Szabat Szakom kochani !
Zapalenie świec dla Poznania piątek 21 czerwca godz.21:00 Zakończenie Szabatu sobota godz.22:37
W
tym tygodniu dzieci Izraela zakończyły odpoczynek na Synaju. Po
upływie niemal roku rozpoczynają swoją pierwszą podróż jako
naród. Rok spędzony na Synaju pełen był działań, kreatywności,
grzechu i przebaczenia. Spotkaliśmy B!ga i dostaliśmy Torę.
Popełniliśmy grzech bałwochwalstwa w postaci złotego cielca i
odpokutowaliśmy za niego. Zbudowaliśmy i poświęciliśmy Namiot
Wyznaczonych Czasów. Każde plemię stało się zorganizowaną grupą
posiadającą przywódcę i flagę. Jedynym czego nie robiliśmy
było… narzekanie.
Tora opisuje protesty i narzekania Izraela od
czasu wyjścia z Egiptu do rozbicia obozu na Synaju. Podczas pobytu
na Synaju nikt nic nie mówił. A potem w czytamy w naszej Parszy, że
gdy tylko wyruszyliśmy w drogę, znowu zaczęliśmy kwękać i
biadolić.
Dlaczego
tak się stało? Co takiego mieliśmy na Synaju czego nie mieliśmy w
trakcie tułaczki po pustyni? Trudy podróży z pewnością mogą być
powodem do narzekań, jednak nie wydaje się, by to właśnie było
powodem takich zachowań. Przecież pierwsze skargi dotyczą
jedzenia, którego brakowało podczas całego bytowania na pustyni,
nie tylko podczas wędrówki.
Podróżowanie
to zmiany i rozwoj. Tworzy możliwości i oczekiwania. To znowu
generuje strach, strach przed porażką i jeszcze większy strach
przed sukcesem. Boimy się, że coś pójdzie nie tak i utkniemy. Ale
jeszcze bardziej przeraża nas to, że wszystko będzie dobrze, że
odniesiemy sukces i będziemy musieli stawić czoła większym
wyzwaniom. Narzekamy więc, by zatrzymać proces rozwoju, a jeśli
nie da się tego zrobić, to żeby przynajmniej zdystansować się od
jego skutków. Tora w tym tygodniu zaprasza nas, byśmy jeszcze raz
zjednoczyli się i podjęli wysiłek w imię rozwoju i zmiany.
Jednocześnie pokazuje, że często nasze skargi na innych są po
prostu sabotowaniem siebie samych.
Szabat Szalom
Rabin Yehoshua Ellis.