Gmina Wyznaniowa Żydowska w Poznaniu

Kehilat Poznań קהילת פוזנן

POZNAŃ, UL. STAWNA 10 י״ג בחשוון תשפ״ז 24 października 2026

To ten znicz olimpijski zaplonie na ich cześć !!!

W 40-rocznicę zabójstwa Izraelskich
sportowców na olimpiadzie w Monachium w 1972 r.

Przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Jacques
Rogge nie zgodził się by podczas ceremonii otwarcia igrzysk w Londynie uczczono
minutą ciszy pamięć ofiar zamachu terrorystycznego, do którego doszło 40 lat
temu na igrzyskach w Monachium. Ofirami bojówki arabskiej z OWP i jego
niemieckich sojuszników, padli izraelscy sportowcy. Jego zdaniem,
atmosfera tej uroczystości nie pasuje do wspominania tragicznego wydarzenia
sprzed lat.

Czy w ciągu 5 godzin radości – bo tyle będzie trwać
uroczystość otwarcia – nie można poświęcić symbolicznej minuty dla ofiar mordu,
którego sprawcy nie liczyli się ani z pokojem olimpijskim, ani uczuciami
zwykłych ludzi.

Olimpiada w Monachium w 1972 była pierwszymi igrzyskami,
które odbyły się po wojnie w Niemczech. Wisiał nad nią cień hitlerowskiej
olimpiady w Berlinie w 1936 r. Hitlerowcy zakazali wtedy występu amerykańskich
sportowców, którzy byli Żydami. W Monachium w drużynie izraelskiej znaleźli się
ocaleni z Zagłady, urodzeni w Polsce: ciężarowiec Zew Friedman, jego trener
Jakow Springer – który wziął udział w Powstaniu w Gettcie Warszawskim,
chodziarz – Szaul Ladny był więźniem Bergen-Belsen. W Holocauście zginęło wielu
członków ich rodzin. W odległości zaledwie 15 km od Monachium znajdował się b.
niemiecki obóz koncentacyjny – „matka wszystkich obozów” – Dahau.

Izraelski zespół odwiedził obóz składając hołd pomordowanym
w Holocauście w dniu otwarcia igrzysk. Atmosfera pokoju i radości przerwana
została 5 września 1972 r. o godz. 17.00. 

Ośmiu arabskich terrorystów przekradło się na teren wioski
olimpijskiej, weszło do kwater Izraelczyków, zabijając na miejscu 2 sportowców,
a 9 wzięli jako zakładników. Niemieccy gospodarze poczuli się bardzo źle, że na
ich ziemi znowu dochodzi do zabójstwa Żydów. Pewnie dlatego postanowili sami
poprowadzić operację antyterrorystyczną, bez konsultowania się ze służbami
Izraela i innych państw. Popełnili poważne błędy i w rezultacie, incydent
możliwy do rozwiązania zakończył się straszną tragedią: arabscy mordercy zabili
wszystkich izraelskich zakładników.

Inni izraelscy zawodnicy wycofali się z igrzysk i
towarzyszyli 10 trumnom w drodze powrotnej do Izraela. Ciało Davida Bergera,
który dopiero przed kilkoma miesiącami osiedlił się w Izraelu, wyekspediowano
do jego rodzinnego Cleaveland, USA.

Mimo głosów wzywających do przerwania lub zawieszenia
igrzysk – decyzja MKOL-u była negatywna. Również wtedy uznano, że nie ma po co
przerywać atmosfery radości.

Premier Izraela – Gołda Meir wydała zgodę na akcję odwetową
przeciwko wszystkim terrorystom, dążąc do ich odwetowego wykonania kary
śmierci. O tej akcji opowiada film S. Spilberga z 2005 r. Wystąpił w nim Guri
Weinberg, syn zamordowanego trenera Mosze Weinberga.

Mimo dużego sukcesu, nie udało się wymierzyć sprawiedliwości
wszystkim mordercom z Monachium. Przeżył Abu Daud terrorysta który zaplanował
ten zamach w ramach swojej organizacji „Czarny Wrzesień”, de facto
część organizacji arcy-zabójcy Abu Nidala. Daoud opublikował w 1999
autobiografię pod tytułem Memoirs of a Palestinian Terrorist, za którą otrzymał
„Palestyńską Nagrodę Kulturalną” i 10  000 franków. Mieszkał w
Damaszku, w Syrii. Wielokrotnie twierdził, że zamach finansował m. in. Mahmud
Abbas, aktualny prezydent Autonomii. Innego architekta ataku w Monachium –
Amina Al-Hindi pochowano z honorami wojskowymi w Autonomii Palestyńskiej. 

Każda ofiara ma imię.

Więcej czytaj TUTAJ

/Forum Żydów Polskich/