
Chanuka -zaczyna się
w roku 2015 z zachodem słońca w niedzielę, 6 grudnia, a kończy o zmroku w
poniedziałek, 14 grudnia, trwa 8 dni
Chanuka („Święto Świateł”) jest uważana powszechnie za
święto upamiętniające cud, jaki wydarzył się w Świątyni Jerozolimskiej podczas
powstania żydowskiego pod wodzą Hasmoneuszy, skierowanego przeciw Grekom, za
czasów panowania Antiocha IV Epifanesa.
Jednak głębsze znaczenie tego święta dotyczy
przełomowego momentu w historii świata zachodniego, w historii ludzkości.
Jest to bowiem święto
upamiętniające ocalenie judaizmu, a więc pierwszej i wówczas jedynej religii
monoteistycznej, opartej na podstawach etycznych.
Przez osiem nocy, począwszy od 25 dnia miesiąca kislew,
zapala się świece w menorze chanukowej (chanukiji), korzystając z szamasza,
przed którego zapaleniem nie wygłasza się błogosławieństwa. Zawsze jako
pierwszą zapala się kolejną nową świecę (aż do ośmiu w ósmy dzień) i zawsze
jest to świeca znajdująca się z lewej strony (patrząc od przodu na menorę)
świecy zapalonej poprzedniego dnia. Wynika z tego, że pierwszą zapalaną świecą
(pierwszego dnia) jest ta najbardziej wysunięta na prawo i ona jest też
ostatnią zapalaną w ostatni dzień świąt.
Świece zapala głowa domu (mężczyzna lub kobieta) i osoba ta
wygłasza też błogosławieństwa. Ostatnio upowszechnia się zwyczaj zapalania
specjalnych, miniaturowych menor przez dzieci. Chanuka jest wesołym,
radosnym świętem. Świecznik powinien być ustawiany tak (np. na parapecie okna),
aby był widziany przez przechodniów. Chodzi o „głoszenie światu” chanukowego
cudu. Aby cel ten został właściwie spełniony, świateł chanukowego świecznika
nie wolno wykorzystywać do innych celów (np. nie wolno przy nim czytać albo
czegokolwiek nim oświetlać ani odpalać od świec chanukowych innej świecy).
Chanuka (Święto Świateł) jest uważana powszechnie za święto
upamiętniające cud, jaki wydarzył się w Świątyni Jerozolimskiej podczas
powstania żydowskiego pod wodzą Hasmoneuszy-Machabeuszy, skierowanego przeciw
Grekom, za czasów panowania Antiocha IV Epifanesa.
Jednak głębsze znaczenie tego święta dotyczy przełomowego momentu w historii
świata zachodniego, w historii ludzkości. Jest to bowiem święto upamiętniające ocalenie
judaizmu, a więc pierwszej i wówczas jedynej religii monoteistycznej, opartej
na podstawach etycznych.
Skracając mocno dość skomplikowaną historię (patrz niżej): tolerancyjni władcy
greccy zezwalali podbitym ludom na kontynuowanie lokalnych kultów
politeistycznych. Jednak judaizm wyznawany przez Żydów – jedynych etycznych
monoteistów tamtych czasów – stanowił wyjątek. Władze greckie okupujące obszar
starożytnego Izraela rozpoczęły bezwzględną i krwawą kampanię przeciwko
religii, która twierdziła, że istnieje jeden, niewidzialny i niematerialny Bóg
całej ludzkości. Już fakt, że Bóg jest niewidzialny, wywoływał przerażenie u
Greków. Greckie wierzenia składały hołd widzialnej Naturze. Bóg Izraela, czyli
znajdujący się poza Naturą twórca tej Natury, był niepojętą abstrakcją, która
wzbudzała lęk i nienawiść. A stąd już krok do oskarżeń o czary, o rzucanie
klątw i zadawanie uroków, trucicielstwo i potajemne rytuały.
Antyjudaistyczna propaganda Greków oskarżyła Żydów właśnie
wtedy – po raz pierwszy w historii – o mord rytualny (to oskarżenie powróci
później w Rzymie, następnie w średniowiecznej Europie i trwa sporadycznie do
dziś). Jednocześnie w walce z judaizmem sięgnięto właśnie do morderstw:
zabroniono np. rytuału obrzezania i żydowscy rodzice, którzy łamali ten zakaz,
poddawani byli publicznym egzekucjom wraz z dziećmi. Śmiercią karane było
również najpierw posiadanie Tory, a później wyznawanie w jakikolwiek sposób
judaizmu. Świątynia Jerozolimska została zbezczeszczona. Na ołtarzu świątynnym,
na rozkaz króla Antiocha, składano świnie, aby ołtarz ten sprofanować.
Ostatecznie Beit Hamikdasz został przekształcony na rozkaz władz greckich w
miejsce kultu Zeusa.
Wówczas wybuchło powstanie, które dało Hasmoneuszom, po
wygnaniu okupantów greckich, władzę na okres 115 lat zarówno nad
Judeą i Jerozolimą, jak i nad Świątynią.
Historyczne znaczenie powstania trudno przecenić. Była to
przecież – zakończona sukcesem – rewolta nie tylko w obronie niepodległości i
tradycji, ale przede wszystkim w obronie monoteizmu.
Szczególnie że kultura grecka stanowiła, pod wieloma
aspektami, dokładne przeciwieństwo kultury żydowskiej. Gdyby postarać się ująć
tę archetypową opozycję – trwającą przez tysiąclecia do dziś – w jednym zdaniu,
ukazującym opozycyjne wartości tych kultur i światopoglądów, które z nich
wyrosły, trzeba by było przywołać znane stwierdzenie: „Dla Greków piękno było
świętością. Dla Żydów świętość była pięknem”. Grecy mordowali kalekie i
brzydkie dzieci (akceptował ten zwyczaj Platon, popierał Arystoteles), podczas
gdy Żydzi głosili, że każdy człowiek, nawet najbardziej kaleki i brzydki, jest
stworzony na podobieństwo Boga. Politeizm grecki kształtował bogów wedle
wizerunku ludzi, podczas gdy judaizm starał się kształtować ludzi według
wizerunku Boga.
Gdyby powstanie nie wybuchło i nie zwyciężyło – judaizm najprawdopodobniej
przestałby istnieć, Żydzi poddani zostaliby hellenizacji tak, jak inne ludy, z
powierzchni Ziemi zniknąłby jedyny ośrodek monoteizmu etycznego i – mamy
podstawy przypuszczać – losy całego świata potoczyłyby się inaczej.
Zwłaszcza, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, iż z ocalonego
wówczas judaizmu narodziły się w ciągu następnych stuleci wielkie religie
monoteistyczne (chrześcijaństwo i islam), kształtujące historię ludzkości (przede
wszystkim [chrześcijaństwo] w obszarze świata zachodniego) przez ostatnie 2
tysiące lat.
Chanuka jest więc także świętem ocalenia samej idei
monoteizmu i w tym sensie wykracza swoim znaczeniem poza świat wyłącznie
żydowski.
Głęboki sens święta Chanuka zwiera jeszcze jedno przesłanie:
że cud chanukowy może się zdarzyć, ale to od ludzi, od ich woli i poświęcenia
zależy, czy powstaną warunki, aby mógł nastąpić. Cud z oliwą do świątynnej
menory pojawił się przecież dopiero wtedy, gdy Świątynia została odebrana
Grekom po krwawych walkach.
Obrona monoteizmu wymagała nie tylko modlitw, studiowania
Tory, składania ofiar, ale przede wszystkim czynu – czynu militarnego, gdy
składa się ofiarę z własnego życia.
I.
Aleksander Wielki, grecki król, który sprawował władzę
między innymi nad Egiptem, Syrią i Izraelem w czwartym wieku p.n.e,
zezwalał podbitym ludom (w tym Żydom) na kultywowanie ich tradycji i religii.
Po jego śmierci w 320 roku p.n.e. imperium zostało
podzielone i oddane pod kontrolę jego generałów. Władzę nad Syrią i Judeą
przejęła dynastia Seleucydów. Ci, w odróżnieniu od Aleksandra, narzucili
mieszkańcom tych ziem kulturę grecką i odpowiedzią na agresywną
hellenizację było powstanie żydowskie skierowane przeciw Grekom, któremu
przewodził kapłan Matiasz (Matatiachu) i jego pięciu synów. Po
śmierci Matiasza dowództwo nad powstaniem przejął jeden z jego synów – Juda
zwany Machabeuszem. Od jego imienia powstańcy nazywani byli Machabeuszami.
W 165 roku p.n.e. Żydzi wyparli Greków z Judei. Wolność
religijna została przywrócona. Świątynia jerozolimska, którą król Antioch IV
przemienił na miejsce kultu greckiego, została rytualnie oczyszczona i na nowo
poświęcona.
Chanuka oznacza „poświęcenie”.
[Nazwa „Chanuka” jest też akronimem słów chanu kaf
he – „odpoczywali dwudziestego piątego[dnia]”. Słowo chanu znaczy
„odpoczywali”, natomiast litera kaf ma wartość liczbową 20 a he – 5.
Chanuka zaczyna się 25 dnia miesiąca kislew.]
Według Talmudu, po oczyszczeniu Świątyni kapłani
stwierdzili, że zapas oleju do siedmioramiennego świecznika świątynnego
wystarczy tylko na jeden dzień. Jednak, w cudowny sposób, olej ten palił się aż
przez osiem dni, a więc wystarczająco długo, aby był czas na przygotowanie
nowego zapasu.
Historia zwycięstwa Żydów nad Seleucydami nie jest zapisana w Tanach (Biblii
Hebrajskiej). Znajdujemy ją w Księdze Machabejskiej – jednej z ksiąg
apokryficznych.
Od czasów talmudycznych, Chanuka jest świętem obchodzonym przez osiem
kolejnych dni (na pamiątkę ośmiu dni, na które wystarczył olej).
II.
Grecy dysponowali nie tylko potężną machiną wojenną, ale o
wiele silniejszą bronią – ekspansywną kulturą „polis” –
państwa-miasta z rozwiniętymi, wydoskonalonymi instytucjami jej propagowania:
teatrami, odeonami, agorami, stadionami. Budowali miasta, rozwijali handel,
cenili filozofię i nauki ścisłe, kochali teatr, propagowali sport.
Palestyna i otaczające ją kraje stały się terenem bardzo
aktywnej kolonizacji greckiej. Powstały nowe miasta budowane na wzór
„polis” – Tyr, Sydon, Gaza, Trypolis, Byblos, Sychem, Amman, Marissa,
Gamal. Język grecki stał się językiem całego europejskiego regionu Morza
Śródziemnego, Bliskiego Wschodu, Północnej Afryki – przede wszystkim handlu,
ale także językiem filozofii, nauki i sztuki.
Reakcja judaizmu na wybuch ekspansywnej kultury greckiej
przebiegała w dwu nurtach. Jednym z nich było powstawanie sekt religijnych
opartych na rygorystycznym judaizmie i – w poczuciu zagrożenia –
odchodzących od ośrodków cywilizacji greckiej na pustynię. Najbardziej liczną z
tych grup byli esseńczycy.
Jednak najważniejszy nurt judaizmu, zogniskowany wokół
Świątyni Jerozolimskiej, w okresie ekspansji helleńskiej znalazł w Torze ideowe
podstawy do otwarcia się na obcą kulturę – kulturę grecką.
Odwoływano się do biblijnego faktu, że przymierze Boga z
Abrahamem uczyniło z Żydów nie zamkniętą grupę religijną, ale posłańca Boga
wobec wszystkich narodów. Żydzi z diaspory przetłumaczyli Torę na grecki –
wtedy właśnie powstała Septuaginta i celem tego było otwarcie się
jedynej wówczas monoteistycznej religii świata na coraz bardziej uniwersalistyczną
kulturę, która ją otaczała.
Grecki uniwersalizm kulturowy i monoteizm wydawały się
stanowić z pozoru idealną i naturalną całość, do której realizacji warto dążyć.
Reformatorzy – naczelni kapłani Świątyni Jerozolimskiej, których nawet imiona
wskazują na ich stosunek do kultury greckiej – Jazon i Menelaos – chcieli
usunąć z praw Tory te zakazy, które utrudniały lub wręcz uniemożliwiały
uczestniczenie w kulturze hellenistycznej. Na przykład zakaz nagości (wykluczał
on pojawianie się Żydów na stadionach) lub nakaz obrzezania, które Grecy
uważali za zwyczaj barbarzyński.
Dążenia nurtu reformatorskiego poparł w roku 175
p.n.e. król z rodu Seleucydow – Antioch IV Epifanes. Nakazał on budowę gymnasionu
pod Góra Świątynną. Później wybudował Akropol nad Świątynią. Kapłani Świątyni,
jak wspomina Księga Machabejska, „gardząc Świątynią i zaniedbując ofiary,
zaraz na sygnał do rzucania dyskiem spieszyli się, aby wziąć udział w
niezgodnych z Prawem ćwiczeniach” (4:14).
W roku 167 p.n.e. ogłoszony został dekret przemieniający
Świątynię w ekumeniczne miejsce kultu. Miał w niej stanąć posąg symbolizujący
Boga o wielu nazwach.
Odpowiedzią na ten dekret było powstanie wywołane przez
synów Matiasza Hasmona, z rodziny kapłańskiej, pod wodza Judy
Hasmoneusza-Machabeusza.
Rewolta Machabeuszy zmusiła do ucieczki zhellenizowanych
kapłanów i ich zwolenników, a także obaliła władzę dynastii Seleucudów nad
Palestyną. Kapłan Menelaos został skazany wyrokiem syna Epifanesa – Antiocha V
na karę śmierci, jako ten, którego „należy winić za wszystkie
kłopoty”.
Rodzina Hasmoneuszy odwołała się w konflikcie z Grekami do
nowej potęgi – Rzymu, podpisując z nim układ sojuszniczy.
Grecy zrezygnowali z odzyskania Judei i Hasmoneusze przejęli
na okres 115 lat władzę zarówno nad Judeą i Jerozolimą, jak i nad Świątynią.
Kandelabr używany w Świątyni miał siedem ramion (6+1)
reprezentujących Zrozumienie, Siłę, Bojaźń Boga, Boską Obecność, Wiedzę, Radę,
Mądrość, ale świecznik chanukowy (chanukija) ma ich dziewięć – na końcu każdego
z nich znajduje się pojemnik na olej lub na świecę. Nie zawsze zresztą są to
ramiona, ponieważ tradycyjną formą chanukiji jest również lampka z tzw. zapleckiem
– naczyńka na olej lub tulejki na świeczki są tu umieszczone z przodu, na
podłużnej listwie.
Ramion jest aż dziewięć, ponieważ osiem reprezentuje osiem
dni święta, a dziewiąte spełnia ważną rolę pomocniczą i nazywa się szamasz
(sługa). Jednak ponieważ jest to rola pomocnicza – światło szamaszu nie jest
uważane za „oficjalne” światło menory.
Menory chanukowe wykonywane są najczęściej z mosiądzu,
miedzi, srebra, bywają też ceramiczne. Niektóre przystosowane są do świec, inne
do oleju. W domach starców i w szpitalach, gdzie istnieje większe niż zazwyczaj
niebezpieczeństwo pożaru, używane są menory elektryczne.
Przez osiem nocy, począwszy od 25. dnia miesiąca kislew
zapala się świece w menorze, korzystając z szamaszu, przed którego zapaleniem
nie wygłasza się błogosławieństwa.
Zawsze jako pierwszą zapala się kolejną nową świecę (aż do
ośmiu w ósmy dzień) i zawsze jest to świeca znajdująca się z lewej strony
(patrząc na menorę) świecy zapalonej poprzedniego dnia. Wynika z tego, że
pierwszą zapalaną świecą (pierwszego dnia) jest ta najbardziej po stronie
prawej i ona jest też ostatnią zapalaną w ostatni dzień świąt.
Świece zapala głowa domu (mężczyzna lub kobieta) i osoba ta
wygłasza też błogosławieństwa.
Ostatnio upowszechnia się też zwyczaj zapalania świateł
specjalnych, miniaturowych menor przez dzieci.
Chanuka jest świętem upamiętniającym postawę Żydów i ich
zwycięstwo wobec próby pozbawienia ich tożsamości – religii, tradycji i
kultury.
Chanuka jest wesołym, radosnym świętem.
Przez osiem dni zapala się kolejne światła chanukiji
zaczynając od jednej świecy pierwszego dnia, kolejno dodaje się jedną więcej,
aż do zapalenia wszystkich ośmiu ostatniego – ósmego dnia.
Świecznik powinien być ustawiany tak (np. na parapecie
okna), aby był widziany przez przechodniów. Chodzi o „głoszenie
światu” chanukowego cudu. Aby cel ten został właściwie spełniony, świateł
chanukowego świecznika nie wolno wykorzystywać do innych celów (np. nie wolno przy
nim czytać, albo czegokolwiek nim oświetlać).
Chanuka jest świętem, które w zachodnim świecie zyskuje na
znaczeniu poprzez swoje kalendarzowe sąsiedztwo z chrześcijańskimi Świętami
Bożego Narodzenia. Dawniej na przykład nie istniał zwyczaj dawania dzieciom
prezentów na Chanukę. Prezenty dawało się na Purim. Obecnie dzieci coraz
częściej dostają chanukowe prezenty w każdy dzień z ośmiu dni Chanuki, po
zapaleniu kolejnej chanukowej świecy lub lampki.
Tradycyjne potrawy chanukowe
Placki (latkes) ziemniaczane są z pewnością najbardziej
tradycyjnym i ulubionym daniem na Chanukę, jakkolwiek w Izraelu równie
popularne są pączki. To, co jest dla nich wspólne, to oczywiście olej. Zarówno
placki ziemniaczane jak i pączki smaży się na oleju, a przecież cud chanukowy
dotyczył właśnie oleju, którego wystarczyło na osiem dni, mimo że jego ilość
była wystarczająca zaledwie na jeden dzień.
W Izraelu najbardziej popularnym przysmakiem chanukowym są sufganijot
(sufganija w liczbie pojedynczej) – pączki nadziewane konfiturami, dżemem lub
marmoladą i posypane cukrem pudrem. Jakkolwiek placki ziemniaczane są podawane
w Izraelu w czasie Chanuki, to jednak popularność sufganijot jest coraz
większa.
Znacznie mniej powszechną obecnie potrawą chanukowa jest
pieczona gęś – której tłuszcz używany był w poprzednich stuleciach do
sporządzania chanukowych przysmaków. W czasie święta Chanuki popularne są też
potrawy z sera. Wynika to z faktu, że według legendy Judyta, z rodu
Hasmoneuszy, częstowała serem generała Holofernesa – dowódcę armii asyryjskiej,
który planował zniszczenie Izraela. Ser spowodował u Holofernesa takie
pragnienie, że zaczął pochłaniać ogromne ilości wina. Gdy zapadł w pijacki sen
– Judyta obcięła mu głowę, co – w dalszym rozwoju wydarzeń – spowodowało klęskę
Asyryjczyków.
Drejdel (jidysz) (po hebrajsku: sewiwon), to czteroboczny
bączek z pojedynczą literą hebrajską po każdej stronie. Gra w drejdel jest
tradycyjną rozrywką w święto Chanuka w kręgu rodziny i znajomych.
Przed powstaniem państwa Izrael w roku 1948 na wszystkich
drejdlach znajdowały się litery nun, gimel, hej i szin, które są pierwszymi
literami słów w zdaniu: „nes gadol haja szam” („wielki cud stał
się tam”).
Dziś w Izraelu na drejdlu znajdują się litery nun, gimel, hej,
pej, które są pierwszymi literami słów w zdaniu: „nes gadol haja po”
(„wielki cud stał się tu”).
Drejdel jest słowem języka jidysz pochodzącym od
niemieckiego słowa „drehen” (wymawianego „drejen”), które
oznacza „obracać”.
Zasady gry polegają na tym, że każdy z graczy przystępuje do
gry z określoną liczbą monet (cukierków, czekoladek itd.) Wszyscy gracze dają
do „banku” jedną monetę. Następnie kolejno kręci się bączkiem i
zabiera się z banku lub wpłaca do niego swoje monety w zależności od tego,
która litera ukaże się po zatrzymaniu bączka.
Istnieje kilka sposobów gry, ale najczęściej :
nun – oznacza, że każdy dokłada do „banku” ( w
innej wersji: nikt nie wygrywa);
gimel – obracający bączkiem bierze wszystko;
hej – bierze się połowę;
szin lub pej – obracający dodaje do „banku” jedną
monetę;
Dlaczego akurat drejdel jest tradycyjną grą chanukową? Co
symbolizuje?
Żadna inna gra nie jest związana z religijnym, żydowskim świętem oprócz
drejdla, w który gra się w czasie Chanuki.
Dlaczego?
Istnieje kilka wyjaśnień. Oto trzy z nich:
• W okresie prześladowania religii żydowskiej przez Greków,
gdy Żydzi zbierali się na Szabat albo na uroczystość obrzezania, grano w
drejdel, aby upozorować przed okupantami, że to gra hazardowa jest powodem
spotkania. Taka postawa nie mogła jednak poprawić sytuacji Żydów. Tylko bunt i
walka z okupantami mogła odmienić ich los. Drejdel ma więc symboliczne
znaczenie negatywne. Przypomina, że ukrywanie się i zwodzenie wroga, zamiast
oporu, nie jest właściwą postawą.
• Chasydzki rabin Cwi Elimelech uważał coś zupełnie
przeciwnego: drejdel to gra losowa; ani ludzka wola, ani umiejętności nie
wpływają na jej wynik, zwraca więc ona symbolicznie uwagę na to, że w
wydarzeniach, które upamiętnia Chanuka, zasadniczą rolę odgrywały decyzje Boga,
a nie ludzi.
• Drejdel jest metaforą historycznej sytuacji Jisraela:
cztery potężne królestwa, reprezentowane przez cztery strony drejdla, to
Babilonia, Persja, Grecja i Rzym. Wszystkie one obracają się dookoła osi, którą
stanowi los Jisraela. Są widoczne i sprawiają wrażenie, że to one decydują o
wyniku gry. Jednak naprawdę wszystko w tej grze zależy od obrotów dookoła tej
niewidocznej osi bączka (czyli drejdla).
Do gry w drejdla dzieci używają najczęściej monet zrobionych
z czekolady, zawiniętych w ozdobną folię aluminiową w kolorze złotym lub
srebrnym (tzw. chanuka gelt – w jidysz)
Chanuka: poradnik praktyczny
Co
zapalamy?
- Zapalane mogą być lampki
oliwne lub świece. Jeżeli wybieramy lampę oliwną, to w zasadzie
każdy rodzaj oleju jest akceptowany, jakkolwiek olej z oliwek jest
najwłaściwszy. Świece powinny mieć pojedynczy knot. Knot w świecy
lub lampce oliwnej powinien być bawełniany (choć nie jest to bezwzględnie
konieczne) i palić się równym, stałym płomieniem. Świece lub knoty muszą
być ustawione prosto. Odległość pomiędzy nimi musi być nie mniejsza
niż grubość palca. Nie wolno stosować świec o plecionych knotach. Nie
wolno zapalać niczego od świec chanukowych ani stosować ich do oświetlania
(np. czytanego tekstu). Świece w menorze powinny znajdować się na tym
samym poziomie, a pojedyncza świeca, którą zapalamy inne (szamasz),
powinna być wyraźnie oddzielona od reszty, aby nie wyglądała na świecę
chanukową. Wkładamy do świecznika tylko tyle świec, ile ma się palić danej
nocy (plus, oczywiście, szamasz).
Kto
zapala?
- Jest zwyczajem (ale nie
wymogiem halachicznym), że każdy członek rodziny zapala własne światła.
Wyjątkiem od tej zasady jest żona gospodarza domu, która wypełnia obowiązek
zapalania – zapalając światła męża. Nie zapala ich więc, gdy obecny jest
mąż – głowa domu. Wśród Żydów sefardyjskich istnieje zwyczaj, że jeden z
członków rodziny zapala świece za całą rodzinę.
Gdzie
zapalamy?
- Przy wejściu do domu, jeżeli
jest ono skierowane na przestrzeń publiczną. Jeżeli dom
(mieszkanie) nie ma takiego wejścia, światła zapalamy na parapecie, który
jest widoczny z ulicy.
Kiedy
zapalamy?
- Światła chanukowe zapala się
albo o zachodzie słońca, albo wtedy, gdy na niebie pojawią się
pierwsze gwiazdy. Oba te czasy zapalania świec lub lampek są
halachicznie poprawne. Można je także zapalić później, ale wtedy, gdy
członkowie rodziny jeszcze nie poszli spać i uczestniczą w zapalaniu.
Światła chanukowe powinny zawsze palić się co najmniej pół godziny od
pojawienia się gwiazd na niebie.
Jak
zapalamy?
- Według powszechnie przyjętej
zasady: Pierwszego dnia wyjmujemy z pudełka dwie świece. Jedną
wkładamy w miejsce, gdzie ma znajdować się szamasz (i jest zupełnie
nieistotne, czy szamasz jest po środku chanukiji, czy na
końcu świecznika), drugą w miejsce na świeczniku znajdujące się
najbardziej z jego prawej strony. Wyjmujemy szamasz ze świecznika i
zapalniczką albo zapałką zapalamy szamasz. Trzymając go w dłoni
wygłaszamy trzy błogosławieństwa (podajemy je niżej) po czym
jego płomieniem zapalamy świecę w chanukiji. Drugiego dnia
umieszczamy szamasz w świeczniku, po czym wkładamy świecę
znajdującą się najbardziej po prawej stronie (w to samo miejsce, w które
wczoraj) i wyjmujemy z pudełka następną świecę i umieszczamy ją najbliżej
po lewej stronie świecy zapalanej wczoraj. Zapalamy szamasz,
wygłaszamy już tylko dwa pierwsze błogosławieństwa i zapalamy szamaszem
dwie świece: najpierw tę nowo dodaną dziś, później tę, którą zapalaliśmy
już wczoraj. Każdego dnia dodajemy kolejną świecę, posuwając się
coraz bardziej w lewo i zawsze zaczynając zapalanie od tej nowo dodanej
świecy, a później zapalając wszystkie pozostałe w kolejności od lewej do
prawej, a więc zawsze kończąc na tej, która znajduje się najbardziej z
prawej strony chanukiji.ZOBACZ JAK
A
co w Szabat?
- W Szabat musimy mieć specjalne,
większe świece. W Szabat musimy zapalić świece chanukowe przed
szabatowymi, bo po rozpoczęciu Szabatu (zapalenie świec szabatowych jest
równoznaczne z jego początkiem) nie wolno rozpalać ognia. Ponieważ świece
szabatowe zapala się na co najmniej osiemnaście minut przed zachodem
słońca, świece chanukowe muszą palić się co najmniej przez te osiemnaście
minut do zachodu słońca (oczywiście, można zapalić je nieco wcześniej),
następnie trzydzieści minut do pojawienia się gwiazd i wreszcie
trzydzieści minut po ich ukazaniu się na niebie. Czyli, zgodnie z halachą,
świece chanukowe umieszczone w chanukiji w Szabat, muszą palić się
przez co najmniej siedemdziesiąt osiem minut. Dlatego zalecane jest
przygotowanie na ten dzień szczególnie dużych i wydajnych świec.
To
w piątek. A co w sobotę?
- W sobotę świece chanukowe zapala się
dopiero po zakończeniu uświęcania Szabatu – w wieczór poszabatowy (Moci
Szabat). Szabat kończy się wtedy, gdy trzy gwiazdy pojawią się na
niebie. Zapalenie świec chanukowych może nastąpić po hawdali, ale
istnieje także zwyczaj zapalania świec bezpośrednio przed hawdalą.
A
błogosławieństwa?
- Pierwszej nocy przed zapaleniem
świateł chanukowych odmawia się wszystkie trzy błogosławieństwa.
Przez kolejne noce pomija się trzecie z nich.
Błogosławiony
jesteś Ty, Haszem, nasz Bóg, Król świata, który uświęcił nas Swoimi
przykazaniami i nakazał nam zapalać światła chanukowe.
Baruch Ata
Haszem, Eloheinu melech haolam, aszer kidszanu bemicwotaw, weciwanu lehadlik
ner szel Chanuka.
…..
Błogosławiony
jesteś Ty, Haszem, nasz Bóg, Król świata, który uczynił cuda dla naszych ojców,
w tamtych dniach, o tej porze.
Baruch Ata
Haszem, Eloheinu melech haolam, szeasa nisim laawoteinu, bajamim hahem bazeman
hazeh.
…..
Błogosławiony
jesteś Ty, Haszem, nasz Bóg, Król świata, który dał nam dożyć i utrzymywał nas,
i doprowadził nas do tego czasu.
Baruch Ata
Haszem, Eloheinu melech haolam, szechechejanu, wekijemanu, wehigijanu lazeman
hazeh.
Po
błogosławieństwach zapalamy światła chanukowej menory (chanukiji).
Uwaga: najpierw zapaliliśmy szamasz,
po czym wygłosiliśmy błogosławieństwa. Używając szamasza zapalamy zawsze
jako pierwsze światło nowe w tym dniu.
Po zapaleniu
świateł wypowiadany jest przez wszystkich zgromadzonych tekst Hanerot Halelu
(Te Światła), który objaśnia znaczenie tego rytuału:
Światła te
zapalamy za cuda i za znaki, za wybawienia i za boje, które stoczyłeś dla
naszych ojców w tamtych dniach o tej porze, przez swoich świętych kapłanów.
Przez wszystkie osiem dni Chanuki światła te są święte. I nie wolno nam ich
używać, lecz wyłącznie patrzeć na nie, aby dziękować i wychwalać Twoje wielkie
Imię, za Twoje cuda i za Twoje wybawienie i za Twoje znaki.
Hanerot
halalu anachnu madlikin, al hanisim, weal haniflaot, weal hateszuot, weal
hamilchamot, szeasita laawotejnu bajamim hahem bazeman hazeh, al jedaj
kohanecha hakedoszim. Wechol szmonat jemaj Chanuka, hanerot halalu kodesz hem,
wejn lanu reszut lehisztamesz bahem, ela lir’otam bilwad, kedej lehodot
ulehalel leszimcha hagadol al nisecha weal niflotecha weal jeszuatecha.
Jaka jest jednolita zasada dotycząca zapalania świec na
chanukiji?
Zapalane mogą być lampki oliwne lub świece. Jeżeli wybieramy lampę oliwną, to w
zasadzie każdy rodzaj oleju jest akceptowany, jakkolwiek olej z oliwek jest
najwłaściwszy. Świece powinny mieć pojedynczy knot. Knot w świecy lub lampce
oliwnej powinien być bawełniany (choć nie jest to bezwzględnie konieczne) i
palić się równym, stałym płomieniem.
Świece w menorze powinny znajdować się na tym samym
poziomie, a pojedyncza świeca, którą zapalamy inne (szamasz), powinna być
wyraźnie oddzielona od reszty, aby nie wyglądała na świecę chanukową. Wkładamy
do świecznika tylko tyle świec, ile ma się palić danej nocy (plus, oczywiście,
szamasz).
Nie jest dozwolone korzystanie ze światła chanukowego w
jakikolwiek sposób. Uważa się, że świece nie powinny tworzyć okręgu, najwyżej
półokrąg, aby były widziane jako wyraźnie oddzielone od siebie. Świece chanukowe
muszą się palić co najmniej przez trzydzieści minut po pojawieniu się na niebie
gwiazd. Jeżeli zapomni się zapalić świece o zachodzie słońca lub o zmroku,
można to uczynić później, dopóki nikt z domowników nie poszedł spać.
Przetrenujmy zapalanie świec według najbardziej
powszechnie przyjętej zasady:
• Pierwszego dnia wyjmujemy z pudełka dwie
świece. Jedną wkładamy w miejsce, gdzie ma znajdować się szamasz (i jest
zupełnie nieistotne, czy jest on pośrodku chanukiji, czy na końcu świecznika),
drugą w pierwsze miejsce na świeczniku od jego prawej strony. Wyjmujemy szamasz
ze świecznika i zapalniczką albo zapałką zapalamy go. Trzymając szamasz w dłoni
wygłaszamy trzy błogosławieństwa, po czym jego płomieniem zapalamy świecę
w chanukiji.
• Drugiego dnia umieszczamy szamasz w
świeczniku, po czym wkładamy świecę pierwszą od prawej strony (w to samo
miejsce, w które wczoraj), wyjmujemy z pudełka następną świecę i osadzamy ją
bezpośrednio z lewej strony świecy zapalanej wczoraj. Zapalamy szamasz, wygłaszamy
już tylko dwa pierwsze błogosławieństwa i zapalamy szamaszem dwie świece:
najpierw tę nowo dodaną dziś, później tę, którą zapalaliśmy już wczoraj.
Każdego następnego dnia dodajemy kolejną świecę, posuwając
się coraz bardziej w lewo, i zawsze zaczynając zapalanie od tej nowo dodanej
świecy, a później zapalając wszystkie pozostałe w kolejności od lewej do
prawej, a więc zawsze kończąc na tej, która jest na prawym skraju chanukii.
Czy menorę chanukową można zastąpić np. jedną świeczką
zapalaną przez wszystkie dni? Kiedy wprowadzono zwyczaj palenia
dziewięcioramiennych menor na Chanukę?
Jedna świeczka w ogóle nie rozwiązuje sprawy, bo jedna świeczka to najwyżej
szamasz, od którego zapalamy następne świece. Szamasz musi być wyraźnie
oddzielony od pozostałych świec chanukowych, tak aby patrząc na świece można
było je bez kłopotu policzyć i po ich liczbie przypomnieć sobie, który dzień
święta jest właśnie obchodzony. Razem z szamaszem, podczas Chanuki zapalamy
świece w sumie aż czterdzieści cztery razy.
Ani kształt, ani materiał, z którego zrobiona jest
chanukija, nie są halachicznie określone. Dlatego istnieją tysiące różnych
chanukowych świeczników i lampek. Halacha określa jedynie warunki dotyczące
samych zapalanych świateł: np. to, że świece chanukowe powinny być ustawione
prosto i oddalone od siebie na odległość nie mniejszą niż grubość palca.
Niektórzy nie stosują świec, ale lampki oliwne. Lampki i
naczynia na świece nie muszą być połączone w trwałą całość, można więc
wyobrazić sobie sytuację, gdy zapala się pojedyncze, oddzielne lampki, nie
używając chanukii. Podważałoby to jednak tradycję.
Ponieważ zapalanie świec lub lampek jest realizacją micwy,
obowiązuje ogólna zasada rabiniczna zwana hidur micwa, która stwierdza, że
przedmioty używane do wypełniania przykazań muszą być piękne, wyjątkowe,
uroczyste i nie powinny być używane na co dzień. Chodzi o uświęcanie
wykonywanych czynności przez wykorzystywanie przedmiotów niezwykłych,
niezwiązanych z powszedniością. Dlatego właśnie menory są często dziełami
sztuki. Jakkolwiek więc można wyobrazić sobie sytuację, że świece będą
ustawione w jakichś zastępczych, prowizorycznych naczyniach, gdy zmuszają nas
do tego okoliczności, to jednak w normalnych warunkach wskazane jest używanie
specjalnej menory, którą uznamy za piękną, która będzie się nam podobała i
podkreśli swoim wyglądem świąteczny, uroczysty nastrój.
Początkowo zaczynano obchody święta prawdopodobnie od
zapalenia ośmiu lamp oliwnych i zmniejszano ich liczbę o jedną lampę dziennie
przez osiem dni. W czasach herodiańskich konserwatywna Szkoła Szamaja w sporze
z liberalną Szkołą Hilela reprezentowała właśnie takie stanowisko, co wskazuje,
że prawdopodobnie tak czyniono w II i I stuleciu p.n.e. Jednak ostatecznie, już
w czasach talmudycznych, ustalono, że należy zwiększać liczbę świateł
zapalanych każdego dnia.
Najstarsze menory chanukowe pochodzą właśnie z okresu
niewiele późniejszego. Sama nazwa menory chanukowej – chanukija, jest
stosunkowo nowa, bo dopiero dziewiętnastowieczna.
W artykule o święcie Chanuka piszecie: „kapłani stwierdzili,
że zapas oleju do siedmioramiennego świecznika świątynnego wystarczy tylko na
jeden dzień. Jednak, w cudowny sposób, olej ten palił się aż przez osiem dni”.
Jeżeli oleju wystarczało na jeden dzień, to palił się on w cudowny sposób
siedem dni, a nie osiem, bo w ten pierwszy dzień nie było nic cudownego w tym,
że się palił. Dlaczego więc na pamiątkę cudu zapala się światła przez osiem, a
nie siedem dni?
Zadziwiające, ale dokładnie to samo pytanie zadał sobie słynny rabin Josef Karo
(1488-1575), autor najwybitniejszego dzieła halachicznego Szulchan Aruch, i sam
udzielił na nie wielu odpowiedzi.
Uznana za najbardziej przekonującą jest ta z nich, która
stwierdza, że gdy kapłani znaleźli w sprofanowanej przez Greków Świątyni tylko
małe naczynie z olejem, wiedzieli już, że na nową oliwę trzeba będzie czekać aż
osiem dni. Podzielili więc ten zapas, który był wystarczający zaledwie na jeden
dzień, na osiem części – i zamierzali palić właśnie jedną ósmą zapasu każdego wieczoru,
przez krótki czas. Jednak ta minimalna ilość wystarczała zawsze, wszystkie
osiem razy – aż na całą noc. Czyli cud trwał przez wszystkie osiem dni, a nie
tylko siedem.
Jak zapalać świece chanukowe w Szabat, gdy nie wolno
rozpalać ognia?
Jest regułą, że świece chanukowe zapala się o zmroku: albo natychmiast po
zachodzie słońca, albo gdy na niebie pojawią się pierwsze gwiazdy. Jednak w
Szabat byłoby to niemożliwe, bo Szabat zaczyna się właśnie o zachodzie słońca,
a świece szabatowe zapalone są już na kilkanaście (osiemnaście) minut przed
zachodem i od tego momentu zapalanie jakiegokolwiek ognia jest zakazane.
W piątek więc należy zapalić świece chanukowe nim zacznie
się Szabat i muszą one palić się tak długo, aby nie zgasły przed upływem
trzydziestu minut od zachodu słońca. Czyli na ten dzień trzeba mieć
przygotowane świece dłuższe niż na pozostałe dni Chanuki.
Natomiast w sobotę świece chanukowe zapala się dopiero po
zakończeniu uświęcania Szabatu – w wieczór poszabatowy (Moci Szabat). Szabat
kończy się wtedy, gdy trzy gwiazdy pojawią się na niebie. Zapalenie świec
chanukowych może nastąpić po hawdali, ale istnieje także zwyczaj zapalania
świec bezpośrednio przed hawdalą.
Jak długo powinny się palić świece chanukowe?
Świece chanukowe muszą, według religijnego prawa żydowskiego, palić się przez
co najmniej trzydzieści minut po zapadnięciu zmroku. A to oznacza, że zazwyczaj
w praktyce palą się przez trzydzieści lub sześćdziesiąt minut, a w dniu, który
przypada w rozpoczęcie Szabatu – co najmniej przez siedemdziesiąt osiem minut.
Oto wyjaśnienie, dlaczego istnieją aż trzy odpowiedzi na to
pytanie:
Znane są powszechnie co najmniej dwie tradycyjne pory
zapalania świec chanukowych: albo o zachodzie słońca, albo gdy na niebie
pojawią się gwiazdy (chodzi o co najmniej trzy gwiazdy średniej wielkości).
Obydwie pory zapalania świec są zgodne z żydowskim prawem religijnym. Jeżeli
niebo jest zachmurzone i nie widać gwiazd, zakłada się, że musi upłynąć co
najmniej trzydzieści minut od zachodu słońca (godzina zachodu słońca podawana
jest w kalendarzach i w prasie codziennej), aby uznać, że gwiazdy byłyby
widoczne. Niezależnie kiedy zapalimy chanukowe świece, muszą się one palić co
najmniej przez trzydzieści minut po pojawieniu się gwiazd.
Czyli jeżeli zapalamy świece o zachodzie, to muszą się palić
co najmniej przez sześćdziesiąt minut (trzydzieści minut do pojawienia się
gwiazd i trzydzieści po tym, gdy byłyby lub są widoczne na niebie). Natomiast
jeżeli zapalamy świece wraz z pojawieniem się gwiazd (trzydzieści minut po
zachodzie), to muszą palić się co najmniej przez trzydzieści minut.
Jednak sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana w
pierwszy dzień Chanuki, gdy przypada on w Szabat. W takiej sytuacji musimy
zapalić świece chanukowe przed szabatowymi, bo po rozpoczęciu Szabatu
(zapalenie świeć szabatowych jest równoznaczne z jego początkiem) nie wolno
rozpalać ognia.
Ponieważ świece szabatowe zapala się na co najmniej
osiemnaście minut przed zachodem słońca, świece chanukowe muszą palić się co
najmniej przez te osiemnaście minut do zachodu słońca (oczywiście, można
zapalić je nieco wcześniej), następnie trzydzieści minut do pojawienia się
gwiazd i wreszcie trzydzieści minut po ich ukazaniu się na niebie. Czyli,
zgodnie z halachą, świece chanukowe umieszczone w chanukiji w Szabat, muszą
palić się przez co najmniej siedemdziesiąt osiem minut. Dlatego zalecane jest
przygotowanie na ten dzień szczególnie dużych i wydajnych świec.
Radosnej Chanuki życzy the 614 commandment