Paraszat Bo
Drodzy Przyjaciele,
Dwa tygodnie temu, opowiadając o Abrahamie jako stworzycielu etycznego monoteizmu stwierdziłem, że politeizm (wiara w wiele bóstw) łatwo prowadzi do niemoralnego zachowania. W poniższej Dwar Torze chciałbym pokrótce wytłumaczyć to zagadnienie.
Każdy wyodrębniony byt jest z definicji ograniczony, ponieważ jego ograniczoność jest wyznaczana przynajmniej poprzez istnienie innych bytów. Idąc dalej, można zaobserwować w świecie natury, iż każdą ograniczoną istotę charakteryzuje zapotrzebowanie. Inaczej mówiąc każda ograniczona istota „potrzebuje” czegoś, aby podtrzymać swoje istnienie.
W każdej zrównoważonej interakcji pomiędzy odmiennymi istotami posiadającymi odmienne potrzeby zachodzi określona „transakcja”. Każda istota coś „sprzedaje” innym istotom wokół siebie, a w zamian otrzymuje od innych istot „zapłatę”. Przykładem może być tak powszednia czynność jak kupno mleka w sklepie spożywczym, ale również sytuacja, kiedy ludzie spacerują po ulicy. W tym przypadku mijające się osoby „płacą” sobie wzajemnie przestrzegając podstawowych reguł kulturalnego zachowania, otrzymując w zamian, również obopólnie, produkt, w postaci spokoju i porządku społecznego oraz możliwości osiągnięcia wyznaczonych sobie celów.
Podobnie, jeśli sfera duchowa jest ograniczona i podzielona na części (uchowaj B-że), wtedy konsekwentnie możemy przyjąć, że każda z tych części będzie również posiadała określony rodzaj „potrzeby”. W relacji pomiędzy nami a tego rodzaju bytami duchowymi zawsze będzie istniał pewnym rodzaj „handlu wymiennego”. One będą zabiegać o zaspokojenie ich „potrzeb”, a my będziemy prosić o zaspokojenie naszych. To zjawisko można łatwo zaobserwować w szeregu starych politeistycznych kultur, w których wyrażenie „zaspokoić bogów” było dość powszechne
.
Powszechnie uważano, że bogowie pragnęli darów składanych przez ludzi, a oni z kolei zaspokajali ludzkie potrzeby żywności, deszczu, miłości, dzieci itp. W świecie handlu istnieje prosta zasada: im więcej potrzebujesz, tym więcej musisz zapłacić. Jeśli chcesz kupić limuzynę musisz zapłacić więcej niż za rower. Jest to powszechnie akceptowana i respektowana zasada. Niemniej, jeżeli zastosowalibyśmy reguły handlowe do relacji pomiędzy światem fizycznym i duchowym, efekty mogłyby być katastrofalne. Jaką walutą zapłacilibyśmy światu duchowemu za zaspokojenie naszych potrzeb? Jako że płacenie polega w swej istocie na uszczuplaniu naszego posiadania albo nas samych, należy przyjąć, że im większa byłaby nasza potrzeba, tym więcej musielibyśmy dać od/z siebie. Tego rodzaju rozumowanie, uchowaj B-że, prowadzi do niemoralnych praktyk religijnych jak w poniższym przykładzie:
Im większa nasza potrzeba, tym więcej musimy „zapłacić”. Jako że najdroższym co posiada człowiek są jego dzieci, w końcu bylibyśmy zmuszeni (uchowaj B-że) do ich poświęcenia. Żydowskie źródła opisują, że ofiary z dzieci były społecznie akceptowaną normą w społeczeństwie wyznającym politeistyczną religię, w którym na świat przyszedł Abraham. Na przestrzeni ostatnich lat archeolodzy odkryli masowe groby składanych w ofierze dzieci, podczas wykopalisk prowadzonych na terenach zamieszkiwanych dawniej przez Inków w Ameryce Południowej. Ludzie ci wyznawali właśnie politeistyczną religię.
Abraham, będąc wyjątkowo bystrym dzieckiem, zdał sobie sprawę z powyższej zależności. Doszedł do wniosku, że B-g musi być Nieskończony (a więc „Jeden”, ponieważ nieskończoność z definicji nie może być większa od „Jeden”). Jeśli więc B-g jest nieskończony, nie może z definicji potrzebować od nas czegokolwiek. Stworzył nas, jak zrozumiał mały Abraham, nie po to, aby od nas brać, ale by nam dawać. Nasze życie zasadniczo polega na otrzymywaniu Bożego błogosławieństwa.
Ukazanie tak pozytywnej wizji podstawowego celu stworzenia człowieka, z punktu widzenia żydowskiej tradycji, prowokuje następujące pytanie:
Jeśli celem naszego życia jest otrzymywanie od B-ga, dlaczego żydowska tradycja jest pełna przykazań, które ograniczają możliwości osiągnięcia przyjemności fizycznej poprzez, na przykład, jedzenie wieprzowiny itp.?
Odpowiedź na to pytanie posiada wiele aspektów. Poniżej opiszę dwa z nich.
Po pierwsze aspekt psychologiczny. Człowiek, który nie ogranicza swojego pragnienia osiągnięcia przyjemności fizycznej, nie będzie nigdy zadowolony i usatysfakcjonowany. Stare powiedzenie mówi, że im więcej się je, tym bardziej rośnie apetyt. Jeśli coś ma nam dać faktyczną satysfakcję, należy posiąść umiejętność ograniczania się w korzystaniu z tegoż źródła przyjemności. Powiedziałbym nawet więcej. Kto w największym stopniu czuje cudowny smak nawet najprostszego jedzenia? Ten, kto pości podczas Jom Kipur. Po dwudziestu czterech godzinach postu, każdy posiłek smakuje jak w raju.
Drugi aspekt tej odpowiedzi jest czysto duchowy. Idąc za poprzednim przykładem. Kiedy człowiek je, w zasadzie wykonuje prostą czynność zwierzęcą. Zwierzęta jedzą, kiedy są głodne i podobnie ludzie jedzą, kiedy są głodni. Ale jeśli ludzie przygotowują jedzenie bądź spożywają posiłki w jakiś szczególny sposób, czynność ta przestaje mieć charakter jedynie zwierzęcy, a nabiera wymiaru duchowego. Kiedy B-g stworzył raj dla Adama i dla Ewy, kazał im jeść i cieszyć się z każdego drzewa w raju oprócz owoców dwóch drzew. Ponieważ Adam i Ewa nie utrzymali swojej reguły koszerności zostali wyrzuceni z raju. Dlaczego B-g stworzył taką sytuację? Dlaczego po prostu nie umieścił tych drzew gdzieś indziej albo w ogóle ich nie stworzył, unikając w ten sposób problemu z pokusą? Dlatego, że B-g daje nam możliwość, aby przekształcić naszą czynność jedzenia w akt duchowy. Jego największym darem jest możliwość nawiązania naszym fizycznym życiem do duchowości – do Niego, Najwyższego Dobra.
Kiedy Abraham miał 40 lat, B-g przemówił do niego po raz pierwszy. Następnie B-g zaczął przekazywać Abrahamowi przykazania. Owe przykazania, w sposób ukazany powyżej, pozwoliły Abrahamowi na otrzymanie jeszcze większego Bożego błogosławieństwa poprzez ich wypełnianie. Mam nadzieję, że my, wnuki Abrahama, tak jak on, zrozumiemy wartość życia z B-giem i że będziemy kontynuować wypełnianie postanowień tego Przymierza, które on oraz wszyscy nasi przodkowie zawarli z B-giem na górze Synaj.
Życzę wszystkim zdrowia i siły w umacnianiu żydowskiej tożsamości. Szabat Szalom i a guten Szabes,
Rabin Jicchak Rapoport
Naczelny Rabin Wrocławia i |l+/-ska
Członek Rabbinical Council of America (RCA)
Emisariusz „Szawei Jisrael”