
Zapalenie świec dla Poznania 18:52l Koniec Szabatu 19:59
Kiedy
byłem dzieckiem Jom Kipur posiadał zawsze dla mnie specjalny radosny aspect,
związany z tym, że ponieważ chodziłem do żydowskiej szkoły, tego dnia miałem
dzień wolny. Radość z nie pójścia do szkoły przyciemniona była przez to, że
trzeba było pościć, a co gorsze, spędzić cały dzień w Synagodze.
Kiedy
dorosłem, sprawy nie zmieniły się na lepsze, musiałem brać dzień wolny na
uniwersytecie, a następnie nadrobić zaległą pracę. A wszystko to po to, bym
mógł spędzić głodny dzień w Synagodze.
Jom Kipur
nabrało dla mnie głębszego znaczenia, po tym czego nauczyłem się od Reb Zalmana
Szechtera Szlomiego, niech pamięć o nim będzie błogosławieństwem. Byłem jego
studentem w Uniwersytecie Naropa. Reb Zalman rozpoczął od nauczania nas
ostatniej Miszny w Masechet Taanit. „Rabin Szimon ben Gamliel rzekł: W Izraelu
nie ma weselszych dni od piętnastego Aw i Jom Kipur.” Pamiętam, jak mój
przyjaciel Elijahu zaprotestował, co takiego radosnego jest w Jom Kipur? Nie
można jeść, nie można pić, nie można nawet myć swych rąk, gdzie ta radość?
Reb Zalman
milczał chwilę uśmiechając się, a następnie zaczął wymieniać w chronologicznym
porządku wydarzenia jakie miały miejsce na Górze Synaj. Kiedy był pierwszy Jom
Kipur? Jakie jest źródło uczuć i energii tego dnia? Nikt z nas nie miał żadnego
pojęcia na te tematy.
Siódmego
Siwan Mojżesz wszedł na Górę Synaj aby otrzymać Torę. Spędził tam czterdzieści
dni i nocy, bez jedzenia, tylko z Torą. Powrócił siedemnastego Tamuz, zobaczył
lud Izraela czczącego złotego cielca i połamał tablice z wyrytym prawem.
Następnego dnia Mojżesz wraca na Górę Synaj i spędza tam czterdzieści dni i
nocy błagając Haszem o wybaczenie Bnei Israel. Powraca dwudziestego dziewiątego
Aw, mówi Bnei Israel, że zostało im wybaczone. Następnego dnia, w Rosz Hodesz
Elul, Mojżesz wdrapuje się na Górę Synaj, trzeci i ostatni raz. Czterdzieści
dni później powraca z nowymi tablicami.
Jak czuł się
Izrael? Wiedzieli, że zostało im wybaczone, dowód na to znajdował się w rękach
Mojżesza. Jaki to był dzień?
Jom Kipur.
Zdałem sobie
sprawę z tego, że może nie jemy w Jom Kipur, ponieważ jesteśmy niespokojni i
podekscytowani oczekiwaniem na Mojżesza, na to aż Mojżesz zejdzie z Góry Synaj,
lub na to jak Arcykapłan wyjdzie z Kodesz Kodaszim. Poszczenie w Jom Kipur jest
wyrazem tęsknoty, a nie cierpienia.
Chciałbym
nam wszystkim pobłogosławić, byśmy znaleźli w sobie umiejętność przebaczania,
bycia przebaczonymi, kochania i bycia kochanymi. Abyśmy wszyscy doświadczyli
tego roku w Jom Kipur, czego doświadczyły Dzieci Izraela w pierwszy Jom Kipur w
histori, kiedy Mojżesz przywrócił nam Torę.
Gmar Chatima
Towa,
Z miłością,
Jehoszua