
Z pierwszych
chwil w Sobiborze zapamiętał szok: „Zobaczyłem całkiem ładne domy oraz
willę komendanta, pomalowaną na zielono, ogród, płotek”… Nie wyobrażał
sobie, że miejsce, w którym zabija się ludzi gazem i pali ich zwłoki – o tym
już wcześniej słyszał – może wyglądać jak wiejska stacja kolejowa.
Tojwi Blatt
nie wiedział wtedy jeszcze, że Niemcom chodziło o zwodzenie do ostatniej chwili
tych Żydów, których przywożono tutaj z Holandii czy Francji luksusowymi
składami kolejowymi. Ci o istnieniu i przeznaczeniu takich miejsc jak Treblinka
czy Sobibór nie mieli pojęcia.
Blatt
zapamiętał też, że kiedy rozdzielano go z rodziną, pożegnał matkę pretensjami.
Wcześniej, podczas podróży w nieznane, kazała mu nie wypijać całego mleka,
które zabrali i zostawić porcję na jutro. Właśnie to jej wypomniał, nie
wiedząc, że rodzice i jego 10-letni brat lada moment zginą w komorze gazowej.
/za Onet Film/
Czytaj cały artykuł TUTAJ
Juz w kinach !!!