Gmina Wyznaniowa Żydowska w Poznaniu

Kehilat Poznań קהילת פוזנן

POZNAŃ, UL. STAWNA 10 י״ב בחשוון תשפ״ז 23 października 2026

Komentarz Belli

Tazrija/Mecora

Kpł 12, – 15, 33

I znów,
uwarunkowane kalendarzem, podwójne czytanie.

Obfituje ono w doniosłe przepisy, które na całe stulecia
zadecydowały o sytuacji kobiety w judaizmie tradycyjnym. Z pierwszego czytania
poznajemy prawa czystości związane z porodem oraz chorobami skóry (caraat), na
ogół tłumaczonymi jako „trąd”. Wskutek porodu, czy raczej związanego z nim
krwawienia, kobieta staje się „nieczysta”. Nie chodzi tu, rzecz jasna, o
nieczystość fizyczną czy moralną, lecz wyłącznie rytualną.

Tazrija weJalda  – dosł. nosi [w sobie] nasienie i
urodzi chłopca . „Jeżeli kobieta zajdzie w ciążę i urodzi chłopca, będzie
nieczysta przez siedem dni; tak samo jak w dniach krwawienia miesięcznego” (12,1).

Ósmego dnia chłopiec ma zostać obrzezany, a matka ma
pozostać w domu przez trzydzieści trzy dni.

Jeśli zaś kobieta urodzi dziewczynkę, będzie nieczysta przez
dwa tygodnie i ma pozostać w domu przez sześćdziesiąt sześć dni.

W obu zaś przypadkach – na zakończenie ma złożyć ofiarę
przebłagania; jedną – całopalną, drugą za grzech. Termin „grzech” (chatat) nie
jest ścisły, bo przecież urodzenie dziecka nie sprawia, że kobieta jest w
stanie grzechu.. Chodzi tu w istocie o oczyszczenie. A zanim to nastąpi, kobieta
nie może dotykać „żadnej świętej rzeczy”, nie może też wchodzić do
sanktuarium(12,4). Pierwszy okres nieczystości rytualnej (po urodzeniu chłopca
siedem dni, po urodzeniu dziewczynki dwa tygodnie) jest bardziej restrykcyjny
niż drugi, bo niedozwolone są wówczas stosunki seksualne.

Tora nie precyzuje dlaczego okres nieczystości po urodzeniu
córki jest dwukrotnie dłuższy.

W tradycyjnych komentarzach wysuwa się przypuszczenie, że
dziewczynka, która przyszła na świat nosi w sobie potencjalną zdolność menstruacji
i reprodukcji. W nowszych komentarzach podkreśla się, że w czasach starożytnych
to dziewczynki były bardziej kruche, były też częściej zaniedbywane, zatem
lepiej było stworzyć dłuższe warunki odosobnienia dla noworodka z matką. Tak
sądzi np. współczesna komentatorka Beth Alpert Nakhai.

Pochodząca z XVII wieku książka Cene Urene (wyjdź i
popatrz)– zwana Biblią dla kobiet, a będąca nie tyle Biblią, co wypisami z niej
wraz cytatami z literatury midraszowej i komentarzami – ciekawe komentuje
cytowany wyżej fragment z Kapł 12,2. Widzi analogię między okresem nieczystości
po porodzie z okresem żałoby po śmierci bliskiej osoby: „Tora stwierdza, że
kobieta jest nieczysta przez siedem dni po porodzie. Podobnie jest okres
siedmiu dni żałoby po śmierci [bliskiego]. Zawsze jest liczba siedem”. Zatem
kobieta po porodzie jest jak żałobnik. Jednak żałobnik nie jest przecież
nieczysty, nie jest „zmieniony” fizycznie, lecz emocjonalnie. Mimo to Cene
Urene podobnie postrzega doniosłość obu tych okresów. Można by zresztą dalej
rozciągnąć tę analogię, gdyż po siedmiodniowym okresie żałoby (zwanym sziwa)
następuje okres żałoby mniej ścisłej, zwany szloszim (trzydzieści – trwa
trzydzieści dni). Ponadto jednym z celów sziwy jest m.in. oddzielenie po
ceremonii pogrzebowej żałobników – uwolnienie ich od zobowiązań społecznych i
innych, tak aby całkowicie można było się oddać żałobie. Podobnie i w okresie
bezpośrednio po urodzeniu dziecka przepisy sprzyjają temu, by położnica skupiła
się wyłącznie na nim.

Współczesny komentator  W. Gunther Plaut uważa, że
prawa związane z nieczystością podczas menstruacji i po porodzie chronią
kobietę przed natarczywością mężów w czasie, gdy fizycznie i emocjonalnie nie
są gotowe do współżycia. Z drugiej strony, podkreśla się, że w ten sposób podtrzymywana
jest wzajemna atrakcyjność małżonków.

Można by jeszcze długo wymieniać powody, dla których te
prawa mogą być postrzegane jako nie-dyskryminacyjne. Gdyby nie to, że stały się
one źródłem dyskryminacji, czy raczej tego, co przez wiele kobiet za dyskryminację
było i jest uważane.

To, że kobiety – z racji swojej konstrukcji, specyfiki –
bywają jak gdyby „zakaźne” i muszą być odsuwane na pewien czas od sfery sacrum,
stało się przyczyną, dla której kobiety były również odsunięte od pewnych
funkcji, np. od funkcji kapłańskiej. Co oczywiste, prywatne życie kobiet było
również zakłócone.

Obecnie kobiety nie składają już oczywiście ofiar, jednak
prawa związane z zachowaniem czystości w okresie menstruacji i tuż po niej, a
także po porodzie, są nadal przestrzegane przez kobiety związane z judaizmem
tradycyjnym.

 Dla innych – te przepisy były źródłem frustracji, a w
końcu zmiany denominacji na reformowaną. Taką drogę przebyła jedna z
najwybitniejszych współczesnych teolożek judaizmu – Rachel Adler, która 30 lat
temu napisała tekst uzasadniający prawa czystości, jednak obecnie odwołała
swoje tezy i obecnie działa w reformatorskim nurcie judaizmu.

Jeszcze inne kobiety zmieniły znaczenie rytuałów
oczyszczania i wprowadziły nowe. Na przykład zanurzenie się w mykwie np. po
poronieniu, po mastektomii, przy wejściu w okres menopauzy itp. Warto też
zauważyć, że i dziś każdy z nas zna jakąś kobietę, dla której pojawienie się
menstruacji było dramatem, i była w żałobie po dziecku, które nie zostało
poczęte.

Ułożono również co najmniej kilka różnych błogosławieństw
odmawianych po pojawieniu się pierwszej menstruacji, z czego chyba najbardziej
znaną napisała Phyllis Berman dla swojej córki.

Większość tych rytuałów ma miejsce w mykwie – rytualnej
łaźni – gdzie kobieta winna jest się zanurzyć. Co ciekawe Tora nie wspomina
przy opisaniu rytuału oczyszczania się po porodzie o takiej konieczności.

W czytaniu Mecora – osoba dotknięta caraat, chorobą skóry –
nieczystość mężczyzny, jaka pojawia się na przykład po nocnej polucji, zostaje
jak gdyby zrównana z nieczystością rytualną kobiety – należy dokonać takiego
samego rytuału oczyszczania (15, 1 – 33). Jednak nieczystość mężczyzna jest
krótkotrwała, trwa bowiem do wieczora następnego dnia, co nie wpływa na jego
„zdatność” do posługi świątynnej i nie skutkuje odseparowaniem go od sacrum.