
W poniedziałek, 2 grudnia w Kaliszu odbyły się uroczystości
upamiętniające 80. rocznicę deportacji kaliskich Żydów podczas II wojny
światowej. W obchodach udział wzięli przedstawiciele władz miasta, prezes Rady
Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich RP, przedstawiciele Gminy Wyznaniowej
Żydowskiej we Wrocławiu, rabin Gminy Wrocławskiej oraz przewodnicząca Związku
Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Poznaniu.
Przed II wojną światową w Kaliszu mieszkało około 30 tysięcy
Żydów. Stanowili około jedną trzecią mieszkańców wielokulturowego miasta. Ich
wojenne losy przypomniała Halina Marcinkowska, prezes Rady Związku Gmin
Wyznaniowych Żydowskich RP.
W listopadzie kaliscy Żydzi zostali zapędzeni przez Niemców
do hali targowej, która znajdowała się w miejscu dzisiejszej Galerii Tęcza. 2
grudnia rozpoczęły się deportacje. Żydzi z Kalisza trafili do gett w miastach
Generalnej Gubernii, a stamtąd do obozów zagłady. Szacuje się, że w 10
transportach kolejowych z Kalisza wywieziono około 15 tysięcy Żydów.
W 1941 roku utworzono w Kaliszu getto dla ludności
żydowskiej, która jeszcze pozostała w mieście. Getto mieściło się na terenie
wyznaczonym przez ulice Targową, Złotą, Szopena i Wodną. Przebywało w nim
kilkaset osób. Jeszcze w tym samym roku z getta wyjeżdżały samochody – komory
gazowe, w których Niemcy uśmiercili około 250 osób. Ostateczna likwidacja getta
nastąpiła w lipcu 1942 roku. Nielicznych pozostałych mieszkańców wywieziono do
getta w Łodzi.
Dla upamiętnienia tamtych wydarzeń, w poniedziałek 2 grudnia
złożono kwiaty pod tablicą pamiątkową znajdująca się przy ulicy 3 Maja. Główne
uroczystości odbyły się na skwerze Rozmarek przy ulicy Targowej.
– Szanowni Państwo, dziękuję serdecznie za udział w
uroczystości upamiętniającej 80. rocznicę pierwszych deportacji kaliskich
Żydów. Oddaliśmy hołd i cześć kaliszanom, naszym współbraciom, którzy przed 80 laty zostali wysiedleni przez niemieckich okupantów i skazani na zagładę – mówi
Grzegorz Kulawinek, wiceprezydent Kalisza.
Okolicznościową modlitwę odczytał Dawid Basok, rabin z
Synagogi pod Białym Bocianem we Wrocławiu.
Z kolei Alicja Kobus, przewodniczący Gminy Żydowskiej w
Poznaniu była oburzona, że w uroczystości, z wyjątkiem jednej z kaliskich
szkół, zabrakło pozostałych.
– Nie pojmuję tego i nie rozumiem, chociaż jestem już
starsza panią – mówiła. – Pamięć jest czymś cudownym. Ludzie wokół myślą, że to
ich nie dotyczy. Dzisiaj nie wiemy, kto zapuka do naszych drzwi i możemy się
bardzo zdziwić. Gdy stanie nam się nieszczęście dopiero zrozumiemy, że warto
było iść na takie spotkanie, popatrzeć, że tutaj były straszne łzy, nieludzka
tragedia. To byli ludzie tacy sami jak my. Wszyscy jesteśmy dziećmi jednego
Boga.
Miasto tłumaczy, że zaproszenie do udziału w uroczystości
otrzymały wszystkie kaliskie szkoły. Udział wzięła jedynie delegacja Szkoły
Podstawowej nr 18 w Kaliszu.
żródło: Kalisz nasze miasto






