Gmina Wyznaniowa Żydowska w Poznaniu

Kehilat Poznań קהילת פוזנן

POZNAŃ, UL. STAWNA 10 י״ב בחשוון תשפ״ז 23 października 2026

Nasze „zezwierzęcenie” powszednie..

W reakcji na
felieton Magdy Środy w dzisiejszej Gazecie Wyborczej (w
którym prof. Środa porusza m.in. sprawę uboju rytualnego), prof. Stanisław
Krajewski, filozof, matematyk i publicysta, działacz społeczności żydowskiej w
Polsce, a także współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, wysłał
jej następujący list:

„Magdo, jestem zbulwersowany Twoim felietonem w
dzisiejszej gazecie. Piszesz o uboju rytualnym jako okrutnym, polegającym na
torturach…
.

podczas
których zwierzę umiera powoli. Jest to całkowicie fałszywe w odniesieniu do
żydowskiego uboju rytualnego. Chodzi w nim o śmierć w wyniku jak najszybszego
wykrwawienia; jest ona faktycznie bezbolesna, o żadnym okrucieństwie nie może
być mowy.


Widziałem
taki ubój rytualny. Nie wypowiadam się na temat uboju muzułmańskiego, którego w
tym kontekście się zazwyczaj nie odróżnia od żydowskiego, bo nie mam dostatecznej
wiedzy. Jest niewątpliwe, że żydowski ubój rytualny jest humanitarną metodą
zabijania zwierzęcia. Przez wieki i tysiąclecia należał do najbardziej
humanitarnych, zwłaszcza jeśli go zestawić z domowymi metodami uboju zwierząt
gospodarskich, nie mówiąc już o polowaniu. Czy obecnie jest inaczej?


Nie
wykluczam, że w nowoczesnych profesjonalnych ubojniach nierytualnych może być
nieco lepiej. Jest tak wtedy, gdy ogłuszanie jest skuteczne; gdy natomiast
ogłuszenie nie jest kompletne – a to podobno zdarza się nieraz – zwierzę bardzo
cierpi. Jak to wygląda w rytualnych ubojniach masowych, nie wiem; nie
wykluczam, że pomimo bardzo ścisłych reguł, których trzeba przestrzegać, by
ubój był akceptowalny, i tam pojawiają się problematyczne sytuacje. Na pewno jednak
nie polegają one na obecności „wyrafinowanych tortur”.


Problem
polega więc na tym, czy nieco lepsza (być może) metoda ma być powodem
odrzucenia bardzo długiej tradycji religijnej, która też jest humanitarna.
Tymczasem Ty przedstawiasz problem jako spór między humanistami a okrutnymi
zwolennikami tortur. Wpisuje się to niestety w królującą u nas nieszczęsną
praktykę odmawiania oponentom wszelkich cnot, a nawet człowieczeństwa. Twoje
ujęcie kwestii uboju rytualnego (w każdym razie żydowskiego) jest wynikiem albo
ignorancji, albo zacietrzewienia ideologicznego.


Dodam – bo
nie jest to tu bez znaczenia – że  ja od ponad 25 lat nie jem mięsa, bo
chciałbym byśmy zwierzęta traktowali humanitarnie, a nie jako przedmioty do
spożycia. Wiem jednak, że gdyby życie lub zdrowie osób będących w mojej pieczy
zależało od pozyskania mięsa, byłbym na to gotów. I myślę, że najlepszym,
najbardziej humanitarnym sposobem zarżnięcia zwierzaka byłaby tradycyjna
żydowska metoda rytualna.


Staszek

—

Stanisław
Krajewski

Foto: Polska
Rada Chrześcijan i Żydów

/źródło:
jewish.org.pl/