasługuje na wynagrodzenie, w momencie
podejmowania wyboru. Jest to pewnego rodzaju „biznes” z Bogiem: „Ja dam Tobie
czego chcesz, a Ty mi dasz to, czego ja chcę.”

Inaczej rzecz ma się z człowiekiem, który przyswoił sobie
poziom „bycia sprawiedliwym”. Cadyk (sprawiedliwy) usprawiedliwia swe czyny w
szerszej perspektywie. Cadyk służy Haszem  nie z powodu świadomego wyboru,
że tak należy czynić, ale ponieważ takie jest  jego życie. W gruncie
rzeczy, w jego postrzeganiu świata nie istnieje coś takiego jak możliwość
wyboru zła, ponieważ cała natura jest dobra, i wymaga od człowieka wyboru
dobra. Cadyk uważa, że nie zasługuje na wynagrodzenie, i nie otrzyma on
wynagrodzenia. Istotą jest to, że każda praca na rzecz Haszem jest dobra – oto
wynagrodzenie. Jest to praktyczne zastosowanie zasady: „Wynagrodzeniem za
wykonanie micwy jest wypełnienie kolejnej micwy.”

Każdy człowiek ma swoje miejsce na którymś z tych dwóch
stopni. Część ludzi nadal znajdować się będzie na poziomie wyboru, a część na
poziomie absolutnego dobra, gdzie nie istnieje już wybór. I wice wersa – część
ludzi znajdować się będzie na poziomie absolutnego zła, gdzie nie dostępny jest
już im wybór, gdyż są oni absolutnie źli.

Rabin Klonimus Kalman dzieli także Torę na dwie części:
część zewnętrzna, dana Izraelowi na Górze Synaj, do której stosuje się zasada wolnego
wyboru, i część stworzona przez stworzeniem świata, zanim stworzony został
koncept zła.

Jak twierdzi Talmud, Tora stworzona została 974 pokolenia
przed stworzeniem świata, podobnie jak dusze cadyków stworzone zostały przed
stworzeniem świata.

Cadyk, który jest połączony z Torą z czasów sprzed
stworzenia świata, nie jest pod kontrolą zasady wolnego wyboru, gdyż żyje w
świecie gdzie wszystko jest dobre.

Kabała jest uważana za bardzo starą część Tory, pochodzącą z
czasów „szlachetnego” świata (będący najwyższym z czterech istniejących
światów: szlachetność stworzenia, kreacji i działania), podczas gdy starsza
część Tory, dana na Górze Synaj, znajduje się w niższym świecie „stworzenia”.

Boskie światło, które pojawia się w szlachetnym świecie, ma
formę „jednej prostej linii”, nie podzielonej, będącej w całości dobrem. W
świecie stworzenia światło to będzie miało inną formę – podzieloną na dwie
linie, lewą i prawą, reprezentujące stronę pozytywną i negatywną (jeśli chodzi
natomiast o świat kreacji, będzie on posiadał trzy linie: prawą, lewą i
środkową, gdzie linia środkowa reprezentować będzie równowagę pomiędzy lewą a
prawą).

Jeśli tak, to odpowiedź na pytanie dotyczące sprzeczności
pomiędzy „wolnym wyborem” a
wiedzą” brzmieć będzie –

Prosty człowiek, służy Haszem na podstawie prostych,
zewnętrznych aspektów Tory – i znajduje się on pod kontrolą zasady wyboru.

Cadyk, połączony z ukrytą, wewnętrzną stroną Tory – nie jest
pod kontrolą zasady wyboru.

(Przypomnijmy sobie raz jeszcze – każdy człowiek ma w sobie
owe dwie części, widoczną i ukrytą, wybór i absolutne dobro, każdy człowiek po
części jest „prostym człowiekiem”, po części „cadykiem”. Różnica polega jedynie
na kwantyfikacji, ilości).

Cadyk, jak już zostało powiedziane, nie wymaga, a także nie
zasługuje na cokolwiek za swoją służbę, wkłada on także b. mało wysiłku w swą
pracę, gdyż jest on i tak połączony z dobrem, i nie ma on innego wyboru –
dlatego też nie otrzymuje on wynagrodzenia za swą służbę na rzecz Haszem.

Prosty człowiek, otrzymuje wynagrodzenie, gdyż mógł wybrać
zło, musiał on włożyć wysiłek w pracę przeciwko złu, dlatego też należy mu się
wynagrodzenie.

Cadycy w rzeczywistości otrzymują „wynagrodzenie”, jednak w
innej formie – otrzymują oni możliwość kontynuowania pracy na rzecz Haszem bez
żadnych problemów.

Rozumiemy teraz słowa Midrasza. Cadyk w istocie może
oczekiwać od Haszem, że wysłucha On jego prośby i na nie odpowie, jednak nie
robi on tego w formie wymagania, a prośby o  „darmowy podarek”, ponieważ
nie postrzega on owej prośby jako zapłaty za coś, ale wypływa ona (owa prośba)
z połączenia jego duszy (cadyka) ze źródlem dobra i „amnestii”. Dlatego też
powiedział Midrasz – „Z pośród wszystkich pojęć Mojżesz wybrał wyrażenie
„błagać”, i z tąd też, Rabin Lewi nauczał, że „każdy kto ma to w swoich
rękach”, tzn. cadyk, będący autorem swych zasług,  nie poszukuje
wynagrodzenia, lecz jedynie „z właściwością łaski się do niego odniosę”,
dokładnie jak ten, „który nie ma tego w swych rękach”, tzn. brakuje mu zasług,
również otrzymuje to, o co poprosił jako „podarek za darmo”.

Co więcej, prośba cadyka nie jest składana w imieniu siebie
samego i materialnej egzystencji, lecz w imieniu kontynuowania połączenia z
Boską duchowością i w celu otrzymania Boskich atrybutów.

Jasne są dla nas teraz słowa Midrasza: “Pomimo, że cadyk
zależny jest od swych własnych dobrych uczynków”, to znaczy, przypisane jest mu
dobro, należne mu jest jednak coś, pomimo, że „nie poszukuje on wynagrodzenia a
jedynie ‘darmowego podarku”, to znaczy chce być on łaskawy i miłosierny jak sam
Święty, niech będzie Błogosławiony, którego atrybutami są „łaska” i
„miłosierdzie”. Atrybuty te istnieją także w cadyku.

To właśnie jest ambicją cadyka, i otrzymaliśmy w ten sposób
wgląd w relację pomiędzy człowiekiem a jego Stwórcą.

Szabat Szalom

Rabin Boaz Pash