Gmina Wyznaniowa Żydowska w Poznaniu

Kehilat Poznań קהילת פוזנן

POZNAŃ, UL. STAWNA 10 י״ב בחשוון תשפ״ז 23 października 2026

Detektyw Rabin Small

Rabin Small, bez wątpienia należy do tej samej
rodziny co  Sherlock Holmes, Herkules  Poirot i panna Marple. Różni
go tylko fakt, że podstawowym narzędziem detektywistycznym jest dla rabina
Talmud. Czytanie Talmudu jest, jak wiadomo szkołą myślenia i interpretacji. Pil
pul – metoda studiowania Talmudu i Biblii jest doskonałym ćwiczeniem intelektu. Młody rabin Dawid Small odwołuje się do niej, rozstrzygając spory między
członkami swojej Gminy. Odnosi jego zasady do współczesnych problemów,  dowodząc
tym samym ponadczasowości Talmudu.

A interesy ma w tym trzy. Po pierwsze: dowieść swojej niewinności,
znajdując mordercę. Po drugie: utrzymać stanowisko rabina w swojej gminie i zbudować 
swój autorytet. Po trzecie:  scementować wspólnotę wyznaniową z ludzi,
którzy sa drugim i trzecim pokoleniem imigrantów i nie mają zbyt wiele pojęcia o
tym, kim ma być rabin dla swojej społeczności. 

Nie jest łatwo być rabinem, szczególnie młodym i z ideami. Trudno godzić
interesy ludzkie i boskie, trudno utrzymać dystans wobec partykularnych ambicji
i postaw różnych członków kongregacji. A przecież kongregacja może zwolnić rabina
tylko dlatego, że jej członkom nie podobają się np. kapelusze jego żony. A kiedy jeszcze rabin wygląda jak
studenciak, ma niedopasowany garnitur  i nieład we włosach– trudno jest porządnym,
dbającym o prestiż¿ mieszczanom zaakceptować go jako swego przewodnika.  W
dodatku, na parkingu pod bożnicą znaleziono zwłoki młodej dziewczyny a w samochodzie rabina – jej torebkę. 

W następnym  kryminale „W sobotę rabin pościł”  ofiarą
zbrodni jest matematyk, współpracujący kiedyś przy budowie bomby atomowej
–  Izaak Hirsh. Nie był on członkiem kongregacji, ale jego ¿ona nalega na
pochówek na cmentarzu ¿żydowskim. 

Punktem wyjścia do serii  dwunastu kryminałów z Danielem Small’em w roli głównej,
był religijno – obyczajowo – kulturowy problem, jakiego doświadcza większość 
konserwatywnych kongregacji w USA. Miejscem akcji zaś – wymyślone, jankeskie miasteczko lat
sześćdziesiątych  i siedemdziesiątych Barnard’s Crossing, w stanie
Massachusetts. Większość członków  kongregacji nie znała hebrajskiego,
recytowali całe ustępy psalmów, nie rozumiejąc ich. Tylko nieliczni prowadzili
koszerne domy, a niektórzy z oburzeniem przyjmowali informację o tym, ¿e rabin
odmawia poświecenia ich nowego samochodu. Autor, który był świadomym i naocznym
świadkiem tych perypetii, zdecydował, iż jest to problem wart opisania. Wydawca
zaś, zasugerował żeby w to obyczajowo złożone tło wpisać wątek kryminalny. W
efekcie dostaliśmy lekką i bardzo ciekawą pozycję, która pod pozorem rozrywki
serwuje laikom podstawowe informacje na temat judaizmu. Ciekawe są, z resztą
nie tylko napięcia w samej  kongregacji ale i relacje w obrębie całej
miejskiej społeczności, przedstawicielem której jest, między innymi szef
policji – z pochodzenia Irlandczyk  o nazwisku  Hugh Lanigan.  
Na osobny akapit zasługuje postać żony rabina – Miriam. Idealna żona. Mądra,
inteligentna, dbająca o męża, oderwanego od rzeczywistości.  Właściwie
opiekująca się nim i chroniąca jak dziecko. To ona odbiera  telefony z pogróżkami i ukrywa je w tajemnicy, to ona serwuje kawę,
przyszywa guziki.  Blondynka z dziecinną buzią. Każdy taką żonę chciałby
mieć. 

Mimo, że w latach sześćdziesiątych coraz mocniejszym głosem zaczynały przemawiać
kobiety, a  członkinie kongregacji reformowanych i konserwatywnych zaczynały
walczyć o czynny udział w życiu religijnym – niema po tym najmniejszego śladu w
kryminałach Harrego Kemelmana. Jest stary dobry, patriarchalny  porządek, do którego nie docieraj± nastroje rewolucji społecznej. 

Nie zmienia to faktu, że oba kryminały są wciągające, autor gra fair, zręcznie ukrywając
w tekście wskazówki, a i tak rozwianie zaskakuje. Kryminały są urocze i
szczerze je polecam. Szkoda tylko, że wydawnictwo zatrzymało się już
po drugiej pozycji. Czekamy!

Kasia
Przyborska

Harry Kemelman
„W piątek rabin zaspał”
„W sobotę rabin pościł”
Wydawnictwo BAOBAB
Warszawa 2004