Ponad 7 tysięcy osób wzięło udział w 20. Marszu Żywych, który odbył się 2 maja w Oświęcimiu. Uczestnicy wyruszyli sprzed bramy obozowej z napisem „Arbeit macht frei” w byłym niemieckim obozie Auschwitz I i przeszli trzykilometrową trasę do byłego obozu Auschwitz II-Birkenau, gdzie odbyła się uroczystość ku czci ofiar zagłady. Sygnałem do wymarszu był dźwięk szofaru.
W marszu uczestniczyli Żydzi z całego świata, m.in.: Francji, Stanów Zjednoczonych, Węgier i…
i krajów Ameryki Południowej. Wśród nich był m.in. były naczelny rabin Izraela Meir Lau. Sporą grupą, bo liczącą około 2 tys. osób byli Polacy. Wchodzącym do byłego obozu Auschwitz II – Birkenau towarzyszył dobiegający z głośników głos lektora, wymieniający niekończącą się listę nazwisk dzieci zgładzonych podczas Zagłady. Marsz żywych zakończył się odmówieniem modlitwy kadisz. Nad zgromadzonymi górowało sześć ogromnych pochodni, symbolizujących sześć milionów żydowskich ofiar nazizmu.
Marsz zakończył się około godziny 17. Po zakończeniu głównej uroczystości młodzi uczestnicy opuścili teren uroczystości zostawiając po sobie setki zapalonych zniczy oraz małych, drewnianych tabliczek symbolizujących macewy.
Źródło: PAP, Gazeta.pl, TVP