Gmina Wyznaniowa Żydowska w Poznaniu

Kehilat Poznań קהילת פוזנן

POZNAŃ, UL. STAWNA 10 י״ב בחשוון תשפ״ז 23 października 2026

Parszat Szmot 28.12.18

Jak to możliwe, że naród egipski pozwolił faraonowi na zabicie ich
własnych sąsiadów, przyzwoitych obywateli, Hebrajczyków? Jak mogli
pozwolić na takie niczym nie uzasadnione okrucieństwo i przestępstwo? To
pytanie zadał sobie faraon i jego ministrowie.

To pytanie zadał sobie faraon i jego ministrowie. Zastanawiali się
jak mogą przeniknąć do umysłów zwykłych ludzi tak, aby Hebrajczycy stali
się w ich oczach czymś tak nie istotnym, że można ich się pozbyć i
zabić?

Odpowiedzią dla Faraona była ta sama metoda, którą przez tysiące lat posługują się wrogowie Izraela.

Jest nią proces otępiania umysłów, odbierania im spontaniczności i
własnego myślenia, tak aby życzenia króla mogły infiltrować umysły i
serca przeciętnego Egipcjanina.

Taj jak czytamy w naszej parszy: Lecz rządy w Egipcie objął nowy król, który nie znał Józefa. I
rzekł do swego ludu: Oto lud synów Izraela jest liczniejszy i
potężniejszy od nas.  Roztropnie przeciw niemu wystąpmy, ażeby się
przestał rozmnażać. W wypadku bowiem wojny mógłby się połączyć z naszymi
wrogami w walce przeciw nam, aby wyjść z tego kraju.

Ramban wyjaśnia nam:

„Roztropnie przeciw niemu wystąpmy”- Faraon i jego
doradcy nie zdecydowali się zaatakować Hebrajczyków mieczem, ponieważ
byłaby to wielką zdradą, aby uderzać w naród, który przybył do kraju na
polecenie poprzedniego króla. Nawet zwykli ludzie nie wyraziliby zgody
aby nowy król popełnił taką zbrodnię. Raczej postanowili postępować
sprytnie tak, aby Izrael nie czuł, że działają oni z nienawiści.
Nałożyli na Izraelczyków podatek, ponieważ cudzoziemcy płacą królowi
podatek powszechny, jak zauważa sam Salomon w księdze królewskiej
.

To się załatwia w ten sposób: najpierw ustanawiamy nowy podatek,
podatek hebrajski. To w zasadzie wygląda fair, bo Hebrajczycy są obcy w
naszym kraju. Podatek ten jednak spełniał dwa cele. Po pierwsze,
zidentyfikował wszystkich zasymilowanych Hebrajczyków. Po drugie,
Egipcjanie poczuli się nieco lepsi od nawet najbardziej
uprzywilejowanych Hebrajczyków.

Jakiś czas później faraon potrzebował robotników. Nic więc w tym
dziwnego, że uznano, że obcokrajowcy Hebrajczycy posłużą tu faraonowi.
Tak więc przyjęto, że Hebrajczycy będą robotnikami, w końcu określenie
„praca niewolnicza” utrwaliło się i wkradło się do środka serc i
umysłów.

Gdy podatek został już uznany i opłacony, praca została przyjęta, to
pozostał już tylko prosty krok do obozów pracy, koncentracji
Hebrajczyków w Goszen, oznakowanie Żydów, żółta gwiazda …

Tak, to był dobry plan. Kościół skorzystał z niego we wczesnym
średniowieczu, inkwizycja użyła go w Hiszpanii w piętnastym wieku.
Hitler też nie omieszkał go zastosować w Niemczech w ubiegłym stuleciu.

Wszystko opierało się na jednej koncepcji – na powolnym procesie oswajania umysłów. Krok po kroku.

Proces jest tym, co nadaje mocy złu. I nagle budzimy się w
rzeczywistości, z naszych najczarniejszych snów. Nie wierzymy w to co
widzimy i słyszymy. Sądziliśmy, że to nie możliwe i że to nigdy się nie
wydarzy. Ale owszem proces ma moc zaniżenia naszych morałów, uśpienia
naszych czujników. Proces można również zastosować, gdy chcemy zmienić
coś na lepsze. Jeśli chcemy zmienić swój własny styl życia, nigdy nie
powinniśmy polegać na nagłej, spontanicznej zmianie. Nadwyrężone wahadło
może uderzyć jeszcze mocniej. Zamiast tego musimy powoli wprowadzać
nowe i zdrowsze zasady i pomysły do ​​naszej codziennej rutyny.

Jeśli zdecydujemy, że nie jesteśmy w wystarczającej dobrej formie i
chcemy to zmienić zakładając, że od razu będziemy ćwiczyć na siłowni
przez co najmniej godzinę, narażamy się na niepowodzenie. Ale jeśli
zaczniemy od ćwiczeń przez 15 minut co dziennie i wbudujemy to w swoją
rutynę, będziemy mogli stopniowo zwiększyć czas ćwiczeń do 20 i 30
minut. W ten sposób poczujemy się komfortowo w naszej codziennej rutynie
i będziemy mieli większą szansę na sukces.

To, co możemy zastosować dla poprawy naszej sportowej rutynowej
aktywności, odnosi się również do naszej duchowej diety. Jeśli zdamy
sobie sprawę, że brakuje nam wiedzy o wierze żydowskiej, nie możemy po
prostu załatać jej jednorazową dawką wiedzy. Nie możemy skondensować
Judaizmu do jednej całonocnej sesji edukacyjnej. Zamiast tego musimy
znaleźć chawrutę (partnera do wspólnej nauki) lub znaleźć regularną
lekcję w Internecie, powoli budując naszą bazę wiedzy, tak aby stale
można ją było rozszerzać.

Faraon wiedział, jak sterować swoim narodem w złym kierunku.
Hitlerowi udało się wykorzystać ignorancję i brak zrozumienia. Wszystko
dlatego, że nie zauważyli najbardziej fundamentalnego prawa w osiąganiu
pożądanego celu. Tym prawem jest stopniowy proces.

Mając na względzie własne dobro oraz dobro naszej społeczności,
nauczmy się z Tory i czerpmy naukę z żydowskiej historii i miejmy na
uwadze proste słowa: krok po kroku – proces w procesie procesu. A
najprościej: proces, proces i jeszcze raz proces.