Gmina Wyznaniowa Żydowska w Poznaniu

Kehilat Poznań קהילת פוזנן

POZNAŃ, UL. STAWNA 10 י״ג בחשוון תשפ״ז 24 października 2026

Pożegnanie Miriam Akavii

/wiadomość z Ambasady RP w Tel-Avivie/

Z wielkim żalem dowiedzieliśmy się o śmierci Miriam Akavii 


pisarki, tłumaczki i założycielki

Towarzystwa Przyjaźni Izrael-Polska.

Cześć
Jej pamięci!

WYRAZY SZCZEREGO WSPÓŁCZUCIA

RODZINIE ZMARŁEJ

SKŁADA

GMINA ŻYDOWSKA W POZNANIU

W wieku 88 lat w Tel Awiwie zmarła w piątek związana z
Krakowem pisarka, tłumaczka i honorowa przewodnicząca Towarzystwa Izrael-Polska
Miriam Akavia – poinformował Joachim Russek dyrektor Fundacji Judaica Centrum
Kultury Żydowskiej.

Pogrzeb pisarki odbędzie się w niedzielę na cmentarzu w
Nataf – powiedział Russek.

„Żegnamy przyjaciela Polski, Krakowa i naszego Centrum.
Ona, obok Felka Scharfa, zawsze życzliwie nam kibicowała” – mówił Russek.
„Była związana z Krakowem i z naszym Centrum emocjonalnie. Ilekroć
przyjeżdżała, odwiedzała nas i wśród wielu wyróżnień, jakimi ją uhonorowano
jest także statuetka Felka (nagroda ustanowiona przez Fundację Judaica – PAP).
Należała do nielicznej grupy stuprocentowych +krakauerów+ i była tu
zaprzyjaźniona z wieloma osobami” – dodał.

Miriam Akavia (Matylda Weinfeld) urodziła się w 1927 r. w
Krakowie. Tu uczęszczała do Gimnazjum Hebrajskiego. Wojnę spędziła w krakowskim
getcie, potem w obozach w Płaszowie, Auschwitz i Bergen-Belsen. Po wyzwoleniu
obozu trafiła do szpitala, skąd została zabrana przez Szwedzki Czerwony Krzyż
do Szwecji na rekonwalescencję.

W 1946 r. wyjechała do Izraela. Została pielęgniarką, potem
studiowała literaturę i historię. Była attache kulturalnym w
przedstawicielstwach Izraela w Budapeszcie i Sztokholmie. Była przewodniczącą
Towarzystwa Izrael- Polska w Tel Awiwie.

Pisać zaczęła dopiero 30 lat po wojnie. W swoich książkach
wracała do dzieciństwa, wojny i Holocaustu. W Polsce ukazały się m.in.
„Cena”, „Koniec dzieciństwa”. „Moja winnica”, „Galia i
Miklosz”, „Jesień młodości”, „Urojenia”, „Moje
powroty”.

„Zaraz po wojnie myślałam, że moja noga już nigdy tutaj
nie postanie. Dzisiaj już wiem, że nie mogę wykreślić Polski, a zwłaszcza
Krakowa, z mojego życia” – mówiła pisarka podczas spotkania z licealistami
w Otwocku w 2005 r. „Powracać znaczy pamiętać” – podkreśliła.

/żródło:  http://www.rp.pl/artykul/1172247.html/