
„Wszystko ma swoją porę i każda rzecz ma swój
czas pod niebem. (…) Czas miłowania i czas nienawiści.” Kohelet 3 (1)-8 Nienawiść może być – tak jak każde negatywne uczucie wobec innego człowieka – sprawiedliwa
i niesprawiedliwa, uzasadniona i nieuzasadniona.
Zdarza się, że ludzie nienawidzą tych, którzy
wyrządzili komuś ogromną krzywdę, wielkie zło. Można np. nienawidzić mordercy,
czyli kogoś, kto odebrał życie niewinnemu człowiekowi.
I taka nienawiść jest sprawiedliwa i
uzasadniona, bo powodowana jest czynem, jakiego ten człowiek się dopuścił. Jej
podstawą jest etyka. Dokładnie mówiąc – ta nienawiść, to etyczne skrajne oburzenie, etyczny sprzeciw przeciwko wyborowi, jakiego
ktoś dokonał popełniając czyn, który spowodował czyjąś krzywdę.
Zdarza się jednak także, że ludzie nienawidzą innych ludzi z takich powodów jak
np. kolor skóry, przynależność narodowa, etniczna lub kulturowa, wygląd, inność
wynikająca np. z kalectwa.
I taka nienawiść jest niesprawiedliwa
i nieuzasadniona, bo powodowana jest nie czynem, ale czymś, na co człowiek nie
ma żadnego wpływu. Jej podstawą nie
jest etyka, bo ten, przeciw któremu skierowana jest nienawiść, niczego nie
wybrał, nie popełnił żadnego czynu powodującego czyjąś krzywdę. Jej podstawą
jest zapewne ksenofobiczny czy rasistowski stereotyp, jakieś niesprawiedliwe
uogólnienie, jakiś przesąd, albo po prostu reakcja psychologiczna, która
zasługuje jedynie na stłamszenie.
Zasada ogólna jest więc jasna i prosta: można krytykować, potępiać, a nawet – w
bardzo szczególnych, skrajnych
przypadkach (gdy mamy do czynienia z prawdziwym złem) – nienawidzić człowieka
za jego wybory i czyny, a nigdy nie wolno nienawidzić go za
to, czego nie wybrał i czego świadomie nie dokonał.
Paweł Jędrzejewski – the 614 Commandment/