Gmina Wyznaniowa Żydowska w Poznaniu

Kehilat Poznań קהילת פוזנן

POZNAŃ, UL. STAWNA 10 י״ב בחשוון תשפ״ז 23 października 2026

Beduinska studnia a sprawa polska

Zvi Rav-Ner, ambasador Izraela w Polsce musiał tłumaczyć się
w MSZ z zniszczenia przez izraelską armię beduińskiej studni, którą
wyremontowała Polska Akcja Humanitarna. O interwencji polskiego MSZ i wezwaniu
izraelskiego dyplomaty poinformował wiceminister spraw zagranicznych Jerzy
Pomianowski. „Podczas rozmowy wyraziłem zaniepokojenie działaniami władz
izraelskich” – oświadczył. Chodzi o ujawnioną wczoraj przez „Gazetę Wyborczą”
akcję izraelskiego wojska w beduińskiej osadzie Rahava w południowym Hebronie na
okupowanym przez Izrael Zachodnim Brzegu Jordanu. W poniedziałek nad ranem
wojskowe buldożery zrównały ją z ziemią. Zburzono także jedną z kilku cystern
zbierających wodę, które wyremontowała Polska Akcja Humanitarna, za pieniądze
MSZ


Nie wiemy jak akcję wojska uzasadniał ambasador Rav-Ner.
Wiadomo jednak, że osada leży w tzw. „strefie C”, czyli na terytorium, gdzie na
każdą inwestycję budowlaną trzeba mieć zezwolenie wojska. Budynki wzniesione
tam bez zgody, są regularnie wyburzane.

Michała Sobelman, rzecznik ambasady Izraela w Warszawie, oświadczył: „Nie ulega
najmniejszej wątpliwości, że źródła wody stanowią jeden z najtrudniejszych
problemów w dziejach konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jednakże ostatnie nasze
działania w żaden sposób nie stanowią naruszenia umowy izraelsko-palestyńskiej
z września 1995 roku. Niekontrolowana próba wykopania studni na pustyni,
zazwyczaj nie rozwiązuje żadnego problemu, natomiast doprowadza do powstania
znacznie groźniejszych komplikacji, przede wszystkim do zanieczyszczenia i
zasolenia cennych wód podziemnych, a w konsekwencji do zniszczenia istniejących
już studni.”

W dalszej części oświadczenia czytamy: „Każda próba wywiercenia nowej studni
musi zostać zbadana, a następnie zatwierdzona przez Komisję Międzynarodową, w
której zasiadają zarówno przedstawiciele Izraela, Autonomii Palestyńskiej, a
także Unii Europejskiej, Rosji i Stanów Zjednoczonych. Nie chodzi tu zresztą
jedynie o kwestię prawną, daleko ważniejszy jest aspekt ekologiczny. Jako
pouczająca lekcja, pokazującą do czego może doprowadzić niekontrolowana budowa
nowych studni, może posłużyć frapujący casus Strefy Gazy. Wycofując się w 2005
r. Izrael pozostawił tam 1500 studni wody pitnej. Od tego czasu Palestyńczycy w
sposób piracki wykopali prawie 5 tysięcy dodatkowych, zanieczyszczając już
istniejące: w rezultacie spośród przeszło 6 tys. studni zaledwie 300 jest dziś
w użyciu” – twierdzi Sobelman. Podkreśla, że „Izrael dostarcza władzom
Autonomii większą ilość wody, niż przewiduje to dwustronna umowa z roku 1995.”

Źródło: Znak.org.pl, GW